W wielu sklepach brakuje, przynajmniej czasowo, części towarów. Polacy robią zapasy i wykupują takie towary jak mąka, makaron, woda mineralna, pomidory w puszce, a od wczoraj również mięso. Żeby uspokoić nastroje, na dzisiejszej konferencji prasowej minister rozwoju Jadwiga Emilewicz powiedziała, że rząd nie ma zamiaru ograniczać handlu. - Nie planujemy zamykać sklepów, placówek handlowych, jak również nie planujemy odcinania kordonem sanitarnym żadnych dużych miast w Polsce. Nie ma zatem potrzeby, aby wykonywać nadmiarowe zakupy.
Minister dodała, że rozmawiała z największymi producentami żywności w Polsce. Mieli ją zapewnić, że obecnie fabryki moce produkcyjne są wykorzystane w 80%. Jeśli będzie trzeba, zostaną zwiększone. Na razie nie ma ryzyka, że żywności zabraknie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze