W poniedziałek 16 marca rada nadzorcza, na polecenie prezydenta Katowic Marcina Krupy, odwołała cały zarząd Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Oficjalnie ani prezydent, ani jego służby prasowe nie komentują tej decyzji. Jednak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się co stało za odwołaniem zarządu. Chodziło o medialną aktywność prezesa Janusza Olesińskiego.
Dużo trudnych inwestycji
Od prawej: Marzena Szuba, Agnieszka Koziełło-Poklewska i Janusz Olesiński podczas spotkania z mieszkańcami.
Do poniedziałku zarząd KTBS tworzyli Janusz Olesiński, Marzena Szuba i Agnieszka Koziełło-Poklewska. Olesiński i Koziełło-Poklewska weszli do niego 2 marcu 2015 roku. Z kolei Szuba rozpoczęła pracę w KTBS od końcówki listopada 2019 roku. Wcześniej była wiceprezydentem Katowic, ale musiała zrobić miejsce dla Jerzego Woźniaka z Lewicy.
W ostatnich latach KTBS był najlepiej ocenianą miejską spółką w Katowicach. Praktycznie co roku spółka ogłaszała nowe inwestycje. Niektóre były bardzo trudne, jak przebudowa trzech kamienic na ul. Mariackiej, które nadawały się do wyburzenia, ale konserwator nakazał zachowanie ścian frontowych. Wyzwaniem było też wyburzenie starego biurowca typu "Lipsk" na ul. Kossutha na os. Witosa i budowa w jego miejsce nowoczesnego budynku mieszkalnego ze żłobkiem i siedzibą Miejskiej Biblioteki Publicznej.
KTBS wybudowało też przy Al. Korfantego osiedle, które miasto "wynajęło" na mieszkania komunalne.
Wreszcie ostania inwestycja, czyli proekologiczne osiedle przy ul. Kosmicznej w Giszowcu, w którym zastosowano rozwiązania techniczne niespotykane do rej pory na taką skalę nigdzie indziej w jednej inwestycji.
Do tego wszystkiego trzeba wspomnieć, że KTBS regularnie pozyskiwał na te inwestycje różnego rodzaju dofinansowania i nisko oprocentowane kredyty.
Prezydent nie komentuje
Skoro było tak dobrze, skoro miasto regularnie chwaliło się sukcesami KTBS, to dlaczego prezydent kazał odwołać cały zarząd spółki? Oficjalnie przedstawiciele miasta, w tym sam Marcin Krupa, decyzji nie komentują. Porozmawialiśmy jednak z osobami, które znają kulisy tej sprawy. Wszyscy mówią jednym głosem i powtarzają tę samą wersję: zarząd KTBS został odwołany, bo prezes Olesiński za dużo mówił publicznie o planach i sukcesach kierowanej przez siebie spółki.
Dziennikarze pytają, prezes odpowiada
Do pierwszego poważnego zgrzytu na linii prezydent - prezes KTBS miało dojść nieco ponad rok temu. W lutym 2025 roku w katowickiej Gazecie Wyborczej ukazał się tekst o tym, że KTBS chce zbudować mieszkania przy ul. Hadyny rejonie osiedla Kokociniec. Uaktywnili się wtedy okoliczni mieszkańcy, którzy obawiali się ingerencji w teren zielony. Obecnie sprawa budowy osiedla jest z nimi szeroko konsultowana. - Już wtedy prezes wisiał na włosku - mówi jeden z naszych rozmówców.
Kolejnym problemem okazał się tekst w portalu Katowice24.info. 31 grudnia 2025 roku urząd miasta przysłał informację prasową o tym, że osiedle przy ul. Kosmicznej w Giszowcu jest już prawie gotowe i niedługo rozpocznie się nabór chętnych do zamieszkania w proekologicznych budynkach. Dwa tygodnie później, 13 stycznia 2026 roku, ukazał się mój tekst o tym osiedlu. Wcześniej umówiłem się z prezesem Olesińskim, który opowiedział o wszystkich rozwiązaniach technicznych zastosowanych przy ul. Kosmicznej, a także pokazał mi budynki. Powstał pozytywny tekst, który być może przyczynił się do dużego zainteresowania naborem. Jednak dla władz Katowic to nie miało znaczenia. - Nie może być tak, że prezes pokazuje dziennikarzom osiedle, bo to powinien zrobić prezydent podczas oficjalnego otwarcia - mówi nasz kolejny rozmówca. Zapewne nie bez znaczenia był fakt, kto tak szczegółowo napisał o osiedlu, korzystając z uprzejmości prezesa KTBS. Delikatnie rzecz ujmując, portal Katowice24.info nie jest ulubionym medium prezydenta Katowic.
