Reklama

Pszczoły musiały się wyprowadzić z katowickiego dworca

Pszczoły na katowickim dworcu. Strażacy musieli interweniować z powodu roju, który pojawił się w dość nietypowym miejscu. Teraz pszczoły są już bezpieczne, bo zamieszkały u jednego ze strażaków.

Pszczela rodzina mieszkała na katowickim dworcu. Jeden z pracowników dworca zauważył w czwartek po południu duży rój, który znajdował się tuż przy krawędzi peronu drugiego. Pszczoły było dobrze widać z peronu pierwszego, bo zamieszkały zaraz nad torami. Na miejsce, chwilę po godzinie 15.00, wezwani zostali strażacy. Akcja przebiegła sprawnie. Po przeniesieniu królowej, większość pszczół weszła do rojnicy, czyli specjalnej skrzynki. - Pszczoły uwiązały ten kłąb rojowy w dogodnym miejscu, wiec udało się zabrać praktycznie 99% z nich - mówi sekc. Mateusz Handzlik z KM PSP w Katowicach, który jest pszczelarzem z zamiłowania. Dodaje, że rój był sporych rozmiarów, ważył około 3  kg. Pszczela rodzina z katowickiego dworca trafiła już do pasieki strażaka, gdzie hoduje on owady na własny użytek. W piątek strażacy przyjechali jeszcze raz skontrolować miejsce, gdzie znajdował się rój. Reszta wyłapanych pszczół została przewieziona do lasu i wypuszczona. Z powodu interwencji jedno z wejść na peron drugi przez 24 godziny było zablokowane.

Przełom maja i czerwca to czas, gdy pszczele rodziny są w pełni sil i dochodzi do rojenia. W ten sposób rój poszukuje nowego miejsca do zamieszkania. Po drodze może robić sobie przystanki i tymczasowo uwiązywać. Tak jak na katowickim dworcu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości