Aktualnie na linii nr 142 trwają prace w ramach tzw. programu przystankowego. Celem jest przywrócenie ruchu pasażerskiego. Ta linia to 15-kilometrowy łącznik pomiędzy Ligotą a Tychami. Jeszcze w latach 90. kursowały tu pociągi pasażerskie, a później już tylko towarowe. Po wielu latach pociągi osobowe wrócą do południowych dzielnic Katowic. Wiosną rozpoczęła się budowa czterech przystanków: Katowice Ochojec, Katowice Murcki, Katowice Kostuchna i Katowice Podlesie Saska. Prace są na zaawansowanym etapie i mają zakończyć się w IV kwartale tego roku.

Jednak to nie jedyny projekt, który będzie realizowany na tej linii kolejowej. Katowice przy współpracy z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią (GZM pokryje wkład własny w inwestycję) uzyskały dofinansowanie z rządowego programu Kolej Plus. Dzięki temu w dzielnicach powstaną bezkolizyjne skrzyżowania. Oznacza to, że kierowcy nie będą musieli czekać na przejazdach, kiedy już linia nr 142 będzie na stałe wykorzystywana.

Wiadukty kolejowe powstaną nad ul. Jankego w Ochojcu i ul. Boya-Żeleńskiego w Kostuchnie. Tam samochody pojadą dołem, a pociągi górą dwupoziomowych skrzyżowań (jak na ul. Armii Krajowej). Odwrotnie będzie na ul. Kołodzieja. Tam samochody będą jechały wiaduktem drogowym nad torami. Wszystkie te skrzyżowania dróg i torów będą więc bezpieczniejsze. Powstanie też dodatkowy tor (mijanka) w Murckach, co umożliwi sprawniejsze prowadzenie ruchu pasażerskiego i towarowego.

Dzisiaj podpisano umowę z wykonawcą, który ma zaprojektować wiadukty i mijankę. Projekt pod nazwą „Przygotowanie alternatywnego połączenia aglomeracyjnego Tychy - Katowice Murcki - Katowice Ligota linią kolejową nr 142” powinien powstać do 2025 roku. Koszt prac projektowych to 6,8 mln zł netto. Budowa jest planowana w latach 2026-2029. Szacowana wartość całej inwestycji to ponad 142 mln zł. Teraz może wydawać się, że ta linia kolejowa jest mało istotna. Jednak w niedalekiej przyszłości pociągi mogą bardzo często korzystać z objazdowego szlaku pomiędzy Katowicami a Tychami przez Podlesie, Kostuchnę, Murcki i Ochojec.

W trakcie wielkiej inwestycji, czyli przebudowy linii E65 – od Będzina aż do Katowic Piotrowic – ruch kolejowy ma być prowadzony właśnie tędy. Linia nr 142 będzie ważnym połączeniem, żeby zminimalizować utrudnienia i utrzymać połączenie z Tychami. Im intensywniej będzie wykorzystywana, tym większe będą utrudnienia na przejazdach kolejowo-drogowych. Ruch pociągów będzie wpływał na ruch samochodów. Kierowcy mogą to odczuwać już pod koniec tego roku. To wtedy na szlak prowadzący przez południowe dzielnice mogą wrócić pociągi osobowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
[…] Dzięki temu znikną przejazdy kolejowe i pojawią się wiadukty (więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ). Jednak to jeszcze odległe plany. W sierpniu podpisano dopiero umowę na zaprojektowanie tych […]
To jest Miś na skalę naszych możliwości, a raczej możliwości figuranta Krupy.
Trochę tego nie rozumiem. Budują przystanki zaraz przy przejazdach. Zaraz będą te przejazdy przebudowywać na wiadukty. Jest wysoce prawdopodobne, że te nowiutkie przystanki za miliony zł będą wymagały przebudowy za kolejne miliony.
Na stadionik dla patusów pieniądze z nieba jakoś spadły.
Wiesz - masz rację. Tylko czy chciałbyś korzystać z kolei, jeśli masz tak: - rok jazdy koleją - 3 lata przerwy - rok jazdy - 2 lata przerwy Przeceiż to kompletnie zniechęca do budowania popytu i alternatywy dla auta....
Pozwolę sobie dodać jeszcze jeden punkt do harmonogramu: - od 2035 likwidujemy nierentowną linię kolejową...
Linia przez Muchowiec ma bardzo ciężki profil i operatorzy starają się jej unikać. Regularnie na wiaduktach nad dawnymi torami ze stacji rozrządowej utyka jakiś pociąg. Swoją drogą, możnaby to już ogarnąć, ale wymagałoby to znacznych nakładów. A co do "powinno być robione razem", to pieniążki z nieba nie spadną. Taki jeden wiadukt to conajmniej kilkadziesiąt baniek. Zwłaszcza ten na Jankego z bliżej nieokreśloną infrastrukturą podziemną na dole i planowanym tramwajem na Bażantowo.
W Katowicach znikną niektóre przejazdy kolejowe, za to pod nimi pojawi się woda jak na Giszowcu i koło Agaty. Patrząc na harmonogram mamy tak – teraz budowa przystanków – od 2024 uruchomienie 5 par pociągów pasażerskich – od 2026 do 2029 zamykamy cały ten bałaganik „bo budujemy wiadukty” – od 2030 walczymy z wodą – od 2032 zamykamy cały ten bałaganik „bo budujemy przepompownie”
To prawda, tylu pociągów towarowych przejeżdżających przez centrum nie powinno być.
Patrząc na harmonogram mamy tak - teraz budowa przystanków - od 2024 uruchomienie 5 par pociągów pasażerskich - od 2026 do 2029 zamykamy cały ten bałaganik "bo budujemy wiadukty" Skoro teraz linia jest wyłączona to logicznym było by podczas tego zamknięcia jednocześnie budować przystanki i wiadukty. Dodatkowo zamknięcie tej linii powoduje że całość ruchu z południa (Słowacja, Czechy) na wschód (Kraków, Rzeszów Ukraina) jest obecnie kierowana przez samo centrum Katowic. Ta linia 142 łącznie z Muchowcem stanowi objazd towarowy aglomeracji. Całe pociągi cystern z chlorem, chemią i paliwami są przeciągane 150m od Rynku....
[…] Dzięki temu znikną przejazdy kolejowe i pojawią się wiadukty (więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ). Jednak to jeszcze odległe plany. W sierpniu podpisano dopiero umowę na zaprojektowanie tych […]
To jest Miś na skalę naszych możliwości, a raczej możliwości figuranta Krupy.
Trochę tego nie rozumiem. Budują przystanki zaraz przy przejazdach. Zaraz będą te przejazdy przebudowywać na wiadukty. Jest wysoce prawdopodobne, że te nowiutkie przystanki za miliony zł będą wymagały przebudowy za kolejne miliony.