Kolejny raz kierowca zignorował znaki i wjechał pod wiadukt w Chorzowie-Batorym. Tym samym doprowadził do uszkodzenia sieci trakcyjnej, a to spowodowało wstrzymanie ruchu tramwajów na kilka godzin.
Przez kilka godzin tramwaje nie kursowały z powodu zerwania sieci trakcyjnej w Chorzowie. Do zdarzenia doszło w rejonie siedziby Tramwajów Śląskich w dzielnicy Batory. Kierowca ciężarówki jechał ulicą Inwalidzką około godz. 3.20. Nie zwrócił uwagi na oznakowanie i ograniczenie wysokości pojazdu do 3,3 m. Wjechał pod wiadukt kolejowy, kierując się w stronę ul. Armii Krajowej, co zakończyło się poważną awarią.
- Niestety po raz kolejny to wina kierującego - mówi Robert Walczak, rzecznik prasowy Tramwajów Śląskich. Na nagraniu z monitoringu widać moment uderzenia w infrastrukturę. Samochód wjeżdża pod wiadukt i po chwili dochodzi do zerwania sieci, a następnie rozbłysku.
Kierowca odjechał, a służby techniczne miały dużo pracy. Dopiero o godz. 6.55 udało się naprawić uszkodzoną sieć. Kierujący białym ciągnikiem siodłowym marki DAF z naczepą, na której znajduje się logo popularnej firmy kurierskiej, odjechał z miejsca. Chorzowskiej policji jeszcze nie udało się do niego dotrzeć. Tramwaje Śląskie po raz kolejny apelują o kierowców o zachowanie ostrożności podczas przejazdu w tym miejscu i stosowanie się do znaków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Teraz to tira może każdy prowadzić...
kierowca tira, najmądrzejszy w całej wsi
Teraz to tira może każdy prowadzić...
kierowca tira, najmądrzejszy w całej wsi