Jeśli ktokolwiek zapomniał o „dzień dobry” przy wejściu, to zaraz czuł na sobie wzrok pozostałych pasażerów. Zwracali uwagę również wtedy, gdy ktoś dobiegł do tramwaju i nie podziękował motorniczemu za to, że poczekał. Motorniczy już na tyle dobrze znał pasażerów, że wiedział, kto się może spóźnić i z której bramy wybiec. Tak wspomina jazdę linią numer 38 Jakub Drogoś, który jest z nią związany od 20 lat. Niektórzy pasażerowie pamiętają jeszcze, gdy jako mały chłopiec przyglądał się pracy motorniczego. Teraz, od 6 lat, sam jeździ tramwajem ul. Piekarską.

Pierwsi goście z zagranicy
Powrót linii 38 przyciągnął nie tylko starsze osoby, które ucieszyły się z możliwości dojazdu do położonych w pobliżu cmentarzy. Niektórzy przyszli po prostu porobić zdjęcia. - Dla mieszkańców to jest element sentymentalny, bo to tutaj zawsze było. To wrosło w krajobraz i ich świadomość - mówi motorniczy. Już podczas pierwszego kursu spotkał także przyjezdnych miłośników transportu publicznego i to nie tylko z okolicznych. - Jest to magnes dla osób z zewnątrz, które nie są z Bytomiem bezpośrednio związane, ale przyjeżdżają tu specjalnie dla naszych zabytków techniki komunikacji - dodaje. Już podczas pierwszego widział znajome twarze z Wysp Brytyjskich i Ostrawy.

Powrót do przeszłości
Sama linia przyciąga, bo jest to nadal jedna z najkrótszych na świecie. Nawet mimo jej wydłużenia 38 do pl. Sikorskiego, co było celem inwestycji, przez którą ruch tramwajów trzeba było na przeszło rok wstrzymać. Jednak przyciąga także „enka”, czyli wagon silnikowy typu N, który pierwszego dnia woził pasażerów na zmianę z niskopodłogowym, nowoczesnym Moderusem. 72-letnia „Hildka”, bo tak się nazywa, robi wrażenie nie tylko na znawcach. Prowadzenie tego wagonu nie należy do łatwych. - „Enka” wbrew pozorom wybacza błędy, ale nie lubi nadmiernej pewności siebie po stronie motorniczego. Zwłaszcza przy takich jesiennych warunkach. Gdy spadają liście i pada, to brud i kurz osiada. Lecimy jak w pończochach po wyfroterowanej podłodze, więc trzeba bardzo koncentrować się na wszystkich czynnościach i na planowaniu sytuacji na drodze - mówi Drogoś. Takim tramwajem będzie można przejechać się co tydzień. 
To nie koniec inwestycji
Rozpoczęta w połowie 2022 roku przebudowa prawie 2-kilometrowego odcinka torowiska tramwajowego w ul. Piekarskiej i Sądowej miała zakończyć sie kilka miesięcy temu. Część tramwajowa inwestycji została już zakończona. Są przystanki wiedeńskie i platformy na końcowym przystanku Bytom Powstańców Śląskich, ale brakuje jeszcze wiat, koszy na śmieci i ławek. 
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze