Miasto bierze się za przygotowania do wprowadzenia Strefy Czystego Transportu. Radni przegłosowali uchwałę w tej sprawie. Wiceprezydent Katowic zapowiada konsultacje, a prezydent sugeruje, że zaskarżenie SCT byłoby mile widziane.
Miasto szykuje się do dużych zmian dla kierowców. Choć Katowice chciały uniknąć wprowadzania Strefy Czystego Transportu, to ostatecznie się to nie uda. Żeby wykazać spełnianie norm czystości powietrza, w marcu br. miasto zwróciło się do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska z prośbą o przeniesienie stacji pomiarowej. Wcześniej była ona zlokalizowana przy al. Górnośląskiej, czyli autostradzie A4. Dokładnie w pobliżu Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej. Od kilku miesięcy działa przy ul. Dudy-Gracza, w centrum miasta.

Po zmianie lokalizacji wyniki pomiarów okazały się dla miasta pozytywne. Według danych GIOŚ za 2024 rok stacja przy A4 odnotowywała przekroczenia norm stężeń średniorocznych dwutlenku azotu, czyli NO₂ (norma wynosi 40 µg/m³, a w Katowicach było to 47 µg/m³). Po przeniesieniu stacji średni poziom stężenia NO₂ w okresie od marca do końca października wyniósł 24,9 µg/m³. Nie czekając na te dane, miasto już w maju poinformowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska, że nie zamierza wprowadzać SCT.

Sprzeciw okazał się bezskuteczny. Argument dotyczący lepszych wyników pomiarów jakości powietrza nie wystarczył. - Mamy wskazanie, to jest bezdyskusyjne, że w Katowicach doszło do przekroczenia normy stężenia tych zanieczyszczeń powyżej dopuszczalnych wskaźników i ten fakt w swojej interpretacji wykorzystuje Komisja Europejska - mówi Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic i dodaje, że Strefa Czystego Transportu dotyczy dróg gminnych, a autostrada taką drogą nie jest i nie będzie. Dlatego miasto nie zgadza się z taka interpretacją. To nie ma jednak znaczenia. - Stanowisko Ministerstwa Klimatu, które otrzymaliśmy 1 grudnia, jest jednoznaczne. Aglomeracja krakowska i aglomeracja katowicka według interpretacji ministra klimatu i środowiska są zobowiązane do tego, żeby takie strefy tworzyć - mówi Sobula.
Miasto wynegocjowało jedynie, żeby SCT nie była wprowadzana od 1 stycznia 2026 roku. Jednak musiało podjąć jakieś działania, więc zaproponowało uchwałę „w sprawie przystąpienia do realizacji działań dotyczących opracowania zasad funkcjonowania Strefy Czystego Transportu”.

