Reklama

Velostrada w Sosnowcu wkrótce zacznie powstawać. W Katowicach od dwóch lat powstaje koncepcja

Koncepcja velostrady łączącej Katowice z Sosnowcem powstaje od dwóch lat. Już dawno powinna być gotowa, ale nadal nie wiadomo, jak będzie przebiegała trasa rowerowa. Zwłaszcza w miejscu, gdzie spółka Bogdana Pietrzaka chciała wybudować swoje osiedle, zanim biznesmen przegrał w sądzie z mieszkańcami.

O velostradzie Katowice - Sosnowiec jest głośno od kilku lat. To połączenie rowerowe ważne nie tylko z rekreacyjnego, ale także transportowego punktu widzenia, jest zapowiadane od ponad trzech lat, od 2022 roku. Gdy w obecności mediów przedstawiciele miast symbolicznie podpisali w siedzibie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii mapę przedstawiającą sieć metropolitalnych velostrad, można było spodziewać się konkretnych działań ze strony samorządów.

Radni murem za osiedlem

Od tamtej pory sporo się wydarzyło, bo okazało się, że najbardziej optymalny przebieg velostrady może być zagrożony. Trasa łącząca miasta miała zostać poprowadzona śladem dawnej linii kolei piaskowej pomiędzy ulicami Mroźną i Korczaka. Dla budowy dróg rowerowych tereny po kolei to naturalny korytarz, ponieważ w większości pozostają niezabudowane, a stara infrastruktura zwykle jest zdemontowana. 

Reklama

Krótko po podpisaniu porozumienia pomiędzy Katowicami, Sosnowcem a Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią mieszkańcy zaczęli alarmować, że z planów może nic nie wyjść. Swój interes postanowił realizować znany w Katowicach dealer samochodowy, czyli Bogdan Pietrzak, który odkupił działki położone w Burowcu. Złożył wniosek dotyczący wybudowania na terenie po linii kolejowej osiedla na około 100 mieszkań. Dokładnie w miejscu, w którym wstępnie zaplanowano budowę nowej infrastruktury dla rowerzystów. Jak wynikało z przedstawionych przez spółkę Pietrzak B.B. sp.k. wizualizacji, planowana velostrada byłaby tak naprawdę drogą rowerową, ponieważ powstałyby dwa ostre zakręty, którymi rowerzyści omijaliby teren nowego osiedla. 

Reklama

Ostatecznie w kontrowersyjnych okolicznościach 9 maja 2023 roku radni wyrazili zgodę na inwestycję z lex deweloper.

Uchwała niezgodna z prawem

Jednak mieszkańcy nie odpuścili i działając jako Zielony Burowiec, zaskarżyli uchwałę Rady Miasta. Najpierw, w maju zeszłego roku, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uznał, że uchwała jest niezgodna z prawem, bo nie była procedowana przez miasto z należytą starannością. Najważniejszym zarzutem była wytyczona we wniosku inwestora droga do najbliższej szkoły, co jest wymogiem w ustawy tzw. lex deweloper.

Reklama

- Droga dzieci do szkoły wiedzie przez tereny prywatne czy przemysłowe, przegrodzone dodatkowo płotem, a zgodnie z przepisami dzieci powinny poruszać się ciągiem pieszym lub pieszo-jezdnym Ten argument był zasadniczy, nie zweryfikowano tej jednej z podstawowych kwestii - argumentował sędzia WSA w Gliwicach.

Ponadto zdaniem sądu katowiccy urzędnicy naruszyli zasadę zaufania między organami władzy publicznej i mieszkańcami. Mimo to, sąd nie mógł stwierdzić nieważności uchwały, bo zaledwie dwa tygodnie wcześniej minął rok od momentu głosowania. Po wyroku WSA spółka należąca do Bogdana Pietrzaka odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Tam również poległa. NSA podtrzymał decyzję sądu niższej instancji. Tym samym mieszkańcy wygrali po raz pierwszy z miastem, a po raz drugi z deweloperem. Uchwała została usunięta z obiegu prawnego.

Reklama

Sosnowiec daleko przed Katowicami

Zgodnie z wyrokami sądów, osiedle nie może powstać na podstawie lex deweloper, ale nadal nie zbliżyło to Metropolii do realizacji trasy nr 1, czyli Velostrady nr 1 z Katowic do Sosnowca. Przypomnieć bowiem należy, że to GZM ma finansować lub współfinansować przygotowania i budowę tras rowerowych. Co więcej, Metropolia chciała nawet odkupić od Pietrzaka działki, żeby zabezpieczyć grunt pod budowę velostrady. Jednak, jak ustaliło Stowarzyszenie Prawo-Ekologia-Zdrowie, nieruchomości o powierzchni mniej więcej 13,3 tys. m kw. wycenione przez GZM na ok. 1 mln złotych spółka dealera samochodowego chciała sprzedać za 10 mln złotych netto. Taką propozycję właściciel terenu złożył Metropolii w sierpniu 2024 roku.

