Uzgodnienia miasta z PKP trwały pół roku. - Rozmowy były trudne, ale konstruktywne. Kolej przyszła z propozycją przebudowy, ale jej nie zaakceptowaliśmy, bo nie odpowiadało to naszym interesom. Zaproponowaliśmy własną koncepcję, która została przez kolej przyjęta. Teraz dopinamy kwestie formalne - mówi Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic.
Wspomniana koncepcja to przebudowa wiaduktu tak, żeby z trzech przęseł zostały dwa. Na środku miałby się mieścić wyniesiony peron tramwajowo-autobusowy. Zostałby tu przeniesiony przystanek tramwajowy z ul. św. Jana i być może ten mieszczący się na początku ul. Kościuszki w pobliżu wejścia na dworzec PKP. Zupełną nowością jest plan budowy tunelu z nowego peronu do dworca PKP, który biegłby pod torami. - Chodzi o to, żeby z dworca można było suchą nogą przejść do tego miniwęzła przesiadkowego - tłumaczy Sobula.
Prace w większości miałaby sfinansować kolej, choć miasto też będzie partycypować w kosztach. - Jeśli kolej uzyska dofinansowanie, to będziemy realizować wypracowaną koncepcję. Czekają nas podobne uzgodnienia w sprawie wiaduktów przy ul. Mikołowskiej i Francuskiej oraz wielu innych kładek i przejść - wyjaśnia wiceprezydent Katowic.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze