Trudno do końca odgadnąć skąd Waldemar Bojarun czerpał inspirację. Od lat znany jest z zamiłowania do myślistwa i piłki nożnej. Od polowania już tylko krok do wojowania, więc może Kozak albo polski szlachcic?
Druga opcja to piłkarz. Wszak wiceprezydent regularnie grywa w ataku drużyny urzędu miasta. Tyle tylko, że ostatnio chyba żaden z zawodników (przynajmniej tych znanych) podobnej fryzury sobie nie sprawił.
Może więc inspiracji nie było, a kto wie czy teraz to Waldemar Bojarun nie będzie wyznaczał trendów. Oby tylko nie wziął przykładu z Michała Wiśniewskiego, z którym w jednej loży kibicował i śpiewał podczas niedawnych mistrzostw świata w hokeju w Spodku. Czerwone włosy na polowaniu mogą się nie sprawdzić :)
JB
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze