W zakończonym niedawno przetargu na wybór wykonawcy wpłynęła tylko jedna oferta. Złożyła ją spółka Silesia Invest z Gliwic. To ta sama firma, która odpowiadała za przebudowę ul. Dworcowej i której trzeba było zapłacić za opóźnienie prac 295,8 tys. zł. Za przebudowę fragmentu ul. Warszawskiej gliwicka spółka zaproponowała 18 939 369,61 zł. Tymczasem wycena Zakładu Zieleni Miejskiej opiewała na 13 461 116,62 zł. Oferta przewyższała kosztorys o 5,477 mln zł, czyli o około 40%. Mimo to, miasto nie zdecydowało się na powtórzenie przetargu.
- Koszty tego typu inwestycji liniowych rosną praktycznie z każdym kolejnym postępowaniem. Mio pewnych założeń, które przyjęliśmy z naddatkiem, to jednak okazało się, że cena oferenta przekraczała nasze pierwotne założenia finansowe. Stąd też musieliśmy je zweryfikować. Ale uważamy, że w obecnym czasie realizacja tak trudnych inwestycji przekładana w czasie spowoduje jeszcze kolejny wzrost cen - mówi Waldemar Bojarun, wiceprezydent Katowic.

Przebudowa ul. Warszawskiej będzie kosztowna z kilku powodów. Zieleń jest tylko jednym z nich. Wymienione zostaną też nawierzchnie chodników, lampy, pojawią się elementy małej architektury, a Tramwaje Śląskie wymienią trakcję, w tym słupy.
Kluczowym elementem przebudowy ulicy będą nasadzenia drzew. - Od rynku mamy zaprojektowany bulwar ze specjalnym nastawieniem na pieszych, żeby było jak najprzyjemniej, jak najładniej i jak najbardziej elegancko. Tutaj będą same duże drzewa (lipy, klony i magnolie) oraz piękne ozdobne krzewy. Chodzi o to, żeby wszystko kwitło i owocowało - mówi Monika Szczygieł z firmy Calla-Katowice, która była odpowiedzialna za projekt zieleni na Warszawskiej.
W momencie sadzenia drzewa mają mieć 5-7 metrów wysokości. Chodzi o to, żeby efekt był szybko widoczny. Pomiędzy drzewami pojawią się hortensje, trawy i byliny.

Od ul. Szkolnej do ul. Francuskiej drzewa zostaną posadzone po południowej stronie torowiska (blisko niego) oraz przy kamienicach na odcinku od ul. Starowiejskiej do ul. Francuskiej. Po drugiej stronie torów (ale jeszcze przed jezdnią) projektanci przewidzieli żywopłot z cisu (około 80 cm szerokości) - Musieliśmy trochę uspokoić zieleń ze względu na ruch samochodów oraz to, że już mamy tu istniejącą zieleń w otoczeniu kościoła ewangelickiego. Mogliśmy skorzystać z tego tła - tłumaczy Monika Szczygieł.
W tej części ul. Warszawskiej będą rosły graby i topole.
Obecnie na objętym projektem przebudowy odcinku ul. Warszawskiej znajdują się 52 miejsca parkingowe, w tym 5 miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych oraz 20 miejsc oznaczonych kopertą. Zgodnie z planem, po zmianach pozostanie 6 miejsc dla czasowej obsługi punktów handlowo-usługowych wyznaczonych miejsc oraz 4 stanowiska dla osób niepełnosprawnych.
Na przeprowadzenie prac wykonawca będzie miał 51 tygodni od dnia podpisania umowy. Oznacza to, że fragment Warszawskiej w zupełnie nowej odsłonie powinien być gotowy dokładnie za rok.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Topole to zły pomysł. Ich korzenie znajdują się tuż pod powierzchnią gruntu, więc będzie notorycznie niszczona nawierzchnia chodników. Lepiej to przemyśleć ponownie i może wymienić na lipy, które cudnie pachną.
Zatem ustalcie już teraz wysokość kary za każdy dzień opóźnienia. Oczywiście kary dla UM Katowice, jak uczy nas przykład z ul Dworcowej :)
Uchowaj Boże, aby rodzaj kamienia na całą ulicę, wybierał ten sam "expert", który wybral to co łamie się i kruszy od lat, na ul Mariackiej, rynku oraz okolicy.
"W tej części ul. Warszawskiej będą rosły graby i topole". Jeżeli te topole będą nowozasadzone, to nie rozumiem sensu sadzenia tych drzewnych chwastów, przez które w centrum miasta ulice potrafią pokrywać się białymi dywanami z powodu puchu.
No jestem ciekawa jak długo faktycznie to potrwa. Tym bardziej, że wykonawca już jest znany z "szybkości" realizowania zleceń. Ale co do samego pomysłu zazielenienia Warszawskiej to jestem jak najbardziej za tym żeby się udało zrealizować ten projekt. Będę czekała z niecierpliwością.
Topole to zły pomysł. Ich korzenie znajdują się tuż pod powierzchnią gruntu, więc będzie notorycznie niszczona nawierzchnia chodników. Lepiej to przemyśleć ponownie i może wymienić na lipy, które cudnie pachną.
Zatem ustalcie już teraz wysokość kary za każdy dzień opóźnienia. Oczywiście kary dla UM Katowice, jak uczy nas przykład z ul Dworcowej :)
Uchowaj Boże, aby rodzaj kamienia na całą ulicę, wybierał ten sam "expert", który wybral to co łamie się i kruszy od lat, na ul Mariackiej, rynku oraz okolicy.