Podpalacz w Biedronce. Policjanci opublikowali zdjęcia mężczyzny, który jest podejrzewany o spowodowanie pożaru. Od ponad dwóch miesięcy sklep w Katowicach jest zamknięty.
Sklep sieci Biedronka w Katowicach jest nieczynny od 10 lutego. To wtedy w placówce handlowej przy ul. 1 Maja 126A wybuchł pożar. Jeszcze przed przyjazdem służb ze środka ewakuowali się klienci i personel. W akcji gaśniczej brało udział 12 zastępów straży pożarnej. Interwencja trwała kilka godzin, a po jej zakończeniu zaczęło się liczenie strat. Ogień spowodował duże zniszczenia. Spłonął dach na powierzchni około 600 m kw. Od jakiegoś czasu toczą się intensywne prace, dach sklepu wielkopowierzchniowego jest odbudowywany. Jednak Biedronka na razie nie informuje, kiedy możliwe jest ponowne otwarcie placówki.
Sprawa od początku budziła duże zainteresowanie, ponieważ 4 lata temu doszło do bardzo podobnego zdarzenia. Wtedy również ucierpiał dach, a wszystko zaczęło się od wiaty śmietnikowej, która zapaliła się w pierwszej kolejności. Dwa miesiące temu strażacy również wskazali, że płomienie przeniosły się z wiaty śmietnikowej, po ścianie i na dach sklepu.
Teraz okazuje się, że dwa miesiące temu pożar nie wybuchł z powodu jakiegoś zwarcia czy ludzkiego błędu. Komenda Miejska Policji w Katowicach opublikowała dzisiaj komunikat z wizerunkiem mężczyzny, który jest podejrzewany o spowodowanie pożaru. Jak potwierdza oficer prasowy KMP sierż. szt. Dominik Michalik, było to działanie celowe. Policja na razie nie zdradza, w jaki sposób miało dojść do podpalenia.

Mężczyzna ubrany w niebieską kurtkę i kaszkiet został zarejestrowany przez sklepowy monitoring. Teraz policjanci go szukają. Świadkowie zdarzenia, osoby mogące rozpoznać podejrzewanego lub posiadające jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia jego tożsamości, proszone są o kontakt z policjantami z Wydziału d/w z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Katowicach pod nr telefonu 47 851 26 30, 47 851 25 55, lub pod adresem e-mail: [email protected].
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze