Uderzenie pioruna i dym nad domem. Wiele wskazuje na to, że piorun spowodował wybuch pożaru w Dąbrowie Górniczej. Tak twierdzą świadkowie.
Pożar w Dąbrowie Górniczej wybuchł dzisiaj przed południem. Nad budynkiem jednorodzinnym przy ulicy Oddziału AK Ordona najpierw zauważono dym. Jak mówi st. kpt. Radosław Rzepecki, oficer prasowy KM PSP w Dąbrowie Górniczej, przypuszczalną przyczyną powstania pożaru było uderzenie pioruna.
- Tak wynikało z relacji świadków i zgłaszających. Po wyładowaniu atmosferycznym sąsiadka z naprzeciwka zauważyła wydobywające się z poddasza zadymienie. Poinformowała właściciela budynku, który przebywał w zakładzie fryzjerskim na dole, gdzie prowadzi swoją działalność - mówi st. kpt. Rzepecki.

Ogień pojawił się na poddaszu 3-kondygnacyjnego budynku. Pomieszczenie jest niezamieszkane i nie znajdowały się tam żadne przedmioty. Strażacy wykonali otwory w dachu i w ścianie budynku, a następnie ugasili pożar. Spaleniu uległa konstrukcja dachu, ale nikomu nic się nie stało. W interwencji brało udział 9 zastępów PSP i 30 ratowników. Wśród nich byli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr I w Katowicach-Szopienicach. Zostali ściągnięci do Dąbrowy Górniczej, ponieważ mają na wyposażeniu specjalistyczne urządzenie gasząco-tnące i zostało ono wykorzystane podczas działań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzisiaj były mocne wyładowania atmosferyczne i akurat trafiło w dom Andrzeja. Teraz czeka go niestety spory wydatek
Dzisiaj były mocne wyładowania atmosferyczne i akurat trafiło w dom Andrzeja. Teraz czeka go niestety spory wydatek