Reklama

Mimo wszystko równolegle do sporów prawnych toczyły się prace nad koncepcją velostrady. Tuż przed ogłoszeniem pierwszego wyroku w WSA przedstawiono pierwszą wersję koncepcji trasy pomiędzy Sosnowcem a Katowicami. Żeby ominąć prywatne działki, trasa została „złamana” tak samo, jak na wizualizacjach dewelopera (ten wycinek koncepcji w załączniku, a całość można pobrać TUTAJ). Później koncepcja przygotowana przez firmę DMK Inżynieria z Rybnika trafiła do miasta. Niebawem minie rok odkąd mieszkańcy wygrali z deweloperem w sądzie i półtora roku od momentu przedstawienia koncepcji. Jednak budowa velostrady w Katowicach nadal jest odległa.

Koncepcja powstaje od 2 lat

Umowę z wykonawcą koncepcji podpisano w połowie 2023 roku, a prace miały potrwać 10 miesięcy. Zapytaliśmy GZM, na jakim etapie się zatrzymały, ponieważ już dawno powinien być znany ostateczny przebieg połączenia rowerowego pomiędzy miastami. 

Reklama

W przypadku sosnowieckich Velostrad jesteśmy „w przeddzień” podpisania umowy na dofinasowanie ich ze środków Funduszu Sprawiedliwej Transformacji UE w ramach projektu „Zrównoważona, inteligentna mobilność kluczem do transformacji regionu” etap II. Wartość prac projektowych i robót budowlanych to 84 mln zł, a wartość dofinansowania to ok. 75% tej kwoty - mówi Łukasz Zych, rzecznik prasowy Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Sosnowiec jest już znacznie bliżej budowy velostrady niż Katowice. Nie tylko dlatego, że większa część trasy ma przebiegać w granicach Katowic. Również z powodu innej strategii miasta. Sosnowiec postawił na opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego, na podstawie którego można ogłosić przetarg w formule projektuj-buduj. Katowice ogłoszą osobne przetargi na projektowanie i prace budowlane, ale dopiero po zakończeniu prac nad koncepcją.

Reklama

Jak informuje Zych, nadal trwają odbiory koncepcji technicznej dla katowickiego odcinka trasy. - Kontynuujemy prace nad koncepcją techniczną Velostrady nr 1 Katowice – Sosnowiec. Po ich zakończeniu będzie możliwe zaprezentowanie przebiegu Velostrady - mówi rzecznik prasowy GZM. Nie odpowiedział za to na nasze pytania dotyczące przebiegu trasy przez Burowiec oraz odstępstw od parametrów velostrady na trasie łączącej Katowice z Sosnowcem.

Wiadomo, że jeszcze w tym roku Sosnowiec ogłosi przetarg na swój odcinek. Prace projektowe miałyby się rozpocząć na początku 2026 roku. Budowa ma potrwać do pierwszej połowy 2029 roku. 

Reklama

- W przypadku katowickiego odcinka terminy jego realizacji zależne są od zakończenia odbiorów, a następnie ustalenia modelu finansowania, jednak nadrzędnym celem jaki stawiamy sobie w każdym przypadku jest zachowanie ciągłości Velostrad – będzie to miało nadrzędny cel nad utrzymaniem wysokich standardów przyjętych przez Metropolię - zapowiada Zych. 

Wciąż nie wiadomo, kiedy zaprezentowana zostanie koncepcja katowickiego odcinka. Tym bardziej trudno mówić o rozpoczęciu budowy. Dlatego władzom Katowic pozostaje na razie chwalenie się velostradą łączącą Brynów z Giszowcem, która również nie powstałaby bez zaangażowania Metropolii. Według zeszłorocznych szacunków koszt budowy Velostrady nr 1 wyniesie 45,9 mln zł.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/09/2025 07:21
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec Katowic - niezalogowany 2025-09-26 00:50:22

    No to czekamy co Miasto Katowice wpisze w tym miejscu do Planu Ogólnego - tereny rekreacyjne (pod przyszłą publiczną velostradę Katowice-Sosnowiec), czy zabudowę mieszkaniową (pod kątem ponownego podniesienia wartości prywatnych działek z 1 mln zł do 10 mln zł, które potem GZM ma wykupic?). A swoją drogą, czy takie działania decydentów lokalnego samorządu na szkodę interesu publicznego nie naruszają przepisów prawa karnego i zasad prawidłowej gospodarki finansowej? Może gdyby szeroka opinia publiczna dowiedziała się o skutkach finansowych operacji przeprowadzanej na działkach przyszłej(?) velostrady Katowice-Sosnowiec, a NIK, RIO, Prokuratura, CBA (czy jakiej zapracowanej instytucji to podlega?) sprawdziły zgodność z prawem r tego co się wydarzy(ło) z dzialkami na Burowcu w Katowicach na linii biznes-samorząd, to steategiczna velostrada GZM nr 1 dostałaby swoją szansę także w Katowicach?!?!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości