Pociągi zatrzymają się na wybudowanych za 9 mln złotych i nieużytkowanych od prawie dwóch lat przystankach. Z Ochojca, Murcek, Kostuchny i Podlesia będzie można dojechać do centrum Katowic i Tychów. Jednak pasażerowie nie powinni się przyzwyczajać, bo to tylko tymczasowy powrót pociągów.
Na linii kolejowej nr 142 w ostatnich latach PKP Polskie Linie Kolejowe przeprowadziły dwie inwestycje. Pierwsza zakończyła się w 2019 roku. Modernizacja za 50 mln złotych objęła wymianę 14 km torów i 15 km sieci trakcyjnej. Wszystko po to, żeby usprawnić transport towarów, bo „okrężna” linia przebiegająca pomiędzy Ligotą a Tychami była wykorzystywana przez pociągi towarowa.

Przystanki za 9 milionów złotych
Po kilku latach pojawiła się kolejna szansa na inwestycję na linii przebiegającej przez południowe dzielnice Katowic. Rząd Prawa i Sprawiedliwości ogłosił tzw. program przystankowy, a na liście projektów do realizacji znalazła się linia 142 i cztery przystanki. Ich budowa zakończyła się zgodnie z harmonogramem, w listopadzie 2023 roku. W czterech lokalizacjach - Ochojcu (ul. Jankego), Murckach (ul. Tartaczna), Kostuchnie (ul. Boya-Żeleńskiego) i Podlesiu (ul. Saska) - wybudowano przystanki wyposażone w wiaty, ławki, oświetlenie, tablice informacyjne, pochylnie i ścieżki naprowadzające. Wszystko to kosztowało ok. 9 mln złotych.
Miały jeździć, a nie jeżdżą
Wydawało się, że tuż po zakończeniu prac (w grudniu, ponieważ wtedy w życie wchodzi nowy rozkład jazdy na kolei) pociągi Kolei Śląskich zaczną kursować 15-kilometrową linią kolejową. Można było tak zakładać, ponieważ wymogiem skorzystania z rządowego programu była deklaracja organizatora transportu o obsłudze nowych przystanków. Termin się zbliżał, ale Województwo Śląskie nie zleciło Kolejom Śląskim obsługi tej linii. Przewoźnik nie wystąpił też z wnioskiem rozkładowym.

Jak wyjaśniał wtedy rzecznik prasowy ówczesnego marszałka woj. śląskiego, pociągi zaczną kursować, ale dopiero po kolejnej, już trzeciej, inwestycji planowanej na linii 142. - Po skończeniu inwestycji z programu Kolej Plus będzie czas na decyzję dotyczącą zorganizowania przewozów na tej linii. To temat łączący samorząd regionalny i metropolię - mówił w listopadzie 2023 roku Sławomir Gruszka. Chodzi o budowę dwupoziomowych skrzyżowań w miejscu istniejących przejazdów kolejowych. Wiadukty powstaną nad ul. Jankego w Ochojcu i ul. Boya-Żeleńskiego w Kostuchnie. Tam samochody pojadą dołem. Na ul. Kołodzieja powstanie wiadukt drogowy nad torami. W ramach inwestycji powstanie też dodatkowy tor (mijanka) w Murckach, co umożliwi sprawniejsze prowadzenie ruchu pasażerskiego i towarowego.
Później były przymiarki do uruchomienia połączeń linią 142 od połowy stycznia 2024 r., ale nie udało się dojść do porozumienia odnośnie rozkładu jazdy. Pociągi mogłyby kursować od początku tego roku, ale zdaniem przewoźnika i organizatorów rozkład jazdy nie byłyby korzystny dla pasażerów. Pociągi kursowałyby przed porannym i popołudniowym szczytem komunikacyjnym. Metropolia, która zapowiedziała finansowanie połączeń, nie chciała zgodzić się na wykładanie pieniędzy na pociągi, ponieważ przy niskiej częstotliwości kursów mogłyby one wozić powietrze.