Radnym też lepiej wiele nie mówić
Janusz Olesiński dostał wtedy kolejne ostrzeżenie. Nasi rozmówcy wskazują na jeszcze jedno wydarzenie. Podczas obrad komisji rady miasta Janusz Olesiński mówił o ostatnich inwestycjach i planach spółki na najbliższe lata. Wspomniał m.in. o projekcie wyburzenia kolejnego biurowca przy ul. Kossutha i budowie w jego miejsce budynku, w którym znajdą się mieszkania i siedziba KTBS. Dodał też, że miało się w nim znaleźć przedszkole, jednak po sygnale z urzędu miasta, że w miejskich placówkach jest obecnie dużo wolnych miejsc i kolejne przedszkole nie jest potrzebne, koncepcja się zmieniła. - Dlatego my ten projekt trochę przerabiamy. Chcemy wyjść naprzeciw zapotrzebowaniu miasta i być może zrobimy w tej przestrzeni dwa mieszkania wielopokojowe dla rodzin zastępczych - mówił radnym prezes KTBS.

Zarząd dobrze oceniamy, więc go odwołamy
Jak wynika z naszych informacji, to też miało nie spodobać się prezydentowi. Żaden z naszych rozmówców nie był w stanie powiedzieć, czy jest jakieś drugie dno odwołania zarządu spółki niż te błahe powody związane z komunikacją prezesa z mediami i radnymi. Wręcz przeciwnie. Wszyscy podkreślają, że zarząd pracował bardzo dobrze i odnosił sukcesy. - Wszyscy w radzie nadzorczej podzielają do zdanie i mogą mówić o zarządzie tylko pozytywnie - mówi nasz kolejny rozmówca.
Nikt nie potrafi też powiedzieć dlaczego prezydent Krupa kazał odwołać cały zarząd, a nie jedynie prezesa, jeśli to z jego aktywnością publiczną miał problem. - Odpowiedzialność zbiorowa - twierdzi jeden z naszych rozmówców.
Zaskoczenia decyzją prezydenta nie kryją nawet jego współpracownicy. - To nie jest dobre posunięcie, bo znaleźć lepszego prezesa będzie trudno. Dziwi mnie to wszystko, ale widocznie prezydent uznał, że coś mu w tej relacji nie odpowiada - mówi jeden z nich.
Rada nadzorcza odwołała zarząd w poniedziałek. Na posiedzeniu byli obecni Olesiński, Szuba i Koziełło-Poklewska. Jednocześnie na stanowisko prezesa zarządu powołana została Bronisława Kieczka, która od 29 sierpnia 2022 roku była prezesem spółki SK Parking. To spółka-córka KTBS-u, powołana w celu budowy wielopoziomowego parkingu na terenie obecnego parkingu powyżej NOSRP.
Odwołanie Janusza Olesińskiego z funkcji prezesa KTBS pociągnie za sobą inne zmiany kadrowe. W czwartek 19 marca podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia zostanie on także odwołany z rady nadzorczej GKS-u Katowice. W związku z tym, że spółka musiała o tym poinformować na miesiąc przed walnym (18 lutego 2026 r.), a w porządku obrad znalazło się podjęcie uchwał w sprawie zmian w radzie nadzorczej, wszystko wskazuje na to, że "wyrok" na prezesa Olesińskiego zapadł już kilka tygodni temu.
- Prezydent wysyła sygnał, że wszyscy pracują na niego i tylko on ma prawo chwalić się sukcesami spółek i jednostek. A przynajmniej on jako pierwszy - puentuje jeden z naszych rozmówców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Spółka przynajmniej realizowała cel do którego została powołana w przeciwieństwie do p. Marcina i podległego mu Wydziału ds. NIE realizowania polityki mieszkaniowej w Katowicach. Wisienką jest WiceCelebryta, u którego papiery zalegają na biurku w oczekiwaniu na łaskawy trud naniesienia odręcznego podpisu, a mieszkańcy nie mają gdzie mieszkać - bo rolka na fejsie w godzinach pracy jest ważniejsza.
Podzielam opinię Wandy dotyczącą funkcjonowania wydziału. W sprawach mieszkaniowych brakuje realnego dialogu z mieszkańcami. Informacje są bardzo ograniczane, nawet gdy mieszkańcy próbują uzyskać je w oficjalny sposób. W tym kontekście szczególnie niepokojące są pojawiające się opinie, że osoby, które były bardziej otwarte na rozmowę i przekazywanie informacji mieszkańcom mogły ponieść za to konsekwencje. W sprawach tak podstawowych jak mieszkanie przejrzystość i komunikacja z mieszkańcami powinny być standardem, a nie wyjątkiem...
Mieszkanie komunalne 50 m za 100.000zł kaucji plus jakies wykończenie, kuchnia, fotel, razem moze 160.000 zl zeby wejść i 2500 czynszu. Jaki to ma sens ? No i zamiast 17 milionów koszt inwestycji 70 milionów. No szczęście nie pojęte bo niskooprocentowane kredyty .
Coraz więcej tajemnic. Mieszkańcy dobrze zapamiętują nie tylko, czym się urząd chwali, ale zwłaszcza to o czym nie chce informować i co przed nami probuje ukryć. W tym miejscu kończy się zaufanie.
Krzysztof ?
Akurat do katowickiej mieszkaniówki nie mam zastrzeżeń. Fakt, wszystko trwa u nich długo, ale to kwestia przepisów i braku pieniędzy na remonty. Ale za to pracuje tam zespół życzliwych, uśmiechniętych ludzi, służących pomocą w każdej sytuacji.
Komentarz zbędny. Tak to leciało i leci dalej
Zgadzam się tak to leciało i tak jest dalej ..... Za harówę jest" nagroda". Nie lubi się ludzi madrych , bystrych, blyskatliwych, porządnych, sprawiedliwych takich jak Pan Prezes.
@ Franek Życzliwość i uprzejmość są wartościowe, jednak nie zastępują kompetencji, ani rzetelnego i sprawnego działania. To, że ktoś jest miły, nie załatwia sprawy, nie rekompensuje braku rzetelnych informacji, których należy oczekiwać od urzędnika i nie ma to nic wspólnego ani z obowiązującymi przepisami, ani ze środkami finansowymi
Krupa to małostkowy miernota, więc kompletnie to wydarzenie nie dziwi. Za to dziwi, że ktokolwiek jeszcze na tą ekipę głosuje oprócz jawnych i niejawnych beneficjentów układu w UM
????
Miasto jest powoli przejmowane przez Koalicję Obywatelską. Być może Krupa musi im oddać KTBS, aby zachować jakiś stołek dla swoich. Tak bywa między koalicjantami. Zwłaszcza trudno współpracować z KO, za którą stoi niemiecki kapitał i unijna władza.
Skandal, kompetencje nie maja znaczenia, smutne
To, co opisano w artykule, pokazuje bardzo niepokojący sposób zarządzania miastem. Skoro dobrze działający zarząd KTBS został odwołany praktycznie bez wyjaśnień, a nieoficjalnie powodem miała być „zbyt duża aktywność medialna” prezesa, to trudno mówić o transparentności czy zdrowych standardach. Coraz bardziej wygląda to na system, w którym liczy się lojalność i układy, a nie kompetencje i efekty pracy. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że stanowiska w miejskich spółkach są obsadzane za doświadczenie, a nie za polityczne powiązania czy sponsorowanie konkretnych środowisk. Niestety, takie decyzje tylko utwierdzają w przekonaniu, że jest dokładnie odwrotnie.
Pan Krupa powinien być odwołany a nie zarząd. Nie wiem dla czego ludzie go wybrali spieprzył z parkingami w mieście. Miejsc nie ma dla mieszkańców bo po układach dał innym z poza katowic a już nie mówiąc o ktbs ach
Marcin, spadaj do siebie na wioskę... Jak to dobrze, że to ostatnia kadencja :-)
Pamiętajmy ze za decyzjami stoi całe zaplecze ludzi w urzędzie i spółkach miejskich. Dlatego przy wyborach nie wystarczy patrzeć tylko tylko na nazwiska kandydatow ale jakie decyzje już dziś podejmuja te osoby. Z zaplecza aktualnych wladz miasta będą wychodzić kandydaci na kolejnego prezydenta
Inwestycja szacowana na 17 milionów kosztowała 70 milionów ( Kosmiczna ) wpłata startowa na mieszkanie ok 50 metrów ok 100 tys zł. Plus wykończenie, trzeba mieć 200k zeby zacząć mieszkać w nie swoim mieszkaniu . Koszt budowy metra mieszkania wyniósł więcej jakby kupic gotowe . Smród na odległość, głowy lecą.
Jakie wykończenie? Mieszkania są gotowe do zamieszkania. Wsadzasz meble i mieszkasz. Chyba ze nie masz żadnych mebli własnych i chcesz se robić marmury w kiblu. To wtedy musisz wsadzić drugie 100 tys.
Podobno inwestycja KTBS przy ul. Kosmicznej korzystała z finansowania z KPO przeznaczonego dla gospodarstw o NISKICH i średnich dochodach. Z opublikowanej tabeli wynika, że aby wprowadzić się do mieszkania trzeba wpłacić od około 61 tys. do nawet 147 tys. zł (partycypacja + kaucja). Do tego dochodzi czynsz oraz opłaty eksploatacyjne, które razem mogą wynosić ponad 1500-2000 zł miesięcznie. Nasuwa się pytanie- jak w takiej sytuacji osoba o NISKICH dochodach ma realnie skorzystać z takiego programu?
co za mały, śmieszny człowiek ????
Ale ktoś tych ludzi wybiera ,jest demokracja ,to trzeba chodzić na wybory ,przecież oni są z naszego mandatu ,życzę powodzenia w tych Katowicach
Znając osobiście jedną osobę z zarządu ktbs, to zaskoczony nie jestem. Jej wierność własnym (a nie ogólnym) zasadom i normom była już widoczna, gdy była vice. Też należało zabrać stołek na zawsze i dziś nie byłoby problemu. No, ale jej chęć bycia kimś....
Niestety kolejny przykład na potwierdzenie teorii, że Pan prezydent za długo sprawuje ten urząd i utracił kontakt z rzeczywistością. Być może obawia się konkurencji. Przykre. Kompetencje i dobre wyniki nie mają żadnego znaczenia.
Prezydent autorytarny w czasach demokracji... Da się coś z tym zrobić, ludu pracujący na niego i za niego?
Celebryta z Młyńskiej i te jego pachołki poustawiani w spółkach miejskich
Prezes Olesiński nie wykazywał zainteresowania budynkami KTBS od kilkunastu lat zamieszkałymi. Brak nadzoru i kontroli wykonywanej pracy nad firmą świadczącą usługi porządkowe w budynkach. Poza tym od wielu lat na wewnętrznym dziedzińcu budynków przy ul. Skowrońskiego 2,2a,4 / Równoległa 7,8 na kopercie dla niepełnosprawnych stoi wrak pojazdu blokując to potrzebne mieszkańcom miejsce.
Krupę odwołać ten tylko potrafi niszczyć i liczyć pieniądze za tereny zielone które sprzedaję deweloperom a Ci z kolei stawiają te pseudoapartamenty. Nie dba o stare dzielnice z tradycjami po prostu szkodnik !
Osoba, która była otwarta wobec mieszkańców i pomagała ratować wizerunek miasta, zostaje odwołana. A mieszkańcy i media mają coraz trudniejszy dostęp do informacji. Jakiś pomysł o co tu właściwie chodzi?
Prezydent miasta oraz podległe mu spółki, są powoływane przede wszystkim do realizowania zadań publicznych i zaspokajania potrzeb mieszkańców. Niestety w naszym mieście, dbanie o interes mieszkańców nie jest priorytetem. Może i lepiej dla Pana Prezesa, trudno o możliwość samodzielnego podejmowania decyzji w takim środowisku. Dla mieszkańców napewno gorzej, przyjdzie następca, recytujący frazesy wpojone odgórnie i tyle z dialogu. Interes mieszkańców? A komu to potrzebne! Piękne miasto i cóż z tego…
W sumie nie ma się co dziwić zamieszaniu wokół KTBS, bo miasto ogólnie nie radzi sobie z mieszkalnictwem. Wynajmuje lokale w zagrzybiałych budynkach, należących do nie wiadomo kogo, z odpadającymi tynkami, brudnymi, zdewastowanymi klatkami. Nie ma dla lokatorów w takiej sytuacji żadnej realnej pomocy. Nie ma pieniędzy nawet na przygotowanie lokali do wynajmu. A w mediach pokazuje się w kółko kilka jednych i tych samych wyremontowanych budynków, które się dobrze sprzedają na zdjęciach.
Cały Zarząd z główną księgową? To się nazywa umiejętności zarządcze! Czyli na kilka miesięcy rozwalił spółkę. Oby miesięcy. Dobrego gospodarza wybraliście w stolicy Górnego Śląska.
Niedawno usłyszałem idąc ulicą, że warto byłoby sprawdzać pana doktora alkomatem - ciekawe czy to złe języki ludzkie, czy coś jest na rzeczy...?
Ein fuhrer, ein volk, eine Katowice
Panie Prezydencie, zamiast zajmować się odwoływaniem zarządów i tematami, które dla mieszkańców mają drugorzędne znaczenie, proszę w końcu skupić się na realnych problemach ludzi. W Katowicach od dawna widać, że w magistracie szuka się tematów zastępczych, zamiast rozwiązywać sprawy naprawdę ważne. Są ludzie w tym mieście, którzy potrzebują realnej pomocy. Inwestują w miasto swój czas, podatki i zaufanie, a tkwią latami ważnymi problemami bez pomocy i rozwiązania. To są prawdziwy dramaty! W praktyce mieszkania KTBS wcale nie są dostępne dla osób, które najbardziej potrzebują pomocy. Wymagany wkład własny i koszty uczestnictwa sprawiają, że trzeba dysponować bardzo dużymi środkami, aby w ogóle móc się o takie mieszkanie ubiegać. Dla wielu mieszkańców to po prostu iluzja pomocy. Tymczasem mieszkańcy widzą, że łatwiej otwierać kolejne Biedronki, odsłaniać Beboki, uczestniczyć w premierach i wydarzeniach kulturalnych, niż rozwiązywać trudne sprawy społeczne. Władza samorządowa to nie tylko funkcja reprezentacyjna. Najważniejsze decyzje i odpowiedzialność zostały oddelegowane innym osobom, które jak widać nie radzą sobie z powierzonymi zadaniami. Mieszkańcy Katowic oczekują odpowiedzialności, reakcji i szacunku. Zamiast tematów zastępczych potrzebujemy realnych działań w sprawach mieszkaniowych i społecznych
Mam nadzieję, że ten szkodnik Krupa nie zostanie prezydentem na kolejną kadencję, jak zaorać najlepiej działającą miejską instytucję...
Przy ostatnich wyborach sam się zdziwił że wygrał.. Rok przed wyborami niech się pojawi jakiś konkretny kandtytand . A nie pare tygodni przed wyborami.
Towarzystwo Budownictwa Społecznego...czy aby na pewno? Popytajcie mieszkańców TBS jak to z nimi jest
"Budownictwo spoleczne"- podatnicy i najemcy finansują budowę (partycypacja), spłacają kredyt w czynszu. płacą za utrzymanie budynku ale nie stają się właścicielami mieszkania. Spółka posiada cały budynek jako aktywo, bank zarabia na odsetkach od kredytu, a firmy budowlane zarabiają na: kontrakcie budowlanym.
Przestańcie głosować na kupe!
Pan Olesiński był wiceprezesem firmy, która wybudowała SCC i ma swój udział w wielu innych inwestycjach, które są dzisiaj wizytówkami Katowic. Piękne podziękowanie .... A nie można byłoby, pomijając zasadność odwołania, po prostu pożegnać Go z klasą ?
Decyzja o odwołaniu prezesa powinna zapaść znacznie wcześniej. Sytuacja na osiedlu TBS Giszowiec „Kasztany” od lat pokazuje, że problemem nie była żadna aktywność medialna, lecz konkretne działania uderzające w mieszkańców. Wprowadzono odpłatność za miejsca postojowe, które wcześniej stanowiły część wspólną i były elementem funkcjonowania osiedla dla wszystkich najemców. Stało się to mimo sprzeciwu mieszkańców oraz przy świadomości, że liczba miejsc jest niewystarczająca (ok. 0,5 miejsca na mieszkanie). W praktyce wydzielono miejsca postojowe jako płatne, do wyłącznego użytkowania jedynie około 30% mieszkańców, co oznacza, że większość lokatorów została faktycznie pozbawiona możliwości parkowania na osiedlu. Dziś mamy do czynienia z sytuacją, w której miejsca postojowe pozostają puste zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy, a jednocześnie mieszkańcy wracający z pracy nie mają gdzie zaparkować. Prowadzi to do napięć społecznych, konfliktów oraz częstych interwencji służb. Sytuacja ta realnie paraliżuje również funkcjonowanie policji, która jest wzywana nawet kilka razy dziennie do źle zaparkowanych samochodów – nie z powodu złej woli mieszkańców, lecz braku realnej możliwości parkowania. Dodatkowo, od momentu wyłączenia miejsc postojowych ze wspólnego użytkowania, lokale użytkowe na osiedlu od około 4 lat stoją puste, co przekłada się na wymierne straty finansowe dla TBS. Brak dostępności parkingów skutecznie zniechęcił potencjalnych najemców i klientów. Z punktu widzenia najemców rodzi to poważne wątpliwości prawne: • naruszenie art. 4 ustawy o ochronie praw lokatorów, który gwarantuje możliwość korzystania z części wspólnych zgodnie z ich przeznaczeniem, • ograniczanie dostępu do infrastruktury wspólnej w sposób dyskryminujący część mieszkańców, • działania sprzeczne z zasadą równego traktowania najemców i społecznym charakterem TBS. Nie można akceptować sytuacji, w której wspólna infrastruktura jest de facto wyłączana z użytku, mimo że pozostaje niewykorzystana. Apelujemy do Prezydenta Miasta Katowice o natychmiastowe przerwanie bezprawnego ograniczania dostępu do wspólnych miejsc postojowych oraz przywrócenie możliwości ich użytkowania przez wszystkich najemców. Ta decyzja, choć potrzebna, jest zdecydowanie spóźniona. Mieszkańcy oczekują teraz nie tylko zmian personalnych, ale przede wszystkim realnych działań przywracających normalne warunki życia na osiedlu.
Niedaleko pada jabłko od jabłoni... KOalicja dr Krupy nie lubi tak jak ich góru Donald , żeby ktoś był mądrzejszy i wychodził po ludzku do ludzi.
Zgadzam się z powyższym wpisem, na koniec swojej kadencji Pan Prezes KTBSu, żeby jeszcze bardziej pognębić mieszkańców osiedla Giszowiec-Kasztany, zmienił organizację ruchu i oznakowanie na osiedlu, tak że nie można zaparkować pod własną klatką, żeby wnieść zakupy. Zatrzymanie się powyżej 1min jest wykroczeniem, a dawne miejsca postojowe są wyłączone ze wspólnego użytkowania. Taka polityka antyspołeczna, o kuriozum w "społecznym towarzystwie" spowodowała, że nie tylko lokale użytkowe opustaszały, z osiedla wynieśli się młodzi. Pozostali starsi mieszkańcy, którym Pan Prezes zafundował ścieżkę zdrowia z zakupami przez całe osiedle jak znajdą na drugim końcu Giszowca jakieś miejsce do zaparkowania. Dawne 2 sklepy spożywcze na osiedlu TBS zamknęły się po zablokowaniu możliwości parkowania na osiedlu. Oczekujemy od Pana Prezydenta szybkiego wprowadzenia działań naprawczych i odblokowania parkingów osiedlowych dla wszystkich mieszkańców.
Spółka przynajmniej realizowała cel do którego została powołana w przeciwieństwie do p. Marcina i podległego mu Wydziału ds. NIE realizowania polityki mieszkaniowej w Katowicach. Wisienką jest WiceCelebryta, u którego papiery zalegają na biurku w oczekiwaniu na łaskawy trud naniesienia odręcznego podpisu, a mieszkańcy nie mają gdzie mieszkać - bo rolka na fejsie w godzinach pracy jest ważniejsza.
Podzielam opinię Wandy dotyczącą funkcjonowania wydziału. W sprawach mieszkaniowych brakuje realnego dialogu z mieszkańcami. Informacje są bardzo ograniczane, nawet gdy mieszkańcy próbują uzyskać je w oficjalny sposób. W tym kontekście szczególnie niepokojące są pojawiające się opinie, że osoby, które były bardziej otwarte na rozmowę i przekazywanie informacji mieszkańcom mogły ponieść za to konsekwencje. W sprawach tak podstawowych jak mieszkanie przejrzystość i komunikacja z mieszkańcami powinny być standardem, a nie wyjątkiem...
Mieszkanie komunalne 50 m za 100.000zł kaucji plus jakies wykończenie, kuchnia, fotel, razem moze 160.000 zl zeby wejść i 2500 czynszu. Jaki to ma sens ? No i zamiast 17 milionów koszt inwestycji 70 milionów. No szczęście nie pojęte bo niskooprocentowane kredyty .