Pierwsze pociągi zatrzymają się w południowych dzielnicach Katowic i mniej bezpośrednich połączeń do Pyrzowic. To najważniejsze zmiany w najnowszym rozkładzie jazdy na kolei.
W najbliższą niedzielę wejdzie w życie przedostatnia w tym roku korekta rozkładu jazdy. To moment, w którym pasażerowie powinni sprawdzać, o której dokładnie odjeżdża ich pociąg. Jednak poza niewielkimi modyfikacjami godzin kursów, są też większe zmiany. Nowy rozkład jazdy będzie obowiązywał od 26 października do 13 grudnia. Poniżej najważniejsze informacje.
Z pewnością dla pasażerów, zwłaszcza z południowych dzielnic Katowic, największą nowością będzie obsługa czterech nowych przystanków, które powstały dwa lata temu i od listopada 2023 roku nie są wykorzystywane. Chodzi o przystanki Katowice Ochojec, Katowice Murcki, Katowice Kostuchna i Katowice Podlesie Dąbrowa zlokalizowane przy linii kolejowej nr 142, która przez wiele lat służyła transportowi towarów. Po około 30 latach pociągi ponownie będą woziły tu pasażerów.
Jednak rozkład jazdy, zdaniem wielu osób, pozostawia wiele do życzenia. Nie tylko dlatego, że objazdową linią pomiędzy Katowicami a Tychami pociągi będą kursowały tylko przez miesiąc, od 26 października do 26 listopada. Przede wszystkim rozkład nie został ułożony według potrzeb pasażerów. Przez południowe dzielnice mają jeździć te pociągi, które z powodu trwającej przebudowy linii E65 już nie „zmieściły się” na głównej linii kolejowej łączącej Katowice z Tychami, czyli przez Piotrowice i Podlesie. Trudno uznać za dobrą ofertę rozkład, w którym pierwszy pociąg z Tychów do Katowic przez Podlesie, Kostuchnę, Murcki i Ochojec będzie odjeżdżał o godz. 10.21 i przyjedzie o godz. 10.53. Czas podróży linią 142 w relacji Katowice-Tychy wyniesie około pół godziny, czyli 10 minut dłużej niż zwykle. Linią 142 pojedzie 21 pociągów dziennie. Poniżej pełny rozkład jazdy.
Kolejną dużą zmianą będzie likwidacja bezpośrednich pociągów do Pyrzowic. Pasażerowie niedługo cieszyli się z linii S14 i S19. Połączenia pomiędzy portem lotniczym Katowice Airport a Gliwicami (przez Tarnowskie Góry) i Katowicami (przez Sosnowiec i Dąbrowę Górniczą) zostały uruchomione 2 lipca. Choć wtedy Koleje Śląskie chwaliły się pociągami do Pyrzowic, to w swoim komunikacie o nowym rozkładzie od 26 października nie wspomniały, że obie linie usunięto. Sytuacja podróżnych poprawi się dopiero od 14 grudnia, czyli kolejnych zmian w rozkładzie jazdy na kolei. Wtedy uruchomione ma zostać bezpośrednie połączenie Chorzów Batory – Częstochowa przez Pyrzowice. To da możliwość przesiadki z linii S1 w Chorzowie Batorym i dojazd do lotniska. Usunięcie linii S14 i S19 mogą bardziej odczuć pasażerowie z Gliwic, bo ci z Katowic mieli bardzo skromną ofertę. Dziennie kursowały zaledwie dwie pary pociągów.
Być może niektórych ucieszy informacja o zwiększeniu liczby kursów na linii S8. Więcej pociągów pomiędzy Chorzowem Batorym a Tarnowskimi Górami nie zmienia tego, że jadąc z Katowic do Bytomia, trzeba będzie się przesiąść. Jednak częstotliwość kursów się zwiększy, bo w wybranych godzinach pociągi mają odjeżdżać nawet co 30 minut. Taki rozkład może być bardziej dopasowany do potrzeb mieszkańców, biorąc pod uwagę zamkniętą estakadę w Chorzowie. W sumie na linii S8 będzie kursować 25 par pociągów w dni robocze zamiast dotychczasowych 18, a w dni wolne - 15 zamiast 10 par. Pociągi nadal będą skomunikowane z tymi kursującymi na linii S1.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z Katowic są 3 pary. Te pociągi z Katowic są psu na budę. Jedzie to raptem trzy razy na dzień, jedzie się 1:20 - 1:35 i za tą przyjemność jedyne 23,60. Autobus 50 minut nawet jak złapie 30 minut opóźnienia to wychodzi na to samo, a bilet tylko 7,00, a w porywach to można jechać nawet za 2,50.
Pociągi do lotniska głośno otwierane, a cicho zamykane. Jest plan uruchomienia w przyszłym roku pociągów z Opola do Pyrzowic i może się okazać, że Katowice z innymi miastami aglomeracji nadal będą bez bezpośredniego połączenia ze swoim portem lotniczym
W pewnym momencie może się okazać, że komuś braknie przepustowości, bo zrobili mijanki raz na 10 km, więc może tam przejechać jakoś jeden pociąg na 10 minut, a może i rzadziej. Do tego dochodzą transporty towarowe do lotniska, w tym najważniejsze paliwo. A ruch na lotnisku może wzrosnąć, bo od dzisiaj do 4 grudnia zamknęli Wrocław, a planują na 3 miesiące zamknąć Kraków.
