Dwadzieścia lat śląskiego rapu świętowali zarówno fani, jak i artyści. Na scenie wystąpili raperzy z całej Polski. Każdy z nich, oprócz Tede, który wynegocjował więcej, mógł zagrać 3 utwory. Publiczność usłyszała największe hity. O.S.T.R. wykonał "Kochana Polsko". Tede z Dj 600V za gramofonami musiał, jak sam przyznał, zagrać "Merctdes S600". Ten Typ Mes, również z butelką szampana w ręce, zarapował "My". Jednak największe owacje budziły występy lokalnych ekip. Miuosh, Grubson, Pokahontaz i Kaliber 44 - ich występy były najgłośniejsze. Zakończenie festiwalu należało właśnie do nich.
Fani prawdopodobnie na długo zapamiętają "Normalnie o tej porze" z udziałem sekcji smyczkowej NOSPR, górniczej orkiestry dętej i FDG Orkiestra. Podobnie jak Miuosha, który ze wsparciem chórku i gardeł publiczności śpiewał znany wers z utworu Jana "Kyksa" Skrzeka - "O mój Śląsku". Na koniec zrobiło się poważniej. Fejz, czyli syn Magika, oddał hołd zmarłemu tacie, wykonując jego kultowy utwór "Plus i minus".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze