Prace przy wymianie kanalizacji na ul. Tyskiej w Piotrowicach przedłużą się, bo wykonawca musi przełożyć sieci, które na mapach znajdowały się w innych miejscach. Wprawdzie ulica oficjalnie jest zamknięta dla ruchu, ale niektórzy kierowcy i tak w nią wjeżdżają.
Na ulicach Wilczej i Tyskiej w Piotrowicach trwa wymiana sieci kanalizacyjnej. Prace na zlecenie Katowickich Wodociągów wykonuje prywatna firma. Aktualnie prowadzona jest wymiana sieci kanalizacyjnej w ulicy Wilczej na odcinku od ul. Zbożowej do ul. Jankego. Prace prowadzone są metodą wykopową. W związku z tym, że sieć w ul. Wilczej musi zostać połączona z siecią w ul. Tyskiej, konieczne było czasowe wyłączenie z ruchu tej drugiej ulicy. Żeby nie zamykać ul. Jankego, odcinek przebiegający pod ta ulicą wykonywany będzie metodą bezwykopową, czyli przewiertem.
Żeby go wykonać, konieczna jest budowa dwóch komór, startowej w ul. Wilczej i odbiorczej w ul. Tyskiej, co wiąże się z czasowym zamknięciem tej ostatniej.
Tyle, że jak się okazuje, zamknięcie albo nie jest wystarczająco skuteczne, albo kierowcy ignorują znaki.
- Czy moglibyście się przyjrzeć remontowi kanalizacji na ulicy Wilczej/Tyskiej? Dwa tygodnie stoi droga zamkniętą, a budowlańców nie widać. Ludzie jeżdżą tu pod prąd. Tylko czekać aż dojdzie do wypadku lub potrącenia pieszego - zaalarmował nas kilka dni temu jeden z czytelników.
Jak się okazuje, na przebudowie sieci kanalizacyjnej rzeczywiście był przestój.
- Podczas prowadzenia prac okazało się, że zaplanowana trasa przewiertu koliduje z istniejącą infrastrukturą, która na mapach była zaznaczona w innym miejscu. Niestety, mapy uzbrojenia nie zawsze pokazują jego faktyczne położenie. Wynika to z tego, że w czasie powstawania infrastruktury korzystano z mniej dokładnych urządzeń pomiarowych oraz że na przestrzeni lat dochodziło do przesunięć dróg i chodników wraz z rozwojem urbanistycznym. Kolizja infrastruktury dotyczy kabla energetycznego, który został już przełożony oraz sieci gazowej i wodociągowej, które muszą zostać przebudowane. Prace związane z przebudową obu sieci potrwają do końca tego tygodnia. Do końca października zaplanowane jest zakończenie prac przy skrzyżowaniu ulic Tyskiej i Jankego, a do końca listopada zostanie odtworzona nawierzchnia w ul. Tyskiej - poinformowały nas Katowickie Wodociągi.
Przerwa w pracach jest więc zrozumiała, ale dlaczego kierowcy jeżdżą ul. Tyską, która powinna być zamknięta?
- Zgodnie z projektem czasowej organizacji ruchu, pozytywnie zaopiniowanym przez Policję i Miejski Zarząd Ulic i Mostów oraz zatwierdzonym przez Urząd Miasta, ustawiono zakaz wjazdu od ul. Jankego w ul. Tyską oraz zakaz wjazdu z ul. Tyskiej w ul. Jankego. Przejazd dozwolony jest tylko dla pojazdów uprzywilejowanych w sytuacjach awaryjnych - przekonują Katowickie Wodociągi.
Co innego wynika ze zdjęć i informacji przekazanych przez naszego czytelnika, a także radnego adama Lejmana-Gąskę. Otóż, twierdzą oni, że od czasu do czasu ktoś odstawia znaki zakazu, żeby umożliwić przejazd ul. Tyską w czasie, kiedy nie trwają prace.
Katowickie Wodociągi zapowiedziały, że przyjrzą się sprawie organizacji ruchu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miasto w którym 20m przewiert zajmuje 2miesiace, wymiana kanalizacji na 500m to pol roku..
Miasto w którym 20m przewiert zajmuje 2miesiace, wymiana kanalizacji na 500m to pol roku..