Społeczność Kostuchny będzie się bacznie przyglądać pociągom przejeżdżającym przez ich dzielnicę. Zirytowana wprowadzonym rozkładem jazdy, gdzie pierwszy pociag do Katowic odjeżdża dopiero ok. godz. 10:30, doskonale będzie wiedzieć, co za miesiąc powiedzą Koleje Śląskie na temat frekwencji i zainteresowania uruchomionymi połączeniami, a poszkodowani w tym mieszkańcy - po staremu - nadal będą się gnieść w autobusie jadąc blisko godzinę czasu do centrum - i to bez wyjazdu poza granice miasta.
"Społeczność Kostuchny" niech przeczyta dobrze artykuł i pojmie, że pociągi jadą tędy wyłącznie objazdem z powodu zakorkowania trasy przez Podlesie. I że nie jest to docelowa handlowa oferta KSl. O takiej będzie można mówić, jak skończą się prace modernizacyjne węzła ORAZ powstanie bezkolizyjne skrzyżowanie ul. Jankego z linią kolejową.
Rano w Podlesiu pierwszy pociąg po 6 dopiero o 6:40a po południu po 15 pierwszy pociąg do Podlesia z Katowic dopiero po.... 17 . Alternatywa to dojazd do lasu (Dąbrowa) i parę kilometrów piechotą po samochód na parkingu przy stacji Podlesie. Zapraszam zatząd KŚ i autorów takiego rozwiązania o przetestowanie swojego pomysłu i choć raz spróbować dojechać z Podlesie do Katowic do pracy na 7 i wrócić po 15. Jest coraz gorzej.
Mnie co rozklad to loteria teraz tak zmienili ze taka zmiana nie byla 3 lata krecona chyba usielnie nie chca bym jezdzil do pracy ze.stefanem kolejami sl.
Z niezrozumiałych powodów, linia na lotnisko zakłada ze tylko z Centrum Katowic ludzie dojeżdżają na lotnisko. WŁAŚNIE linie lotniskowe powinny być długimi maksymalnie, aby lotnisko łączyć z Oświęcimiem, Bielskiem, Wisłą Rybnikiem czy innymi miejscami gdzie jeździ KŚ. Starty w centrum na nic nie są potrzebne. Centrum tylko przelotowo powinno być. Bo najmniej ludzi pojedzie tym sposobem bo Bus jest tańszy, szybszy i bezpośredni. Na samolot ludzie mają bagaże a wy im każecie robić 2-3 przesiadki i tułaczkę dłuższą niż czas przelotu tysięcy km.
Wypowiadaj się może na temat przepisów na suflety: mniejsza szkoda dla cywilizacji a i skompromitować się trudniej.
Szkoda, że zupełnie zapomniano o mieszkańcach Brynowa! Zlikwidowano tam bardzo potrzebny peron Katowice- Brynów !!!! Mieszkańcy są zupełnie odcięci od świata- porą by kogoś w końcu to zainteresowało. Mieszkańcy tej okolicy to w dużej mierze ludzie starsi bez samochodów oraz młodzież, która z tego peronu korzystała codziennie podróżując do centrum Katowic do Szkół. Teraz nie ma jak się wydostać. Wszyscy udają, że problemu nie ma ! Dramat!
Jechałam pociągiem o 18.46 Katowice -Tychy lodowisko przez nowootwarte przystanki w Ochojcu ,Kostuchnie i Murcki . Jechało nas tym pociągiem może kilkanaście osób podczas gdy wcześniej był pełny. . Za to autobus M10 na Tychy Lodowisko jeździ teraz przeładowany w porach rannych i południowych. Znów trzeba jechać niewygodnie autobusem bo pociągi tak wydłużyły czas podróży że nikt nie chce nimi jezdzi do pracy i szkoły. Szkoda bo kilkanaście lat jeździłam wygodnie do pracy no ale wszystko kiedyś się kończy. Tylko dlaczego niszczy się to co bylo dobre .
Z Katowic są 3 pary. Te pociągi z Katowic są psu na budę. Jedzie to raptem trzy razy na dzień, jedzie się 1:20 - 1:35 i za tą przyjemność jedyne 23,60. Autobus 50 minut nawet jak złapie 30 minut opóźnienia to wychodzi na to samo, a bilet tylko 7,00, a w porywach to można jechać nawet za 2,50.
Pociągi do lotniska głośno otwierane, a cicho zamykane. Jest plan uruchomienia w przyszłym roku pociągów z Opola do Pyrzowic i może się okazać, że Katowice z innymi miastami aglomeracji nadal będą bez bezpośredniego połączenia ze swoim portem lotniczym
W pewnym momencie może się okazać, że komuś braknie przepustowości, bo zrobili mijanki raz na 10 km, więc może tam przejechać jakoś jeden pociąg na 10 minut, a może i rzadziej. Do tego dochodzą transporty towarowe do lotniska, w tym najważniejsze paliwo. A ruch na lotnisku może wzrosnąć, bo od dzisiaj do 4 grudnia zamknęli Wrocław, a planują na 3 miesiące zamknąć Kraków.