Nadkom. Tomasz Bratek, zastępca naczelnika wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, nielegalnie zaparkował w sobotę na ul. 3 Maja. Sprawa wyszła na jaw, bo jeden z internautów wrzucił zdjęcia jego samochodu do intenetu. Jak mówi sam zainteresowany, zdaje sobie sprawę, że zrobił źle i nie chce się usprawiedliwiać.
W niedzielę na grupie facebookowej Informacje Drogowe Katowice i Okolice anonimowy użytkownik opublikował zdjęcia czarnego bmw kombi, zaparkowanego na ul. 3 Maja, tuż przy Skarbku.
"Sobota, rynek katowicki, godzina 20. Zaczyna się potańcówka na rynku. Wtedy na rynek przyjeżdża nadkomisarz Tomasz Bratek z Wydziału Ruchu Drogowego KWP Katowice. Swoim bmw z dwójką dzieci. Staje na płycie rynku no bo co. Idzie tańczyć. Czterech strażników miejskich pod autem stoi i się modli, policjanci z patrolu 200 metrów dalej mówią mi że to jest radiowóz i może tu wjechać. Fajne standardy śląskiej policji. Tylko pogratulować." - to treść wpisu.
Zarówno sam wpis, jak i zdjęcia samochodu obiegły już internet. Również do naszej redakcji przysłał je jeden z czytelników, prosząc jednocześnie o wyjaśnienie sprawy.
Nadkom. Tomasz Bratek jest zastępcą naczelnika wydziału ruchu drogowego KWP w Katowicach. Jest odpowiedzialny za kontakty z mediami. Często wypowiada się na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego. Organizuje też oraz bierze w udział w akcjach profilaktycznych.
Przyznaje, że w sobotę wjechał na ul. 3 Maja i zaparkował przy Skarbku. Dementuje jednak, że celem jego wizyty w centrum Katowic była potańcówka, która odbywała się przy Teatrze Śląskim. Powód był bardziej prozaiczny. Nadkom. chciał kupić dzieciom lody. Jak mówi, stanął tylko na chwilę i nawet nie zamykał samochodu. Kiedy zobaczył przy aucie strażników miejskich, myślał, że chodzi właśnie o otwarty samochód. - Zdaję sobie sprawę, że zrobiłem źle. Jako policjant nie dałem dobrego przykładu. Biorę za to odpowiedzialność - mówi nam Tomasz Bratek.

Dodaje, że wbrew temu, co piszą internauci, samochód, którym się poruszał, nie należy do policji. To jego prywatne auto.
Co ciekawe, na stronie tablica-rejestracyjna.pl, na której internauci zamieszczają filmiki, zdjęcia i wpisy na temat jazdy konkretnych kierowców (a właściwie samochodów z konkretną rejestracją) znajduje się kilka wpisów o łamaniu przepisów ruchu drogowego przez kierowcę tego konkretnego bmw.
Najnowsze dotyczą nielegalnego parkowania przy rynku w Katowicach, ale są też starsze, z 2023 roku.
"Nie polecam kierowcy z czarnego BMW, wyprzedza na podwójnej ciągłej i trąbi na każdego"
"Kierowca BMW wyprzedza na powierzchniach wyłączonych z ruchu, nie używa kierunków, przekracza dozwoloną prędkość. Wyprzedza na zakazie".
Jak mówi Tomasz Bratek, bmw kupił w styczniu 2025 roku, więc wpisy z 2023 roku muszą dotyczyć poprzedniego właściciela auta.
Nielegalne parkowanie w centrum Katowic nie skończyło się dla nadkomisarza mandatem. - Potwierdzam, że taka interwencja miała miejsce. Zostały podjęte czynności w stosunku do tego kierowcy. Na podstawie art. 41 Kodeksu wykroczeń został pouczony - informuje st. str. Małgorzata Dołbecka, ze Straży Miejskiej w Katowicach.
Zapytaliśmy zespół prasowy KWP w Katowicach, czy przełożeni nadkom. Bratka przeprowadzili z nim już rozmowę na temat incydentu z soboty,
- W Wydziale Kontroli KWP Katowice wszczęte zostały wewnętrzne czynności wyjaśniające w tej sprawie - poinformowała nas kom. Sabina Chyra-Giereś, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe, czy mnie też pouczycie jak tam zaparkuję.
dokładnie
A dlaczego wszyscy rozpatrują sprawę parkowania? Ten pojazd jakoś tam musiał wjechać. Przecież o wiele cięższym gatunkowo wykroczeniem jest zignorowanie znaku B-1 "zakaz ruchu" niestosowanie się do znaku B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach) lub B-2 (zakaz wjazdu) jest zagrożone grzywną nawet do 5 tysięcy złotych. Funkcjonariusze Policji mogą także zlecić odholowanie takiego samochodu na koszt właściciela. Proponuję aby wszyscy kierowcy zanotowali sobie stopień służbowy oraz imię i nazwisko Pana nadkomisarza. W sytuacji gdy kogoś zatrzyma policja - powoływać się na tenże "casus" pouczenia.
Precedens dotyczy tylko mundurówki – nieważne, czy pryskasz kobietom gazem w oczy, bronisz domu namiestnika na Żoliborzu, czy słuchasz muzyki z głośnika przypominającego granatnik.
No.. bo bułki to ja rozumiem. Ale lody???
I jeszcze się dziwicie, że ludzie plują na policję? Pytanie ile razy. wymknęło im się z mord słowo "pouczenie" w stosunku do zwykłego obywatela.
Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie, wiecznie żywe.
Wstyd być policjantem...
Milicja sama przyznaje, że jej oficer jest nieukiem, skoro wymaga pouczenia. W jako sposób dostał etat? Z ulicy? Z łapanki?
10/10
W cywilizowanym państwie taki funkcjonariusz natychmiast pożegnałby się ze stanowiskiem. Następnego dnia. I nikt by nie prowadził żadnych "czynności wyjaśniających" ani "pouczeń". Ale to nie jest normalne państwo, tylko wschodnioeuropejski kacykat.
Co prawda, to prawda. W Szwecji za taki „szacunek” do prawa od razu dostałby wypowiedzenie, bez obowiązku świadczenia pracy. Sprawdzili chociaż, czy był trzeźwy?
te cepy milicyjne nigdy się nie nauczą, że w życiu zawsze trafią na kozaka lepszego od niego... kwestia czasu
Ktoś może podać nazwisko tego milicjanta?
Ziejecie jadem... A ile dobrego zrobił i jak udziela się przy akcjach charytatywnych, pomógł kobiecie na przejeździe kolejowym bo było jej szkoda auta żeby rogatkę uszkodzić . Dobrze fakt nie powinien tak zrobić ,ale proszę ludzie róbcie aferę , a gorsze rzeczy i przestępstwa teraz się dzieją w świecie.
No i dzień dobry na klatce mówi, staruszki przeprowadza przez zebrę..wspaniały człowiek! Ale gdzieś ma prawo którego jest reprezentantem i ma pilnować innych aby przestrzegali! A jak widać jego to prawo nie dotyczy!
Coś mi się wydaje ,że kogoś bolą 4 litery , że ktoś młody policjant tak szybko awansuje... Może napiszemy za to co i jak szybko osiągnął swoją dobrą służbą! Do tego dobry dla drugiego człowieka osobiście wiem jak udziela się przy akcjach charytatywnych
Ciekawe, czy mnie też pouczycie jak tam zaparkuję.
dokładnie
A dlaczego wszyscy rozpatrują sprawę parkowania? Ten pojazd jakoś tam musiał wjechać. Przecież o wiele cięższym gatunkowo wykroczeniem jest zignorowanie znaku B-1 "zakaz ruchu" niestosowanie się do znaku B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach) lub B-2 (zakaz wjazdu) jest zagrożone grzywną nawet do 5 tysięcy złotych. Funkcjonariusze Policji mogą także zlecić odholowanie takiego samochodu na koszt właściciela. Proponuję aby wszyscy kierowcy zanotowali sobie stopień służbowy oraz imię i nazwisko Pana nadkomisarza. W sytuacji gdy kogoś zatrzyma policja - powoływać się na tenże "casus" pouczenia.