Reklama

Plac Wolności otwarty, a jednak zamknięty

Najwcześniej w środę Plac Wolności zostanie w pełni otwarty dla kierowców. Dlaczego więc jeżdżą przez niego już teraz? Tego dokładnie nie wie nikt, bo oficjalnie to wciąż plac budowy. Inwestycja miała zostać odebrana już w piątek, ale wykonawca m.in. źle namalował znaki na jezdni.

Gazety doniosły, że na Placu Wolności zakończył się remont i kierowcy mogą już z niego korzystać. To jednak nie do końca prawda. Owszem, jadąc Mikołowską i dalej Matejki można przejechać przez rondo i wjechać w Sokolską (choć zaraz za zakrętem stoi barierka, a za nią leżą jeszcze materiały budowlane).

Z Pl. Wolności można też wjechać w Gliwicką. Problem zaczyna się kiedy ktoś jedzie z północy na południe. Bo już przy skrzyżowaniu Sokolskiej z Opolską stoi znak zakazu ruchu (za wyjątkiem pojazdów uprawnionych).

Reklama

Dalej też nie jest lepiej. Wprawdzie możliwy jest wjazd z Pl. Wolności w Sądową, ale na tym koniec. Znaki wyraźnie kierują potem w prawo w Marii Goeppert-Mayer. Tym samym, legalnie nie można pojechać ani w kierunku Mikołowskiej, ani w kierunku Dworca PKP. Dlatego autobusy wciąż nie wróciły na starą trasę i jadą objazdem. - Czekamy aż zarządca drogi usunie oznakowanie, które uniemożliwia przejazd również autobusom. Poza tym konieczne będzie przywrócenie działania świateł na pierwszym skrzyżowaniu po wyjeździe z Placu Wolności (przy noclegowni - red.). W innym wypadku autobusy właściwie nie będą mogły włączyć się do ruchu - mówi Emil Krakowiak z biura prasowego KZK GOP. To rzeczywiście podstawowy problem. Z drugiej strony ponowne uruchomienie sygnalizacji świetlnej z pewnością sprawi, że na skrzyżowaniu Sądowej i Goeppert-Mayer będą tworzyć się korki.

To jednak najwcześniej w środę. Właśnie wtedy odbędą się odbiory techniczne. Dodajmy, kolejne. - Mieliśmy odebrać inwestycję w piątek, ale nie wszystko było tak jak powinno. Złe było m.in. oznakowanie poziome i pionowe. kolejny raz umówiliśmy się na środę - informuje Konrad Wronowski, zastępca dyrektora w Miejskim Zarządzie Ulic i Mostów w Katowicach. To o tyle ciekawe, że dzisiejszy DZ cytuje wypowiedź Adama Kochańskiego, naczelnika wydziału inwestycji UM w Katowicach, który mówi zupełnie co innego: "Pomyślnie przebiegł odbiór zamontowanego tu przez wykonawcę remontu nowego oznakowania i zaraz po nim, zapadła decyzja o dopuszczeniu ruchu na placu." Komu wierzyć?  Chyba jednak bardziej wiarygodny jest przedstawiciel MZUiM. W końcu to właśnie ta instytucja będzie się zajmować utrzymaniem Pl. Wolności. poza tym ze znakami w tym miejscu cały czas nie wszystko jest w porządku, a tym samym kierowcy nadal powinni tu szczególnie uważać.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości