Podczas czwartkowej sesji rady miasta prezydent Katowic Marcin Krupa zapowiedział, że jeszcze w tej kadencji będzie chciał albo rozpocząć albo chociaż przygotować budowę nowego gmachu urzędu miasta, w którym zmieszczą się wszystkie wydziały. - Mnie osobiście jest wstyd za wiele miejsc, w których pracują nasi urzędnicy.
Obecnie Urząd Miasta Katowice mieści się w kilku lokalizacjach. Prezydent urzęduje w budynku przy Młyńskiej 4. tu tez obraduje Rada Miasta, a także mieszczą się m.in. wydziały organizacji i zarządzania oraz administracyjny. Biuro Obsługi Mieszkańców znajduje się w dawnym Domu Prasy, przy ul. Rynek 1. Tu też jest kilka wydziałów. Tuż obok, przy Rynku 13 mieszczą sią z kolei takie wydziały, jak promocji, komunikacji społecznej, architektury i budownictwa,
W kamienicy przy ul. 3 Maja 7 pracują m.in. urzędnicy z wydziału audytu i kontroli, edukacji i budżetu miasta, w tej przy ul. Warszawskiej 4 wydziału transportu i wydziału rozwoju.
Z kolei biurowiec przy ul. Francuskiej 70 mieści 8 wydziału, w tym uprawnień komunikacyjnych. Pojedyncze komórki UM znajdują się w jeszcze innych lokalizacjach.
Podczas dyskusji o planie zakupu biurowca przy ul. Powstańców 43, prezydent Marcin Krupa zapowiedział, że władze miasta stoją przed decyzją "realizacji może nowego całego budynku, w którym zmieściłyby się wszystkie wydziały urzędu miasta". - Prawdopodobnie taka decyzja zostanie podjęta, może jeszcze w tej kadencji, może w przyszłości. Liczymy tu też na współpracę z metropolią. Wiemy, że to jest bardzo trudna decyzja do podjęcia z punktu widzenia politycznego. Ale jak państwo wiecie, jest to moja ostatnia kadencja. Przepisy jasno to definiują. Będę starał się przygotować, żeby ktokolwiek będzie moim następcą, nie musiał tak trudnej decyzji podejmować, realizację nowego urzędu miasta. Takiego, który będzie w swojej fizyczności obiektu mieścił wszystkie wydziały miasta Katowice, które są dla mieszkańców bardzo ważne i konieczne. Żeby mieszkaniec nie musiał jechać na Powstańców, żeby załatwić sprawy komunikacyjne, a potem przyjechać na Młyńską, żeby załatwić sprawy meldunkowe czy na Rynek 1, czy pojechać jeszcze do MOPS-u na Wita Stwosza załatwiać kolejne sprawy - powiedział Marcin Krupa.
Dodał, że według niego, dobry urząd to taki, który ma w swojej strukturze wszystkie wydziały.
- Pokazało to wiele inwestycji, które zostały zrealizowane w naszym kraju, gdzie podjęto takie wyzwania. Niestety, zawsze się to kończyło źle dla pełniącego funkcję prezydenta, bo w Polsce mamy taką dziwną manię, że ktoś buduje Bizancjum dla urzędasów. Nikt z nas nie jest urzędasem, tylko normalnym pracownikiem, urzędnikiem, który służy mieszkańcom naszego miasta. I ma prawo do godnego miejsca pracy. Niestety, mnie osobiście jest wstyd za wiele naszych miejsc, w których pracują nasi urzędnicy. My to faceliftigujemy (poprawa wizerunku - przyp. red.), kombinujemy jak, przepraszam, gęsi pod górkę, a tu trzeba jednej ważnej decyzji o budowie jednego obiektu, który pomieści nas wszystkich w odpowiednich warunkach. Takich, które dzisiaj spełniają wymagania PINB-u, PPOŻ, BHP i wiele innych spraw. Stąd ta decyzja - wyjaśnił prezydent,
Stwierdził też, że zakup przez miasto za prawie 37 mln zł byłej siedziby mBanku przy ul. Powstańców 43 należy więc traktować jako rozwiązanie tymczasowe. P:o wybudowaniu nowego gmachu urzędu, ten budynek będzie można sprzedać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trzeba być debilem, aby dość do wniosku, że super-moloch rozwiąże cokolwiek. Marcinku, a może by tak uprościć procedury, zderegulować administracyjne absurdy i zredukować zatrudnienie tak, aby zmieściło się w starych siedzibach? Super moloch to problem dla urzędników i dla mieszkańców oraz debilizm centralizacji.
1000% mosz rechot, ino łon jest zadufany w swoim jestestwie
Może wreszcie ktos by się zajal tym szkaradnym budynkiem z WC I Aioli, ktory szpeci rynek, jak można było prostawić coś takiego w takiej lokalizacji, az się prosi o reprezentacyjny bbudynek w tym miejscu
Jakieś 1000 innych budynków szpeci bardziej niż ten budynek w Katowicach...
Trzeba też pamiętać kontekst, bo to nie jest zwykły 1 budynek z 1000. Była cała intensywna dyskusja o koncepcji zamknięcia rynku północną pierzeją. Ale nie, bo likwidowałaby "unikalną oś widokową na Spodek" i "katowickie Pola Elizejskie" - więc pomysł zarzucono. Wkrótce po tym wydano zgodę na postawienie tam tego kurnika (który oczywiście zasłania ten widok) i jeszcze się miasto chwaliło powstającym tam szaletem publicznym, jakby to było osiągnięcie na miarę stulecia.
Kon pod gore a nie ges. Ale jest pozytywna informacja. To moja ostatnie kadencja. Bogu Niech Beda Dzieki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
No to w Katowicach powstanie pałac z prawdziwego zdarzenia/ zamek z fosą/ najwyższy biurowiec w Europie (niepotrzebne skreślić). A teraz na poważnie- faktem jest, że rozrzucenie różnych wydziałów UM po różnych punktach miasta jest niewygodne dla mieszkańców. Tylko moje zdanie jest takie, że biurokracja jest zbyt duża, Katowice to nie jest jakaś wielka metropolia i moim zdaniem urzędnikom UM powinna wystarczyć siedziba na Młyńskiej + biurowiec przy Rynku i koniec. Ciągle mówi się o deregulacji itd itp., a urzędników wciąż przybywa. Wiem, że wiele urzędniczych etatów wynika nie z woli samego urzędu, ale dlatego, że na szczeblu centralnym tworzone są takie czy inne przepisy, które wymagają zatrudniania kolejnych osób. Sporo spraw urzędowych można dziś załatwić online i w tym kierunku też powinniśmy iść, żeby obywatel nie musiał biegać z każdym kwitem do urzędu. Ogólnie jakieś dziwne ruchy są w UM- tu chęć kupna byłego biurowca banku, tu nowa siedziba UM, to jest jakiś absurd.
Priorytetem z punktu widzenia mieszkańców jest sprawność urzędu. To nie jest kwestia budynku, tylko organizacji pracy. Nawet najlepsza infrastruktura nie zastąpi dobrze działających procesów i odpowiedzialności za prowadzone sprawy. W kontekście ograniczonych środków publicznych oraz realnych potrzeb trudno uznać tego typu inwestycje za najpilniejsze dla miasta, zwłaszcza gdy zamiast rzeczowego uzasadnienia pojawiają się jedynie emocjonalne reakcje na pytania...
Czy w urzędach miasta w całej Polsce mamy ten sam problem. To wszystko zaczyna wyglądać jak wyscikg celebrytów o kamerę roku. Takie priorytety to i efekty kadencji dla mieszkancow marne. Pan prezydent zamiast zmieniać krawaty i garnitury pod kolor mikrofonów, zająłby się już tym co do niego należy. Rozwiązywaniem realnych problemów mieszkańcow
Szanowny Panie Prezydencie, Rozumiem, że chce Pan przesunąć naszą uwagę od przeforsowanej decyzji o zakupie starej siedziby banku (znawcy PR tak pewnie doradzili) wmawiając mieszkańcom, że to tylko na chwilę i że w przyszłości będzie można to sprzedać bo i tak wybuduje pan coś większego i lepszego. Jest to pana ostatnia kadencja i to nie decyzja o planach budowy nowego UM (na prędce wymyślona) tylko zakup tego budynku zostanie zapamiętany. Proszę nie mydlić nam oczu, pytanie brzmi - dlaczego kupił Pan ruderę w takiej cenie, od dewelopera który nie potrafił sprzedać tego od kilku lat. Już niepopierajacy Mieszkaniec
Jak zwykle pitolenie bez sensu, żeby zasłonić prawdziwe problemy. Wszystkie wydziały UM potrzebne w jednym miejscu? A kto idzie do urzędu załatwić naraz sprawy w różnych wydziałach? Ale co tam, zbudujemy sobie molocha. Ale przedtem musimy odpalić kolesiom 40 baniek za stary biurowiec, a szwagrom kolejne kilkanaście milionów na jego remonty. Ostatnia kadencja więc trzeba przyszykować sobie jakąś odskocznię, jak papa uszok
Zamiast "wstyd mi w gdzie pracują moi urzędnicy" pownno być raczej "wstyd mi jak pracują moi urzędnicy" :/
Jedyny plus to ze smieciarki będą mogły jezdzic bez stresu bo teraz mają wyznaczone godziny żeby hrabia mógł bez przeszkód do urzędu dojechać , kpina raz stal w korku i zaraz prezes na dywanie klęczał
I to jest potrzebne jak dziura w płocie, marnotrawstwo pieniędzy sie szerzy
Myślę że świetnym miejscem żeby was tam wszystkich pomieścić , będzie ul Mikołowska , fajnie ogrodzony teren , blisko dworca.
Powiedzcie mi jak to jest... Katowice mając za najlepszych czasów gospodarczego boomu , ciut ponad 400 tys mieszkańców , bez komputerów , bez setek wydziałów i naczelników ogarniały miasto na 102 ???? Teraz kiedy ilość ludności spadła do 280 tysięcy , mamy pełną komputery za je, cyfryzacje i inne cÓda wianki... liczba urzedasów rozrosła się do rozmiarów BIZANCJUM. Rodziny , znajomi , koledzy , koleżanki... przecież w urzędach pracują całe klany na sztucznie utrzymywanych stanowiskach. Ja to bym zrobił tam generalny REMANENT wśród pracujących urzędników , pewnie z 1000 okazało by się kompletnie zbędnych , ale co zostali wybrani by mają/mieli służyć mieszkańcom , stali się samozwańczymi królami i władcami. Dość tej bandy łupiącej podatników w całej Polsce.
Gdy UM przejmował "Prasę" w Rynku, twiedził że obniżą budynek o 2 kondygnacje. Zamiast tego dobudowali jedną więcej! Już się pewnie tam duszą od pociotków i potrzebują nowego, szklanego pałacu. Zobaczcie w BIP-ie urzędu - jak sztucznie stworzono osobne wydziały i biura, które wzajemnie sobie wchodzą w kompetencje lub się w nich pokrywają: Biuro Architekta Miasta, Biuro Konserwatora Zabytków, Wydział Budynków i Dróg (a po co jest MZUM?), Wydział Geodezjji, Wydział Planowania Przestrzennego i Urbanistyki i wreszczie ten, który powinien wszystkie zadania wymienioch jednostek scalać: Wydział Architektury i Budownictwa. Każdy taki wydział to: Naczelnik, Zastępcy, Sekretariaty, - etaty, etaty i etaty dla znajomych królika, których ilość jest odwrotnie proporcjonalna do populacji Katowic. Gdy kumpel chciał złożyć wniosek o pracę we wodociągach (ma wszystkie kategorie prawa jazdy i prowadzenie np. ciężarówek jest mu nieobce), usłyszał od Pani przyjmującej aplikację: "Ma Pan pismo polecające od Prezydenta?" Negatywna odpowiedź wywołała stwierdzenie: "Proszę nawet nie składać dokumentów - i tak pójdą na dno szuflady".
To zabrzmiało jak deal życia.
Wypowiedź p. Prezydenta nt. załatwiania spraw w urzędzie trochę niepokoi. Przecież już teraz bardzo dużo spraw załatwia się zdalnie, bez wychodzenia z domu przez gov.pl (z możliwością np. wysłania papierowej wersji zaświadczenia na adres domowy). Odnośnie spraw komunikacyjnych - można skorzystać z całodobowego odbioru dowodu rejestracyjnego w automacie SK BOX - nie jest potrzebny budynek do tego. A mówimy o stanie NA TERAZ, a tendencja jest taka, że w ogóle jest mniej potrzebnych zaświadczeń i papierów niż 10 lat temu a coraz to następne sprawy załatwia się w całości online. Tendencja raczej do zastępowania skomplikowanych kiedyś procesów w urzędzie w okienku, klikaniem online.
Wywiad z Radia Piekary.....
Klasyczna "ucieczka do przodu" od śmierdzącej sprawy zakupu "niesprzedawalnego" od lat budynku BRE za wygórowaną cenę. To tylko potwierdza, ze ten smród nie jest przypadkowy.
to o czym bredzi ten, na szczęście kończący swoje "panowanie" prezydent to bzdet totalny i megalomania oraz topienie pieniędzy w zbędne budowle. Jemu wstyd za UM w różnych lokalizacjach - no a sprawie by tak okroić 'urzędastwo katowickie' i wtedy zmniejszy się ta ilość lokalizacji. Kiedyś wszystko było na jednym adresie. Teraz mają ogromny budynek przy rynku i jeszcze im mało ??!! Kolejny ogromny kupili na oś. Paderewskiego (notabene piękny budynek) - no a tak naprawdę to prezydentowi powinno być wstyd za kombinacje prawne przy omijaniu przepisów które usuwały takie czerwone komuna i stalinizm złogi z Katowic, a mianowicie pomniki i nazwy jerzego ziętka. Profesorowie historii i prawa z IPN dawno wypowiedzieli się jasno w tej sprawie - sławetny 'jorg' ma zniknąć - ale nie zniknął i nadal straszy ...
Chwila moment: UM kupił niedawno budynek po byłym banku celem przeznaczenia go na przeniesienie części urzędów, w dodatku po zawyżonej cenie, a teraz mówi o budowie nowego?
Kto ma potrzebę jednego dnia załatwić meldunek, odebrać prawo jazdy i złożyć wniosek w MOPSie?
dawno UM Katowice powinno wejść ABW ...........
A może by Pan Prezydent rozważył budowę kilku schronów żeby choć część mieszkańców w razie czego miała się gdzie schronić ... ???
Trzeba być debilem, aby dość do wniosku, że super-moloch rozwiąże cokolwiek. Marcinku, a może by tak uprościć procedury, zderegulować administracyjne absurdy i zredukować zatrudnienie tak, aby zmieściło się w starych siedzibach? Super moloch to problem dla urzędników i dla mieszkańców oraz debilizm centralizacji.
1000% mosz rechot, ino łon jest zadufany w swoim jestestwie
Może wreszcie ktos by się zajal tym szkaradnym budynkiem z WC I Aioli, ktory szpeci rynek, jak można było prostawić coś takiego w takiej lokalizacji, az się prosi o reprezentacyjny bbudynek w tym miejscu