O tym, że tak tak właśnie może być, pisaliśmy w kwietniu. Już wtedy było wiadomo, że znów będą problemy z obsadą stanowisk ratowniczych na miejskich basenach i kąpieliskach. Potrzeba 35 osób, a umowy zostały podpisane tylko z kilkunastoma. - Nawet na Bugli nie mamy pełnej obsady, podobnie na kąpielisku Rolna. Najpierw musimy zapewnić bezpieczeństwo użytkowników tych miejsc. Jeśli ratowników będzie więcej, wówczas będziemy mogli skierować ich na kąpieliska w Dolinie Trzech Stawów i na Morawę. Na razie wszystko wskazuje na to, że to jednak się nie uda - mówi Stanisław Wąsala, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Katowicach.
MOSiR przejmuje opiekę nad wymienionymi stawami na sezon letni od Zakładu Zieleni Miejskiej. Jeśli oczywiście ma ratowników. Może się więc okazać, że w tym roku obydwa zbiorniki będą niedostępne dla mieszkańców. Oczywiście nikt fizycznie nie uniemożliwi kąpieli, ale znaki zakazu wchodzenia do wody już zostały ustawione. - Nie możemy ryzykować. Jeśli nie ma ratowników, nie można się kapać. Jak ktoś wejdzie do wody, złamie zakaz i zrobi to na własną odpowiedzialność - tłumaczy Mieczysław Wołosz, dyrektor Zakładu Zieleni Miejskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A nie można zrobić kąpieliska niestrzeżonego?
Zacznijcie w końcu ludziom odpowiednio płacić to chętnych nie zabraknie do pracy.
A nie można zrobić kąpieliska niestrzeżonego?
Zacznijcie w końcu ludziom odpowiednio płacić to chętnych nie zabraknie do pracy.