Ta deklaracja tym bardziej poirytowała mieszkańców i radnych, którzy regularnie dopytywali o to, kiedy w końcu pociągi zaczną zatrzymywać się na nowych przystankach. Dodatkowym argumentem za wykorzystaniem linii kolejowej nr 142 miała być trwająca przebudowa linii kolejowej E65, która rozpoczęła się prawie rok temu. Jednak utrudnienia na torach również nie zmobilizowały decydentów do przekierowania części pociągów kursujących pomiędzy Katowicami a Tychami na linię przez Ochojec, Murcki, Kostuchnę i Podlesie.
W końcu pasażerowie doczekają się powrotu pociągów na linię 142. Po dwóch latach od wybudowania przystanków zatrzymają się przy nich pociągi. Powodem są ograniczenia w przepustowości na głównej linii kolejowej łączącej Katowice z Tychami. Jak przekazał nam rzecznik prasowy marszałka woj. śląskiego Sławomir Gruszka, pociągi mają zacząć kursować 26 października. Rozkład jazdy jest w przygotowaniu. Wiadomo, że Koleje Śląskie na pewno obsłużą cztery nieużytkowane do tej pory przystanki w Ochojcu, Murckach, Kostuchnie i Podlesiu. Jednak nie potrwa to długo. Pociągi mają kursować tylko przez miesiąc. Przy okazji przewoźnik w tym czasie będzie sprawdzał zainteresowanie pasażerów na linii nr 142. To oznacza, że, choć na krótko, połączenia pasażerskie powrócą po bardzo długim czasie, ponieważ kursowały tu w latach 90.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przystanki będą czynne miesiąc i przewoźnik sprawdzi potencjał linii. Skończy się tak, że pociągi pojadą z kilkoma pasażerami i będzie wniosek- linia nie ma potencjału. Ogólnie rzecz biorąc to przystanki w Kostuchnie i Ochojcu (pomijam fatalny przejazd) mają potencjał, żeby trochę ludzi tam jeździło, tym bardziej że dojazd do Centrum trwałby moment. Co do Murcek i Podlesia, to stacje są trochę za bardzo na uboczu tych dzielnic, ale dojazd i tak byłby szybszy niż autobusem. Z pewnością pasażerowie na tej linii by się znaleźli, ale jak zwykle wszystko jest robione bez głowy. Pociągi musiałyby tam jeździć regularnie i przez jakiś czas, żeby ludzie je "odkryli". Puszczanie paru pociągów przez jakiś czas albo jakieś nieregularne kursowanie nie ma sensu.
Prawda!
Gdy będzie jednotor Mąkołowiec - Ligota to możliwości są trzy - puścić objazdem z postojami, bez bostohów albo odwołać. Zawsze któryś baran będzie beczał że źle, więc nie ma sensu baranami się przejmować nawet jeśli zostało wybrane najbardziej racjonalne rozwiązanie.
Oco ten placz?! Widzieliście jakie ma opóźnienia Szczecińska kolej metropolitalna? A tunel w Łodzi? Także troche szerszego spojrzenia.
A co to ma do rzeczy? Co mnie obchodzi jakiś tam tunel w Łodzi?
Bez pełnej integracji biletowej ZTM z koleją nikt nie skorzysta z tych pociągów nawet jeśli jakieś się idealnie wstrzelą w szczyt przewozowy. Dlaczego? Bo korzystający wolą mieć miesięczny i sprawnie o dowolnej porze odbyć przejazd a nie liczyć na 4 pociągi dziennie z osobnymi biletami. Tym bardziej że miesięczne z ZTM z KŚ nadal są droższe od identycznych z samym ZTM.
A jakie to są te "identyczne z samym ZTM"? Proszę rozwinąć myśl
mając miesięczny ZTM możesz jeździć kolejami śląskimi
Jeżeli ktos jezdzi przez trzy górki to wie jakie korki sie tworzą mimo braku pociagow a jak sie przypomni co sie dzialo w Ochojcu to masakra wiec jaki był sens modernizowania tej linii bez wiaduktów czy tuneli a stacja Murcki w lesie to hit .Pieniądze wydane w błoto które trzeba bedzie drugi raz wydać na wiadukty i tunele
Po kiego wacława? Jest w Piotrowicach, jest na Ligocie, jest dobre skomunikowanie Centrów Przesiadkowych z centrum miasta. Wystarczy, że spadnie trochę deszczu, śniegu i kierowcy panikują, Południe dosłownie zostaje odcięte od świata. Dołożyli jeszcze bezsensowny dworzec z ruchem jednokierunkowym i 10 minut czekania na przejazd pociągu oraz rozładowanie ruchu. Ktoś powinien beknąć za defraudację oraz zakorkowanie miasta.
Część pociągów KŚ na linii Katowice - Tychy można skierować tą trasą. Nie wszystkie muszą jechać przez Piotrowice, a mieszkańcy tych dzielnic zyskają dobre połączenie z centrum miasta
Pełna zgoda. Niech puszczą wiecej pociągów tą linią. To jedyna droga,aby odciążyć troche korki na południu Katowic i dać części ludzi możliwość dojechania szybciej do centrum czy to Katowic czy Tych
Połowa artykułu to nieprawda. Jak jakiś głupek z pisu zbudował przystanki na lini która wjeżdża do wielkiego wykopaliska to teraz stoją nieużywane. Wszyscy myślący ludzie wiedzieli że odcinek Ligota - Katowice będzie za chwilę modernizowany, więc pociągi pojeździłyby pół roku a teraz mamy tam wielką dzirę w ziemi. No chyba że to mają być pociągi Ochojec - Tychy bez wjazdu do Katowic, bo teraz to tam co najwyżej helikopterem można.
Przystanki będą czynne miesiąc i przewoźnik sprawdzi potencjał linii. Skończy się tak, że pociągi pojadą z kilkoma pasażerami i będzie wniosek- linia nie ma potencjału. Ogólnie rzecz biorąc to przystanki w Kostuchnie i Ochojcu (pomijam fatalny przejazd) mają potencjał, żeby trochę ludzi tam jeździło, tym bardziej że dojazd do Centrum trwałby moment. Co do Murcek i Podlesia, to stacje są trochę za bardzo na uboczu tych dzielnic, ale dojazd i tak byłby szybszy niż autobusem. Z pewnością pasażerowie na tej linii by się znaleźli, ale jak zwykle wszystko jest robione bez głowy. Pociągi musiałyby tam jeździć regularnie i przez jakiś czas, żeby ludzie je "odkryli". Puszczanie paru pociągów przez jakiś czas albo jakieś nieregularne kursowanie nie ma sensu.
Prawda!
Gdy będzie jednotor Mąkołowiec - Ligota to możliwości są trzy - puścić objazdem z postojami, bez bostohów albo odwołać. Zawsze któryś baran będzie beczał że źle, więc nie ma sensu baranami się przejmować nawet jeśli zostało wybrane najbardziej racjonalne rozwiązanie.