Radni przegłosowali ją podczas czwartkowej sesji. Jednym z argumentów, jakie przedstawił Sobula, były środki unijne, z których korzysta miasto przy inwestycjach. Uchwała to pierwszy krok w kierunku SCT w Katowicach.
- W pierwszej kolejności chcemy przeprowadzić konsultacje z mieszkańcami dotyczące wielkości tej strefy, zasad jej funkcjonowania, wyłączeń, propozycji ulg czy terminów wprowadzenia - zapowiada wiceprezydent Katowic.
Zanim doszło do głosowania o zabranie głosu poprosił mieszkaniec Katowic. Jego zdaniem wprowadzenie strefy to uderzenie w osoby, których nie stać na nowszy samochód. - Nie wszystkich stać na nowe, czyściutkie samochodziki. Ludzie nie jeżdżą starymi autami, bo lubią smrodzić. Tylko dlatego, że ich na takie stać - mówił Arkadiusz Kopeć. Po nim za mównicą stanął radca prawny Andrzej Dziurzyński z ruchu społecznego „Nie Oddamy Miasta”. - Te przepisy ustawowe są wątpliwe pod względem konstytucyjnym. Z jednej strony nakładają obowiązki na miasto, a z drugiej strony tam praktycznie nie ma przesłanek i wskazań, jak to powinno wyglądać - powiedział i zaapelował do władz Katowic, żeby SCT wprowadzić na jak najmniejszym obszarze i żeby było jak najwięcej wyjątków dla posiadaczy pojazdów.
Prezydent Katowic przyznaje, że miasto nie podchodzi entuzjastycznie do tego rozwiązania i będzie możliwie wydłużać proces wprowadzania SCT. - Będziemy to wprowadzać w sposób racjonalny. Tak, żeby jak najmniej wpływać na normalne funkcjonowanie miasta - mówi Marcin Krupa i dodaje: - Możliwość korzystania ze Strefy Czystego Transportu jest warunkowa dla mieszkańców danego miasta, więc można wydłużyć czas korzystania z takiego miejsca w perspektywie kilku, a nawet kilkunastu lat. Nie dotyczy to, niestety, wszystkich tych, którzy przyjeżdżają do miasta, czyli mają tablice rejestracyjne i zameldowanie inne niż katowickie.
Poniżej fragment wypowiedzi prezydenta Marcina Krupy z sesji rady miasta.
Marcin Krupa zasugerował, że miasto nie będzie negatywnie nastawione do ewentualnych protestów przeciwko SCT.
- Jeżeli tego typu uchwały będą podlegały zaskarżeniu przez stronę społeczną, nie widzę tu żadnych przeciwwskazań do tego, żeby usilnie bronić tych rozwiązań - mówi prezydent Katowic.
Przypomnijmy, że podstawą prawną do wprowadzenia SCT jest nowelizacja ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Jak stanowią przepisy, w przypadku stwierdzenia przez Głównego Inspektora Sanitarnego przekroczenia średniorocznego poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu w mieście, w którym liczba mieszkańców jest większa niż 100 000, prezydent takiego miasta jest zobligowany do utworzenia Strefy Czystego Transportu, do której nie będą mogły wjeżdżać najstarsze samochody. Takie strefy muszą obowiązywać, oprócz Katowic, w Krakowie i w Warszawie.
Do tej pory SCT została wprowadzona w Warszawie1 lipca 2024 roku. Stolica podzieliła wdrażanie strefy na etapy. Do 2032 roku do SCT nie będą mogły wjeżdżać samochody z silnikiem benzynowym (w tym LPG), które nie spełniają normy Euro 6 lub zostały wyprodukowane wcześniej niż w 2014 roku, a także pojazdy z silnikiem Diesla (w tym LPG) niespełniające normy przynajmniej Euro 6d lub wyprodukowane wcześniej niż w 2020 roku. To oznacza, że pojazdy starsze niż 18-letnie (benzyna) oraz 12-letnie (diesel) nie wjadą śródmieścia i część przyległych dzielnic, na terenie których obowiązuje SCT.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech nas nadal trują janusze z Sosnowca i Chorzowa. Krupa na króla Polski!!!
Masz wyprany mózg
Te, mōndralo, trujōm nos sam te janusze ze wschodnij Polski, co ich tu nawiynźli na Ślōnsk po 1945 roku. Weź sie zobocz, czym oni polōm w tych piecach, to bez nich ludzie chorujōm, a niy bez auta!
Najgorsza jakoś powietrza jest w Rybniku a to przecież kolebka Ślązaków, więc Twoja teoria nijak się ma do faktów. SCT nie ma żadnego wpływu na jakość powietrza, a na jedynie ograniczyć najbiedniejszym swobodne korzystanie z miasta. Mów do mnie po polsku bo nie wiem coś tam jeszcze wystękał
NIE dla strefy wykluczenia komunikacyjnego w Katowicach!!
Sio syfiarzu.
22 radnych głosowało ZA, mam nadzieję że ludzie im to zapamiętaną 9 to będzie koniec ich kariery
Na zdjeciu 4 osobnikow rysuje sie tesknota za rozumem na twarzach. Jezeli ktos kupuje kobyle za 550 tysiecy to nie bedzie milosnikiem czystej strefy. Jak sie wybralo takie cos na soltysa to sa efekty
Zakaz wjazdu do SCT dotyczy samochodów starszych niż 27 letnie. Takie samochody W OGÓLE nie powinny być dopuszczane do ruchu, więc sklamrzenie "przedstawiciela mieszkańców" powinno być w ogóle zignorowane.
Dlaczego? Kto powiedział, ile lat może mieć samochód? Przecież silniki samochodów mogą mieć setki tysięcy kilometrów przebiegu wiele jednostek spokojnie dotrwa do miliona kilometrów bez żadnych awarii. Dlaczego ktoś ma pozbywać się sprawnego samochodu, bo samochód ma X lat?
Miasto smrodu i jego mieszkańcy z uszkodzonymi mózgami. Złomy na złom.
Ktoś jeździ szrotem z niby oszczędności, reszta choruje na astmę, PoCHP i raka, a NFZ płaci... Ciekawe, w którym budżecie jest potem większe manko...? Ta strefa powinna być w całym kraju i to bez żadnych wyjątków i okresów przejściowych rozłożonych na dekadę! Jak nie stać na współczesne auto - do tramwaju!
Klasyk, palą oponami też dlatego,ze tacy biedni.
najwazniejsze ze w nowej audioli jest jonizator
Ja juz jestem wykluczony komunikacyjnie bo musial bym 2 bilety miesieczne kupic wiec z buta ide w korku zamiast busem podskoczyc te 2 km i tyle sie nawdycham ze juz nie widze roznicy miedzy spalina z nowego a starszego
Na podstawie pomiarów zanieczyszczeń na autostradzie należy utworzyć strefę na autostradzie. To jedyne logiczne rozwiązanie - strefa tam gdzie zanieczyszczenia. Każde inne jest nieracjonalnym forsowaniem ideologii.
A co złego jest w takiej strefie? Mam nadzieję, że od wprowadzenia strefy czystego transportu zależeć będzie dofinansowanie unijne dla projektów na terenie miasta - to wtedy Krupie rura (wydechowa) zmięknie... A wprowadzenie takiego wymogu to nie problem
Niech nas nadal trują janusze z Sosnowca i Chorzowa. Krupa na króla Polski!!!
Masz wyprany mózg
Te, mōndralo, trujōm nos sam te janusze ze wschodnij Polski, co ich tu nawiynźli na Ślōnsk po 1945 roku. Weź sie zobocz, czym oni polōm w tych piecach, to bez nich ludzie chorujōm, a niy bez auta!