Pod zalewanym regularnie wiaduktem w końcu dało się przejechać i to po bardzo intensywnych opadach deszczu. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chwali się efektem inwestycji w Katowicach na trasie S86. „To był niezwykle wymagający test, z którego jesteśmy dumni” - pisze GDDKiA.
Kierowcy długo musieli czekać na większą inwestycję na węźle Agata w Katowicach. Przez wiele lat wiadukt w ciągu al. Roździeńskiego, czyli na trasie S86 łączącej Katowice z Sosnowcem był regularnie zalewany. Nie działo się to tylko przy nawałnicach, ale również przy słabszych i trwających dłużej opadach. Tworzyły się wielkie kałuże, które utrudniały lub nawet uniemożliwiały przejazd pod trasą S86. Zalany wiadukt przy Ikea stał się już codziennością, obiektem żartów i okazją do złośliwych komentarzy pod adresem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Po latach doraźnych prac i mniejszych napraw w końcu GDDKiA przystąpiła do konkretnej inwestycji.

Pod koniec kwietnia przeprowadzono ostateczne odbiory inwestycji polegającej na przebudowie i usprawnieniu systemu odwodnienia. Obok salonu Forda powstał zbiornik retencyjny o długości 80 m i pojemności ok. 400 m sześc. oraz przebudowana została przepompownia, której moc zwiększono prawie dwukrotnie w porównaniu do dotychczasowej. Choć GDDKiA zakończyła inwestycję, do tej pory nie było warunków pogodowych, które pozwoliłyby sprawdzić wydajność nowego systemu odwodnienia.
Teraz GDDKiA chwali się, że inwestycja obroniła się w trakcie nawałnicy, która przeszła przez Katowice 23 czerwca i spowodowała duże zniszczenia.
„Tego dnia znajdująca się na pobliskim lotnisku Muchowiec w Katowicach stacja Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) odnotowała w mieście godzinowy opad w wysokości 8,1 mm i był on największy w ostatnich 6 tygodniach. Podczas tego dnia spadł deszcz o charakterze nawalnym i ekstremalnym, o czym świadczy fakt, że zjawisko trwało zaledwie 10 minut, podczas których na każdy metr powierzchni spadło 8,1 litra wody” - pisze katowicki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Jak informuje GDDKiA, mimo bardzo intensywnych opadów powstał jedynie 10-centymetrowy zastój wody. Nie było konieczne wstrzymywanie ruchu lub omijanie wody chodnikiem, jak do tej pory. Po ustaniu opadów cała woda zalegająca pod wiaduktem została odpompowana. Budowa przepompowni wraz z nowymi urządzeniami oczyszczającymi wody opadowe i roztopowe, wspomniany wielki zbiornik retencyjny oraz nowe odcinki kanalizacji deszczowej i wpusty kosztowały ponad 10 mln złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze