Reklama

Więcej miejsc w miejskim żłobku. Skorzystają głównie bezrobotni

W Zawodziu i w Śródmieściu zostały dziś oficjalnie otwarte dwa oddziały Żłobka Miejskiego. Przybyło 140 nowych  miejsc, ale w całym mieście wciąż brakuje co najmniej 50. Najgorsza sytuacja jest na południu Katowic, gdzie miejskiego żłobka nie ma żadnego. Jest jednak szansa, że w przyszłym roku to się zmieni.

Otwarte dziś dwa oddziały, przy ul. Marcinkowskiego 13 i Uniwersyteckiej 15, powstały w dużej mierze (85%) za pieniądze unijne. Niewielką część dołożył budżet państwa (3%), a resztę miasto. Łącznie koszty adaptacji pomieszczeń, obsługi i pobytu dzieci w tych dwóch żłobkach do 31 października 2017 roku wyniosą 4.3 mln zł. W związku z tym, że Unia daje, Unia wymaga i stawia warunki. Dlatego nowe miejsca w żłobku przeznaczone są przede wszystkim dla rodziców bezrobotnych oraz takich, którzy kiedyś pracowali i chcą wrócić na rynek pracy. Ci, których dzieci zostaną zakwalifikowane do programu, za pobyt dziecka nie będą musieli płacić aż do czasu jego zakończenia (31.10.2017).

W skali roku to poważne oszczędności. Pobyt dziecka w miejskim żłobku kosztuje 150 zł miesięcznie (opłata stała). Rodzice płacą też 5 zł dziennie za wyżywienie. Łącznie wychodzi przeciętnie 250-260 zł. To jednak i tak tylko 1/4 kosztów. Utrzymanie jednego miejsca w żłobku kosztuje około 1000 zł.

Reklama

140 nowych miejsc to wciąż za mało. Po ich dodaniu Miejski Żłobek w Katowicach dysponuje 789 miejscami w 11 lokalizacjach. W systemie zarejestrowanych jest około 900 dzieci. Jak przekonuje Adam Dylus, dyrektor ŻM, realne zapotrzebowanie w tej chwili to około 50 miejsc. - Tylu dzieci nie jesteśmy w stanie obecnie przyjąć i rodzice muszą czekać w kolejce.

Co decyduje o przyjęciu do żłobka? Kryteriów jest kilka. Praktycznie żadnych szans nie mają dzieci, których rodzice nie mieszkają na stałe w Katowicach. Więcej punktów dostaną rodzice pracujący niż bezrobotni (za wyjątkiem wspomnianego wyżej unijnego programu). Dodatkowymi kryteriami zwiększającym szanse na przyjęcie są też m.in. niepełnosprawność rodziców i posiadanie większej liczby dzieci, a także dłuższy czas oczekiwania na miejsce (wszystkie kryteria można znaleźć TUTAJ).

Reklama

Jest szansa, że w stosunkowo niedługim czasie te kryteria nie będą miały większego znaczenia. W kolejnych latach miejsc w miejskim żłobku ma bowiem przybywać. W tym roku powstanie projekt, a w przyszłym zostaną przeprowadzone prace w budynku przy ul. Boya-Żeleńskiego w Kostuchnie (przy przedszkolu). Ma się tam znaleźć 60 miejsc dla dzieci. Kolejne 50 powstanie przy ul. Chrobrego 9 na os. Tysiąclecia, gdzie obecnie mieści się jedna z prywatnych szkół wyższych.

W dalszych planach jest powiększenie oddziału przy ul. Wojciecha w Giszowcu, ale na ten cel pieniądze nie zostały jeszcze zarezerwowane.

Reklama

Otwarcie w przyszłym roku żłobka przy ul. Boya-Żeleńskiego powinno nieco poprawić trudną sytuację na południu Katowic. Obecnie rodzice dzieci z Podlesia, Kostuchny, Zarzecza czy Murcek muszą je wozić do innych dzielnic. Najbliżej mają do żłobka przy ul. Zadole lub ul. Wojciecha.

Miejski Żłobek w Katowicach czynny jest od poniedziałku do piątku w godz. 6-17. Można do niego posłać dzieci w wieku od 20 tygodnia do 3 roku życia. Opłata podstawowa obejmuje pobyt dziecka do 10 godzin. Wszystkie szczegóły na temat rekrutacji można znaleźć na stronie www.zlobek.katowice.pl.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wkurzony - niezalogowany 2016-06-02 10:42:12

    "w całym mieście wciąż brakuje co najmniej 50" - co, co najmniej, my jesteśmy w kolejce na 170 miejscu... faktycznie "co najmniej 50...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości