O decyzji miasta w tej sprawie pisaliśmy niespełna miesiąc temu TUTAJ. Z barierek korzystały głownie osoby oczekujące na autobus. Pasażerowie siadali na nich lub opierali się. Cierpieli na tym rowerzyści, ponieważ piesi nagminnie wchodzili na przebiegającą wzdłuż Al. Korfantego drogę rowerową. Urzędnicy zadecydowali, że barierki znikną, a zamiast nich pojawią się słupki. Te miały być mniej atrakcyjną "poczekalnią" dla pasażerów komunikacji miejskiej. Ostatecznie słupki, wzdłuż parkingu przy Hotelu Katowice, zostały zamontowane w ubiegłym tygodniu. Teraz piesi nie mają już tyle miejsca do dyspozycji. Mimo to nadal korzystają ze słupków, tak samo jak wcześniej z barierek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jest tam ze dwadzieścia metrów jezdni, więc jest gdzie jeździć rowerem. Jeśli komuś to się nie podoba, może jeździć inną ulicą. Wydziwianie z drogą rowerową jest śmieszne. Pasi?
Opcją byłoby odgrodzenie barierką/słupkami chodnika od drogi rowerowej, a nie zmiana barierek na słupki po zewnętrznej stronie...
Bez przesady, tam jest 5-cio metrowy chodnik obok ścieżki rowerowej. Opcją może być powiększenie wiaty jeśli nie ma miejsca albo czekanie na przystanku na Uniwersyteckiej (jeśli ktoś rzeczywiście czeka tak długo że nie ma siły ustać, to chyba może się przejść na kolejny przystanek, gdzie miejsce jest zawsze), ale pretensje o ścieżkę rowerową są śmieszne.
A może mandat karny wystawić temu, kto zrobił DR na chodniku?
A może policja powinna wlepić kilkaset mandatów ? Fama się rozejdzie i po problemie ?
Jest tam ze dwadzieścia metrów jezdni, więc jest gdzie jeździć rowerem. Jeśli komuś to się nie podoba, może jeździć inną ulicą. Wydziwianie z drogą rowerową jest śmieszne. Pasi?
Opcją byłoby odgrodzenie barierką/słupkami chodnika od drogi rowerowej, a nie zmiana barierek na słupki po zewnętrznej stronie...
Bez przesady, tam jest 5-cio metrowy chodnik obok ścieżki rowerowej. Opcją może być powiększenie wiaty jeśli nie ma miejsca albo czekanie na przystanku na Uniwersyteckiej (jeśli ktoś rzeczywiście czeka tak długo że nie ma siły ustać, to chyba może się przejść na kolejny przystanek, gdzie miejsce jest zawsze), ale pretensje o ścieżkę rowerową są śmieszne.