Reklama

Zbita śmietanka (odc. 15)

Dawno, bardzo dawno nas tu nie było. Niestety, brak czasu spowodował, że nie komentowaliśmy bieżących wydarzeń z życia naszych "elit". Ostatnio tyle się jednak wydarzyło, że grzechem byłoby to wszystko przemilczeć. Dlatego zapraszamy na 15. odcinek Zbitej śmietanki. Nie chcemy obiecywać, ale zapewne na kolejny odcinek nie będziecie musieli zbyt długo czekać.

Córka z ojcem w sądzie

Poseł PiS i wicemister energii Grzegorz Tobiszowski postanowił ewakuować się do Brukseli. Kiedy rozpoczynał kampanię przed wyborami do europarlamentu, nie przypuszczał zapewne, że największy rozgłos zapewni mu własna córka. Otóż pani Monika domagała się w sądzie alimentów od ojca, z którym już nie mieszka, a który to według jej relacji w brukowcach, nie przekazywał jej wystarczającej kwoty na utrzymanie. Ostatecznie sąd w Rudzie Śląskiej stwierdził, że 2,5 tys. zł miesięcznie to kwota w sam raz dla kogoś, kto zarabia około 15 tys. zł. Tobiszowski może się cieszyć. Gdyby sąd przyznawał alimenty córce już po wyborach do PE, kwota mogłaby być znacznie wyższa. Zresztą, kto wie, czy jeśli ojciec zostanie europosłem koszty utrzymania córki nagle nie wzrosną.

Reklama

Marszałek tu, marszałek tam

Marcin Krupa. Źródło: twitter.com/BiuroPrasoweKce

Niezatapialny Roman

To może być nominacja miesiąca, kwartału, a może nawet roku w Katowicach. Uwielbiany przez pasażerów komunikacji miejskiej, długoletni szef KZK GOP Roman Urbańczyk nie poszedł na emeryturę (a mógłby), tylko nadal chce dzielić się swoją wiedzą, umiejętnościami, doświadczeniem, a przy tym okazywać szacunek współpracownikom i rozmówcom. Będzie to robił już nie w KZK GOP (który został zlikwidowany), nie w Zarządzie Transportu Metropolitalnego (gdzie nikt go nie chciał), ale w miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej w Katowicach. Urbańczyk został tam członkiem zarządu na utworzonym specjalnie dla niego stanowisku. Szczerze mówiąc, mamy nadzieję, że to tylko posada stworzona po to, żeby były prezydent Zabrza mógł sobie dorobić i nikt nie będzie wymagał od niego żadnej pracy. Tak będzie chyba lepiej, dla wszystkich.

Reklama

Świętochłowice - tu się nie nudzisz

To mogłoby być nowe hasło promocyjne miasta, które istnieje, bo ktoś kiedyś uznał, że powinno i tak już zostało. To co w ostatnich tygodniach dzieje się w Świętochłowicach, trudno streścić w kilku zdaniach. Były prezydent Dawid Kostempski, który doprowadził miasto na skraj finansowej przepaści publicznie proponuje doradztwo swojemu następcy. Z kolei Daniel Beger doprowadza do wygaśnięcia mandatu Kostempskiego jako radnego, bo ten nie mieszka w Świętochłowicach, tylko w Katowicach. Kostempski nie daje za wygraną i cały czas mąci w radzie, bo wcześniej od swojego odwołania się odwołał. W efekcie pierwsze głosowanie nad planem naprawczym, który ma uniemożliwić bankructwo miasta, nie zostaje poparty przez radnych (jest 10:10). Beger odwołuje więc powołaną przez siebie wiceprezydent Sonię Kwaśny, bo ta wspomnianego planu nie popierała. Potem odbywa się kolejna sesja, ale 2 maja są na niej tylko radni popierający prezydenta. Inni rzekomo o sesji nie wiedzą i dowiadują się dwie godziny przed jej rozpoczęciem. W efekcie plan naprawczy zostaje przyjęty i na dzień, dwa albo trzy jest spokój. I tak opisaliśmy tylko najważniejsze ruchy w Świętochłowicach, ale zachęcamy do regularnego śledzenia doniesień z tego miasta. Coś nam mówi, że w tej wojnie będą kolejne trupy, bo jeńców nikt brać nie zamierza. A tak na dobrą sprawę, Świętochłowice mogłyby się przyłączyć do jakiegoś sąsiedniego miasta. Przecież i tak żaden mieszkaniec obecnie nie powie, że jest dumny z tego, że mieszka w Świętochłowicach. No może poza Dawidem Kostempskim...

Reklama

MIKSER

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Błażej - niezalogowany 2019-08-10 08:27:21

    Niezatapialny Roman - The best of Zbita Śmietanka! Najbardziej podoba mi się ten fragment: "Uwielbiany przez pasażerów komunikacji miejskiej, długoletni szef KZK GOP Roman Urbańczyk nie poszedł na emeryturę (a mógłby), tylko nadal chce dzielić się swoją wiedzą, umiejętnościami, doświadczeniem, a przy tym okazywać szacunek współpracownikom i rozmówcom..." - w kategorii najlepszy sarkazm. "Szczerze mówiąc, mamy nadzieję, że to tylko posada stworzona po to, żeby były prezydent Zabrza mógł sobie dorobić i nikt nie będzie wymagał od niego żadnej pracy. Tak będzie chyba lepiej, dla wszystkich." - w kategorii szczera prawda :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    grz - niezalogowany 2019-05-06 18:47:29

    świetnie czyta się ten artykuł! :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości