Reklama

Piesi nadal chodzą pod wiaduktem. Kierowcy mają dwa zamiast trzech pasów w stronę południowego centrum

30/01/2026 14:33

Piesi muszą się przygotować na dłuższe spacery, a kierowcy już mają o jeden pas do jazdy w kierunku północnym mniej. Te zmiany na drogach potrwają długo, więc pozostaje się do nich przyzwyczaić.

Wiele osób spodziewa się dużych utrudnień po otwarciu ul. Granicznej i zamknięciu ul. Damrota. Faktycznie ta druga droga była ważnym objazdem dla kierowców. Tędy jechali w stronę nie tylko os. Paderewskiego, ale także na autostradę A4. To był główny dojazd dla jadących z kierunku wschodnich dzielnic i dalej - Sosnowca czy Mysłowic do ścisłego centrum miasta. Jedyna alternatywą było okrążanie całego centrum i jazda aż do Galerii Katowickiej i do ul. św. Jana. Pomiędzy ulicą Graniczną a ulicą Mikołowską były tylko dwie ulice dwukierunkowe. 

Reklama

Po dzisiejszych zmianach to się nie zmieniło. Nadal są dwie. Po pierwsze, ul. Graniczna, która przynajmniej na razie umożliwia jazdę zarówno w kierunku os. Paderewskiego, jak i w stronę ul. Dudy-Gracza. Po drugie, ul. św. Jana, ale tu od tygodnia jest bardziej ciasno niż do tej pory. Nadal można jechać w kierunku ul. Dworcowej i Pl. Miarki, ale już nie dwoma, a jednym pasem ruchu. To mocno spowalnia ruch, który i tak był spowolniony po zamknięciu ul. Mikołowskiej. Teraz zatory mogą być dla kierowców jeszcze bardziej odczuwalne. 

Reklama

Z jednej strony dojazd do centrum od strony autostrady A4 ułatwiło otwarcie ul. Mikołowskiej. Jednak z drugiej to tylko jednokierunkowa relacja w kierunku Pl. Wolności. Jeśli policzyć to dokładnie, to przed styczniowymi zmianami pod wiaduktami było więcej pasów do ruchu w kierunku północnym niż będzie teraz. Były trzy (dwa na ul. św. Jana i jeden na ul. Damrota), a są dwa (po jednym na ul. św. Jana i ul. Granicznej).

Dodatkowo poruszanie się kierowców po drogach na wschód od ul. Warszawskiej komplikować mogą liczne objazdy i braki lewoskrętów, o których już pisaliśmy przed zmianami w organizacji ruchu:

Reklama

Dzisiaj pierwszy dzień zmian i przez jakiś czas rano ruch na ul. Granicznej był wstrzymywany przez prace. Nieco później, dało się już płynniej przejechać. Z kolei ul. Damrota też niektórzy jeszcze przejechali, ale na skrzyżowaniach po dwóch stronach wiaduktu stali pracownicy, którzy kierowali ruchem.

Jak powiedział nam jeden z nich, niebawem zacznie się rozbiórka nawierzchni. Wtedy piesi już nie będą mogli przejść z jednej strony torów na druga. Dzisiaj przepuszczano ich, żeby nie musieli nadrabiać drogi. Jednak niebawem teren zostanie wygrodzony i nie będzie już można skracać drogi mimo znaków zakazu. Jeśli ktoś idzie pieszo, to odczuje zamknięcie ul. Damrota, ponieważ droga ze skrzyżowania ulic Damrota i Warszawskiej do skrzyżowania Damrota - Wojewódzkiej - Krasińskiego to dodatkowe ok. 600-800 metrów do przejścia. 

Reklama

Trzeba się do tego przyzwyczajać. Przebudowa wiaduktu nad ul. Damrota ma potrwać do końca 2027 roku, czyli około dwa lata. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/02/2026 15:49
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości