Coraz więcej zmienia się wokół katowickiego dworca. Trwa rozbiórka peronu 5, a w lipcu mają ruszyć pierwsze roboty związane z wyburzaniem wiaduktu nad ul. św. Jana. Pod nowym obiektem powstanie także węzeł przesiadkowy, więc przebudowa będzie bardziej skomplikowana niż na ul. Mikołowskiej.
Duże zmiany widać w ostatnich tygodniach na ul. Mikołowskiej. Pisaliśmy o tym, że po starym wiadukcie prawie już nic nie zostało. Tego samego nie można powiedzieć o sąsiednim wiadukcie przy ul. św. Jana. Nad jezdnią ul. św. Jana sporo się dzieje, ale z perspektywy kierowców i przechodniów obiekt wygląda tak samo, jak kilka miesięcy temu.
Pod koniec stycznia 2026 roku na ul. św. Jana pojawiły się pierwsze ograniczenia. Obie jezdnie pod obiektem zostały zwężone. Jeden chodnik (bliżej Galerii Katowickiej) został zamknięty, a drugi zwężono. Jednak od tamtej pory nie widać większych postępów w rozbiórce. Powstanie tu całkowicie nowy obiekt, a dodatkowo pod nim będzie zlokalizowany nowy węzeł przesiadkowy.
Pozorna opieszałość prac na ul. św. Jana wynikała z przygotowań. Jak wyjaśniały jakiś czas temu PKP Polskie Linie Kolejowe, inwestor przebudowy katowickiego węzła kolejowego, przełożenia wymagały podziemne sieci. Wkrótce w końcu będzie możliwe rozpoczęcie rozbiórki obiektu od strony Kina Rialto. Jadąc pociągiem, można zauważyć, że nie ma już torów i trakcji po południowej stronie obiektu. To zapowiedź konkretnych prac, które niebawem ruszą.
- Roboty na wiadukcie przy ul. św. Jana rozpoczną się w lipcu, po zakończeniu prac przygotowawczych. Zakres najbliższego etapu obejmie demontaż wybranych elementów konstrukcji wiaduktu oraz przygotowanie terenu pod budowę nowego obiektu - mówi Katarzyna Głowacka z zespołu prasowego PKP PLK. Ten etap prac ma potrwać sześć tygodni. Zgodnie z zapowiedziami, ruch pod wiaduktem w trakcie rozbiórek ma być utrzymany. Wykonawca może być zmuszony do realizacji prac w godzinach nocnych lub w weekendy. - Roboty rozbiórkowe mogą powodować jedynie chwilowe zamknięcia przejazdu pod obiektem w porze nocnej - zapowiada Głowacka.
Jeśli wszystko będzie przebiegało zgodnie z planem, nowy obiekt nad ul. św. Jana powinien być gotowy na początku 2028 roku.
Jednak utrudnienia mają potrwać dłużej niż na ul. Mikołowskiej, ponieważ miasto wybuduje tu węzeł przesiadkowy. Ma on umożliwiać przesiadkę na autobus, tramwaj i pociąg. Projekt zakłada budowę dwóch zintegrowanych peronów tramwajowo-autobusowych po stronie wschodniej i zachodniej istniejącego torowiska tramwajowego. Do węzła będzie można dojść bezpośrednio z dworca nowym tunelem pod peronem 4. Powstanie skomunikowanie w ścianie nowego wiaduktu.
Na nowym węźle autobusy i tramwaje będą zatrzymywać się na wydzielonych pasach ruchu przy peronach, które zostaną zlokalizowane pod wiaduktami kolejowymi. Kierowcy nadal będą mieli do dyspozycji po jednym pasie ruchu w każdym kierunku. Budowa ma pochłonąć prawie 7,5 mln złotych, a ponad 5,8 mln zł wyniosło przyznane na ten cel unijne dofinansowanie. Na realizację miasto ma czas do końca marca 2029 roku.
Rozpoczęcie prac jest uzależnione od kolejowej inwestycji. - Obydwa zadania zostały ze sobą skoordynowane, tak aby możliwe było sprawne przejęcie i zagospodarowanie przestrzeni pod nowymi obiektami - zapewnia członkini zespołu prasowego w PKP PLK. Plac budowy pod obiektem ma zostać udostępniony wykonawcy miejskiej inwestycji w IV kwartale 2027 roku.
Nieco dalej, w kierunku ul. Mariackiej, widać intensywną rozbiórkę peronu 5. W przeszłości wykorzystywany w ruchu pociągów, od lat nie służył pasażerom. Był użytkowany tylko przez przewoźników, którzy odstawiali tu swoje składy. Podczas trwającej inwestycji powstanie nowy peron, który zostanie połączony klatką schodową z ul. Wojewódzką i przejściem podziemnym do ul. Tylnej Mariackiej.
W przeszłości peron budził duże kontrowersje i był ostro krytykowany z powodu znacznego oddalenia od dworca oraz problemów z dojściem. Teraz będzie bardziej dostępny. Poza tym po przebudowie zakładane jest wykorzystywanie go tylko w awaryjnych sytuacjach lub jako uzupełnienie w przypadku wielkich masowych imprez.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Droga wprowadząca do Galerii Katowickiej (i jej okolice) już teraz są jednym z najbardziej zakorkowanych miejsc w Katowicach i to przy dwóch pasach drogowych pod wiaduktem. Zrealizowanie tego kosztownego projektu znacząco... ZMNIEJSZY przepustowość tego wiaduktu (zamiast dwóch pasów będzie jeden). I po co? Żeby przesiadające sie z pociągu osoby miały o 100-200 metrów bliżej przystanek tramwajowy? Przystanki tramwajowe są praktycznie obok dworca (na św. Jana i przy wejściu do Galerii Katowickiej) a wielkie centrum przesiadkowe autobusowe na terenie dworca. Ten projekt przebudowy tot jakiś absurd, działanie na szkodę mieszkańców miasta! Jakim cudem zgodzono się na takie rozwiązanie? Ktoś to szeroko konsultował z mieszkańcami centrum Katowic?
Droga wprowadząca do Galerii Katowickiej (i jej okolice) już teraz są jednym z najbardziej zakorkowanych miejsc w Katowicach i to przy dwóch pasach drogowych pod wiaduktem. Zrealizowanie tego kosztownego projektu znacząco... ZMNIEJSZY przepustowość tego wiaduktu (zamiast dwóch pasów będzie jeden). I po co? Żeby przesiadające sie z pociągu osoby miały o 100-200 metrów bliżej przystanek tramwajowy? Przystanki tramwajowe są praktycznie obok dworca (na św. Jana i przy wejściu do Galerii Katowickiej) a wielkie centrum przesiadkowe autobusowe na terenie dworca. Ten projekt przebudowy tot jakiś absurd, działanie na szkodę mieszkańców miasta! Jakim cudem zgodzono się na takie rozwiązanie? Ktoś to szeroko konsultował z mieszkańcami centrum Katowic?