Zmienił się nie tylko przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, ale też zarząd (częściowo). Nie ma już w nim Macieja Biskupskiego, który reprezentował okręg katowicki.
Rezygnacja Kazimierza Karolczaka ze stanowiska przewodniczącego zarządu GZM spowodowała, że formalnie odwołany został cały zarząd. Podczas wtorkowej sesji Zgromadzenia GZM prezydenci, burmistrzowie i wójtowie musieli wybrać nie tylko nowego przewodniczącego, ale też członków zarządu. Pozostaną w nim Igor Śmietański (Tychy), Stanisław Korman (Bytom) i Jarosław Zięba (Gliwice). Nie będzie natomiast Macieja Biskupskiego, byłego wiceprezydenta Katowic i byłego radnego. Wszystko dlatego, że niejako reprezentantem Katowic w zarządzie GZM będzie teraz przewodniczący Leszek Pietraszek, co potwierdził podczas konferencji prasowej po sesji Zgromadzenia prezydent Katowic Marcin Krupa. - Podchodzę do tego tak, że jestem przedstawicielem całej metropolii. Ten zarząd ma działać kolegialnie - powiedział sam Pietraszek.
W najbliższym czasie zarząd GZM ma zostać uzupełniony o przedstawiciele okręgu zagłębiowskiego. Do tej pory jego przedstawicielem był bowiem przewodniczący Karolczak.
A co dalej z Maciejem Biskupskim? Jak można było usłyszeć w kuluarach, jedną z opcji jest zamiana stanowisk, czyli Leszek Pietraszek do zarządu GZM, a Biskupski do zarządu województwa. Nie jest to jednak przesądzone.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Serio taka roszada, a jakieś kompetencje mają znaczenie?
Otoczenie dr Marcina nie potrzebuje kompetencji, namaszczenie wystarczy.
do polityki trzeba mieć specyficzne kompetencje i umiejętności, doświadczenie niepotrzebne
W związku z odejściem Zarządu GZM Pana Maciej Biskupskiego, SERDECZNIE GRATULUJEMY velostradzie GZM nr 1 Katowice-Sosnowiec znacznego zwiększenia szans na faktyczną realizację. Tak gdzieś 5-krotnie - z 5% do 25%. ... PS. A jak z Zagłębia dołączą kogoś z cojones, to może nawet do 50% ;)
Serio taka roszada, a jakieś kompetencje mają znaczenie?
Otoczenie dr Marcina nie potrzebuje kompetencji, namaszczenie wystarczy.
do polityki trzeba mieć specyficzne kompetencje i umiejętności, doświadczenie niepotrzebne