Prokuratura nie ma wątpliwości, że do eksplozji przyczynił się jeden z lokatorów kamienicy, który mieszkał pod mieszkaniem małżeństwa dziennikarzy. Sam doznał tak poważnych obrażeń, że kilkanaście dni po wybuchu zmarł w szpitalu. - Jak ustalono mężczyzna ten w sposób celowy rozkręcił elementy instalacji gazowej w łazience swojego mieszkania, które znajdowało się na drugim piętrze kamienicy. Na skutek tego doszło do wybuchu gazu, pożaru i zawalenia się części kamienicy. Dowody wskazują, iż działanie tego mężczyzny było nakierowane na doprowadzenie do eksplozji. Mężczyzna ten zmarł nie złożywszy wyjaśnień czy zeznań. Jego stan zdrowia nie pozwalał na przeprowadzenie z nim jakichkolwiek czynności - informuje Marta Zawada-Dybek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Dodaje, że prokurator wyczerpał w śledztwie wszystkie możliwości dowodowe. Przesłuchał w charakterze świadków wszystkie osoby, które miały wiedzę na temat wypadku: pokrzywdzonych, rzeczoznawców, administratorów i właścicieli budynku, osoby które przeprowadzały kontrolę techniczne budynku, osoby uczestniczące w akcji ratowniczo-gaśniczej. - Sprawdzano dane atmosferyczne i sejsmologiczne - wykluczając by miały one jakikolwiek wpływ na katastrofę. Uzyskano opinie biegłych lekarzy medycyny sądowej, opinie biegłych z zakresu daktyloskopii, biologii i mechanoskopii - którzy poddali badaniom zabezpieczone podczas oględzin fragmenty rur. Uzyskano opinię Instytutu Nafty i Gazu w Krakowie dla zbadania zabezpieczonych rur stanowiącej fragmenty zabezpieczonej instalacji gazowej. Uzyskano opinie z zakresu chemii , budownictwa, instalacji sanitarnych , instalacji i urządzeń gazowych dotyczące oceny stanu technicznego budynku stanu i jego instalacji. Uzyskano wreszcie kompleksowa opinię z zakresu pożarnictwa Szkoły Głównej Służby Pożarnictwa w Warszawie, która w sposób kompleksowy odniosła się do przyczyny, przebiegu i skutków zdarzenia - wylicza Zawada-Dybek.
Status osoby pokrzywdzonej przyznano w tym postępowaniu 67 osobom fizycznym i innym podmiotom. Wśród pokrzywdzonych jest rodzina osób zmarłych w wyniku katastrofy, lokatorzy i właściciele kamienicy, właściciele pobliskich kamienic i samochodów stojących w pobliżu kamienicy, którzy również na skutek wybuchu ponieśli straty materialne.
Wydane postanowienie o umorzeniu nie jest prawomocne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze