Wieszak postawiła przed swoim lokalem Anna Witańska, znajoma bohaterki naszego wcześniejszego tekstu o "Wymianie ciepła". Punkt pod "Szytodrukiem" działa od zeszłego czwartku. Kolejne kurtki, kombinezony i płaszcze wywieszała już trzy razy, łącznie było to ok. 30-40 rzeczy. W chwili, kiedy odwiedziliśmy "Szytodruk", do wywieszenia było już tylko sześć sztuk ubrań. Witańska mówi, że wynika to z dobrej lokalizacji wieszaka. - Okolica jest zaludniona, w pobliżu jest MOPS, noclegownia, więc dużo osób potrzebujących tędy przechodzi. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się ubrania dziecięce. -Powiesiłam dużo ubrań po swoich dzieciach, kurtki, kombinezony i tak dalej. Wszystko zniknęło tego samego dnia.
Ubrania można przynosić i zabierać przez cały dzień, na noc wieszak jest chowany. -Nie jest zbyt wytrzymały, dlatego nie chcę, żeby przewrócił go wiatr - śmieje się Witańska. Prosi, by pozostawiane ubrania były czyste i w dobrym stanie. Przynosić można kurtki, płaszcze, kombinezony dla dzieci, swetry, rękawiczki, czapki i szaliki.
Nie wiadomo jak długo będzie działał pierwszy punkt "Wymiany ciepła" przy Korfantego 120. - Ubrań cały czas przybywa, ale nikt ich nie zabiera. Dajemy sobie czas do czwartku. - mówi Magda Felis. Jeżeli do tego czasu nic się nie zmieni, ubrania trafią na wieszak na Plebiscytowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze