Reklama

Prezydent Katowic kazał odwołać zarząd KTBS, bo prezes spółki za dużo rozmawiał z mediami

W poniedziałek 16 marca rada nadzorcza, na polecenie prezydenta Katowic Marcina Krupy, odwołała cały zarząd Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Oficjalnie ani prezydent, ani jego służby prasowe nie komentują tej decyzji. Jednak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się co stało za odwołaniem zarządu. Chodziło o medialną aktywność prezesa Janusza Olesińskiego.

Dużo trudnych inwestycji

Od prawej: Marzena Szuba, Agnieszka Koziełło-Poklewska i Janusz Olesiński podczas spotkania z mieszkańcami.

Do poniedziałku zarząd KTBS tworzyli Janusz Olesiński, Marzena Szuba i Agnieszka Koziełło-Poklewska. Olesiński i Koziełło-Poklewska weszli do niego 2 marcu 2015 roku. Z kolei Szuba rozpoczęła pracę w KTBS od końcówki listopada 2019 roku. Wcześniej była wiceprezydentem Katowic, ale musiała zrobić miejsce dla Jerzego Woźniaka z Lewicy.

W ostatnich latach KTBS był najlepiej ocenianą miejską spółką w Katowicach. Praktycznie co roku spółka ogłaszała nowe inwestycje. Niektóre były bardzo trudne, jak przebudowa trzech kamienic na ul. Mariackiej, które nadawały się do wyburzenia, ale konserwator nakazał zachowanie ścian frontowych. Wyzwaniem było też  wyburzenie starego biurowca typu "Lipsk" na ul. Kossutha na os. Witosa i budowa w jego miejsce nowoczesnego budynku mieszkalnego ze żłobkiem i siedzibą Miejskiej Biblioteki Publicznej.

Reklama

KTBS wybudowało też przy Al. Korfantego osiedle, które miasto "wynajęło" na mieszkania komunalne.

Wreszcie ostania inwestycja, czyli proekologiczne osiedle przy ul. Kosmicznej w Giszowcu, w którym zastosowano rozwiązania techniczne niespotykane do rej pory na taką skalę nigdzie indziej w jednej inwestycji. 

Do tego wszystkiego trzeba wspomnieć, że KTBS regularnie pozyskiwał na te inwestycje różnego rodzaju dofinansowania i nisko oprocentowane kredyty.

Prezydent nie komentuje

Skoro było tak dobrze, skoro miasto regularnie chwaliło się sukcesami KTBS, to dlaczego prezydent kazał odwołać cały zarząd spółki? Oficjalnie przedstawiciele miasta, w tym sam Marcin Krupa, decyzji nie komentują. Porozmawialiśmy jednak z osobami, które znają kulisy tej sprawy. Wszyscy mówią jednym głosem i powtarzają tę samą wersję: zarząd KTBS został odwołany, bo prezes Olesiński za dużo mówił publicznie o planach i sukcesach kierowanej przez siebie spółki.

Reklama

Dziennikarze pytają, prezes odpowiada

Do pierwszego poważnego zgrzytu na linii prezydent - prezes KTBS miało dojść nieco ponad rok temu. W lutym 2025 roku w katowickiej Gazecie Wyborczej ukazał się tekst o tym, że KTBS chce zbudować mieszkania przy ul. Hadyny rejonie osiedla Kokociniec. Uaktywnili się wtedy okoliczni mieszkańcy, którzy obawiali się ingerencji w teren zielony. Obecnie sprawa budowy osiedla jest z nimi szeroko konsultowana. - Już wtedy prezes wisiał na włosku - mówi jeden z naszych rozmówców.

Reklama

Kolejnym problemem okazał się tekst w portalu Katowice24.info. 31 grudnia 2025 roku urząd miasta przysłał informację prasową o tym, że osiedle przy ul. Kosmicznej w Giszowcu jest już prawie gotowe i niedługo rozpocznie się nabór chętnych do zamieszkania w proekologicznych budynkach. Dwa tygodnie później, 13 stycznia 2026 roku, ukazał się mój tekst o tym osiedlu. Wcześniej umówiłem się z prezesem Olesińskim, który opowiedział o wszystkich rozwiązaniach technicznych zastosowanych przy ul. Kosmicznej, a także pokazał mi budynki. Powstał pozytywny tekst, który być może przyczynił się do dużego zainteresowania naborem. Jednak dla władz Katowic to nie miało znaczenia. - Nie może być tak, że prezes pokazuje dziennikarzom osiedle, bo to powinien zrobić prezydent podczas oficjalnego otwarcia - mówi nasz kolejny rozmówca. Zapewne nie bez znaczenia był fakt, kto tak szczegółowo napisał o osiedlu, korzystając z uprzejmości prezesa KTBS. Delikatnie rzecz ujmując, portal Katowice24.info nie jest ulubionym medium prezydenta Katowic.

Reklama

Radnym też lepiej wiele nie mówić

Janusz Olesiński dostał wtedy kolejne ostrzeżenie. Nasi rozmówcy wskazują na jeszcze jedno wydarzenie. Podczas obrad komisji rady miasta Janusz Olesiński mówił o ostatnich inwestycjach i planach spółki na najbliższe lata. Wspomniał m.in. o projekcie wyburzenia kolejnego biurowca przy ul. Kossutha i budowie w jego miejsce budynku, w którym znajdą się mieszkania i siedziba KTBS. Dodał też, że miało się w nim znaleźć przedszkole, jednak po sygnale z urzędu miasta, że w miejskich placówkach jest obecnie dużo wolnych miejsc i kolejne przedszkole nie jest potrzebne, koncepcja się zmieniła. - Dlatego my ten projekt trochę przerabiamy. Chcemy wyjść naprzeciw zapotrzebowaniu miasta i być może zrobimy w tej przestrzeni dwa mieszkania wielopokojowe dla rodzin zastępczych - mówił radnym prezes KTBS.

Reklama

Zarząd dobrze oceniamy, więc go odwołamy

Jak wynika z naszych informacji, to też miało nie spodobać się prezydentowi. Żaden z naszych rozmówców nie był w stanie powiedzieć, czy jest jakieś drugie dno odwołania zarządu spółki niż te błahe powody związane z komunikacją prezesa z mediami i radnymi. Wręcz przeciwnie. Wszyscy podkreślają, że zarząd pracował bardzo dobrze i odnosił sukcesy. - Wszyscy w radzie nadzorczej podzielają do zdanie i mogą mówić o zarządzie tylko pozytywnie - mówi nasz kolejny rozmówca.

Reklama

Nikt nie potrafi też powiedzieć dlaczego prezydent Krupa kazał odwołać cały zarząd, a nie jedynie prezesa, jeśli to z jego aktywnością publiczną miał problem. - Odpowiedzialność zbiorowa - twierdzi jeden z naszych rozmówców.

Zaskoczenia decyzją prezydenta nie kryją nawet jego współpracownicy. - To nie jest dobre posunięcie, bo znaleźć lepszego prezesa będzie trudno. Dziwi mnie to wszystko, ale widocznie prezydent uznał, że coś mu w tej relacji nie odpowiada - mówi jeden z nich.

Rada nadzorcza odwołała zarząd w poniedziałek. Na posiedzeniu byli obecni Olesiński, Szuba i Koziełło-Poklewska. Jednocześnie na stanowisko prezesa zarządu powołana została Bronisława Kieczka, która od 29 sierpnia 2022 roku była prezesem spółki SK Parking. To spółka-córka KTBS-u, powołana w celu budowy wielopoziomowego parkingu na terenie obecnego parkingu powyżej NOSRP.

Reklama

Odwołanie Janusza Olesińskiego z funkcji prezesa KTBS pociągnie za sobą inne zmiany kadrowe. W czwartek 19 marca podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia zostanie on także odwołany z rady nadzorczej GKS-u Katowice. W związku z tym, że spółka musiała o tym poinformować na miesiąc przed walnym (18 lutego 2026 r.), a w porządku obrad znalazło się podjęcie uchwał w sprawie zmian w radzie nadzorczej, wszystko wskazuje na to, że "wyrok" na prezesa Olesińskiego zapadł już kilka tygodni temu. 

- Prezydent wysyła sygnał, że wszyscy pracują na niego i tylko on ma prawo chwalić się sukcesami spółek i jednostek. A przynajmniej on jako pierwszy - puentuje jeden z naszych rozmówców.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/03/2026 16:35
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wanda - niezalogowany 2026-03-17 15:02:06

    Spółka przynajmniej realizowała cel do którego została powołana w przeciwieństwie do p. Marcina i podległego mu Wydziału ds. NIE realizowania polityki mieszkaniowej w Katowicach. Wisienką jest WiceCelebryta, u którego papiery zalegają na biurku w oczekiwaniu na łaskawy trud naniesienia odręcznego podpisu, a mieszkańcy nie mają gdzie mieszkać - bo rolka na fejsie w godzinach pracy jest ważniejsza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Sztefa - niezalogowany 2026-03-17 17:57:27

    Podzielam opinię Wandy dotyczącą funkcjonowania wydziału. W sprawach mieszkaniowych brakuje realnego dialogu z mieszkańcami. Informacje są bardzo ograniczane, nawet gdy mieszkańcy próbują uzyskać je w oficjalny sposób. W tym kontekście szczególnie niepokojące są pojawiające się opinie, że osoby, które były bardziej otwarte na rozmowę i przekazywanie informacji mieszkańcom mogły ponieść za to konsekwencje. W sprawach tak podstawowych jak mieszkanie przejrzystość i komunikacja z mieszkańcami powinny być standardem, a nie wyjątkiem...

    • Zgłoś wpis
  • Policz - niezalogowany 2026-03-18 05:39:36

    Mieszkanie komunalne 50 m za 100.000zł kaucji plus jakies wykończenie, kuchnia, fotel, razem moze 160.000 zl zeby wejść i 2500 czynszu. Jaki to ma sens ? No i zamiast 17 milionów koszt inwestycji 70 milionów. No szczęście nie pojęte bo niskooprocentowane kredyty .

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości