Pociągi w końcu przejadą przez południowe dzielnice Katowic, ale tylko przez chwilę. Dwa lata po wybudowaniu za 9 mln złotych przystanków obsłużą je Koleje Śląskie. Nie będzie dodatkowych połączeń, tylko zmiana tras i wydłużenie czasu przejazdu.
Po prawie dwóch latach od zakończenia budowy nowych przystanków na linii numer 142, zatrzymają się na nich pociągi. Niedawno pisaliśmy szczegółowo, dlaczego do tej pory mieszkańcy nie korzystają z czterech przystanków na południu Katowic. Ich budowa zakończyła się w listopadzie 2023 roku i kosztowała około 9 milinów złotych. Jednak od tamtej pory pasażerowie czekają, żeby w końcu zatrzymały się na nich pociągi.

Powoli zbliża się moment, w którym będzie można wsiąść i wysiąść na przystankach Katowice Ochojec, Katowice Murcki, Katowice Kostuchna i Katowice Podlesie Dąbrowa. Są one położne przy linii 142, która łączy Katowice Ligotę z Tychami. Okrężna linia kolejowa jest z jednej strony alternatywą dla głównego szlaku przebiegającego pomiędzy Katowicami a Tychami, czyli przebudowywaną teraz linią nr 139. Z drugiej strony ma też potencjał stać się dla mieszkańców południowych dzielnic dobrą alternatywą dla innych środków transportu. Niektórzy pamiętają jeszcze czasy, gdy pociągi osobowe kursowały tu w latach 90.
Puste gabloty na rozkład jazdy.
Teraz wrócą po około 30 latach. Jak przekazał nam Bartłomiej Wnuk, rzecznik prasowy Kolei Śląskich, trwają prace nad korektą rozkładu jazdy na kolei, która wejdzie w życie od 26 października i ma obowiązywać do 13 grudnia. Część pociągów ma zmienić trasę i będzie kursować drogą okrężną. - Na linię 142 zostaną przetrasowane pociągi, które nie zmieszczą się w standardowej trasie - mówi Wnuk i dodaje, że będą to wybrane pociągi relacji S4 Katowice – Tychy Lodowisko, S5 Katowice – Żywiec/Zwardoń oraz S6 Katowice – Wisła Głębce.

Pociągi ominą tym samym dwa przystanki, czyli Piotrowice i Podlesie. Zamiast tego wjadą na linię 142. W relacji Katowice – Tychy za stacją Ligota, a w przeciwnym kierunku po obsłużeniu stacji w Tychach. Cały przejazd 15-kilometrowym odcinkiem powinien zająć 10 minut. To oznacza, że czas podróży pomiędzy miastami wydłuży się do 30 minut. Szczegółowe informacje dotyczące rozkładu jazdy przewoźnik będzie mógł podać w drugiej połowie września.

Wiadomo już jednak, że obsługa przystanków wybudowanych w ramach tzw. programu przystankowego potrwa prawdopodobnie tylko miesiąc. Pociągi są kierowane na linię nr 142 tylko w związku z utrudnieniami na linii 139, na której toczy się wielka inwestycja. Wygląda na to, że pasażerowie na rozkładowe kursy przez Ochojec, Murcki, Kostuchnę i Podlesie poczekają jeszcze długo. Prawdopodobnie do czasu zakończenia jeszcze nie rozpoczętej inwestycji polegającej na budowie dwupoziomowych skrzyżowań w miejscu istniejących przejazdów kolejowych na ul. Jankego, ul. Boya-Żeleńskiego i ul. Kołodzieja. Obecnie trwa projektowanie tych skrzyżowań, które ma zakończyć się w kwietniu 2026 roku. Następnie rozpocznie się budowa. Ta zgodnie z harmonogramem ma potrwać dwa lata, do 2028 roku. Inwestycję wyceniano w zeszłym roku na ok. 142 mln złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przejazd z Ligoty przez Podlesie trwa 10 minut (11km), a całość 20 minut, więc skoro przez Kostuchnę pojedzie 10 minut to jak wzrośnie do 30 minut? Co tu jest nie tak.
Od czasu wybudowania przystanków nic nie stało na przeszkodzie, żeby kilka par pociągów dziennie puścić tą trasą, ale jakoś urzędowi miejskiemu i KŚ na tym najwyraźniej nie zależało...
I slusznue bo te stacje to porazka: w dawnych czasach nikt nie jeżdził przez Ochojec poza pracownikami Muchowca a obecna stacja Podlesie Dąbrowa jeat praktycznie w lesie i nie ma jak tam dojechac '- podobnie Murcki. Pomyslodawcy moim zdaniem powinni zwrócic podatniko wyrzucone pieniądze
Od czasu rozpoczęcia modernizacji węzła z przystanków w Piotrowicach i Podlesiu zniknęło tak na około 1/4 pociągów. Ptaszki ćwierkają że od przyszłego roku S4 Katowice - Tychy Lodowisko ma zostać w całości skrócona do Tychów. Do Bielska i Wisły czas jazdy po każdej zmianie rozkładu jazdy się wydłuża. Naprawdę sądzisz że warto jeszcze bardziej zmniejszyć liczbę kursów i wydłużyć czas przejazdu byleby zatrzymywać się w przypadkowych godzinach w lesie?
Jeszcze żaden pociąg pasażerski obsługujący te przystanki nie przejechał, a marudy już wiedzą, że się nie opłaca tamtędy jeździć. Nikt na razie nie stworzył możliwości mieszkańcom tych dzielnic, żeby mogli skorzystać z przejazdów tą linią i później zobaczyć efekty.
UM Katowice to ludzie z ktorych nikt nie mieszka w Katowicach. Wiekszosc mieszka na zadupiu i w zagłębiu. Nie mają i nigdy nie mieli biznesu w tym zeby cos dla KTW zrobic… To zwykłe małe wsiury.
Brak parkingów, stacje np Podlesie Ďąbrowa i Murcki z dala od centrum dzielnic. Szkoda wysyłać tam pociągi skoro likwidowalo się stacje Brynów to po co budowano te stacje w lesie. Jeśli ma się to odbyć kosztem mniejszej ilości pociągów na dotychczasowej trasie to ja przesiadam się na samochód.
Stacja Murcki powstała 160 lat temu w lesie, gdyż wówczas były plany budowy kolonii górniczej w tej właśnie okolicy. Ostatecznie kolonia powstała trochę w innym miejscu. Dzisiaj niestety stacja ta jest spisana na straty, ale Polska to bogaty kraj, a kto bogatemu zabroni?
Sprawdziłem właśnie odległości i nie wiem czy wiesz ale na dworzec Dąbrowa ( szkołe w Podlesiu uznałem za centrum) jest 13 min na dworzec PKP ten stary i 14 min na nowy także masz problemy z odległościami
Przejazd z Ligoty przez Podlesie trwa 10 minut (11km), a całość 20 minut, więc skoro przez Kostuchnę pojedzie 10 minut to jak wzrośnie do 30 minut? Co tu jest nie tak.
Od czasu wybudowania przystanków nic nie stało na przeszkodzie, żeby kilka par pociągów dziennie puścić tą trasą, ale jakoś urzędowi miejskiemu i KŚ na tym najwyraźniej nie zależało...
I slusznue bo te stacje to porazka: w dawnych czasach nikt nie jeżdził przez Ochojec poza pracownikami Muchowca a obecna stacja Podlesie Dąbrowa jeat praktycznie w lesie i nie ma jak tam dojechac '- podobnie Murcki. Pomyslodawcy moim zdaniem powinni zwrócic podatniko wyrzucone pieniądze