Podczas przebudowy stacji Katowice zabraknie bardzo ważnego elementu. Jeden z czterech peronów został już wydłużony, ale podróżni na tym nie skorzystają. Kolejarze nie pomyśleli o tym, że przydałoby się wydłużyć też wiatę.
Przebudowa dworca zaczęła się w październiku 2024. Zgodnie z zapowiedziami PKP Polskie Linie Kolejowe zamknęły peron 1 dla podróżnych. Na początku lipca, ze sporym opóźnieniem, peron został ponownie otwarty. Korzystający z niego pasażerowie mogą zauważyć zmiany.
Jest nowa nawierzchnia z wypukłą fakturą, która ułatwia korzystanie ze stacji osobom słabowidzącym i niewidomym. Na peronie zamontowano nowe ławki i podpórki do odpoczynku na stojąco. Jednak nadal część peronu jest wygrodzona.
- Budowane są dwie windy, w tym jedna większa, umożliwiająca przewóz rowerów. Uruchomienie wind na peronie 1 planowane jest na listopad bieżącego roku - informuje Katarzyna Głowacka z zespołu prasowego PKP PLK.
Jeszcze nie ma wszystkich elementów na peronie 1. Cała stacja będzie docelowo wyposażona w nowoczesny system dynamicznej informacji pasażerskiej z wyświetlaczami i infokioskami. Poza tym zainstalowane zostanie nowe nagłośnienie. Teraz trwają prace na peronie 2, który niedawno został zamknięty.
Ważną zmianą w stacji jest wydłużenie peronów. Wszystkie zostaną powiększone w kierunku ul. św. Jana. To umożliwi zatrzymanie dwóch pociągów przy jednej krawędzi peronowej. Na peronie 1 już to widać. Ma on ok. 300 metrów długości.
Wydłużenie peronów to dobra informacja dla podróżnych, bo zwiększy się przepustowość stacji. To znaczy, że więcej pociągów będzie mogło wjeżdżać do Katowic w tym samym czasie. Jednak okazuje się, że zabraknie ważnego elementu, czyli zadaszenia. Obecna hala peronowa nie zostanie rozbudowana. Nie są nawet planowane dodatkowe wiaty, pod którymi w razie upałów czy opadów mogliby oczekiwać na pociąg podróżni.

Już teraz przy dłuższych składach Intercity wagony wystają poza zadaszenie. Jednak po zakończeniu przebudowy stanie się to normą. Gdy dwa pociągi ustawią się przy jednej krawędzi, część drzwi wejściowych do pociągów będzie dostępna tylko z niezadaszonych odcinków peronów po dwóch stronach hali.

Na co dzień na peronach można zaobserwować, że ludzie gromadzą się głównie pod wiatą, nie tylko przy gorszej pogodzie. W hali peronowej lepiej słychać także komunikaty. Dlatego dochodzi do sytuacji, w których po zatrzymaniu się pociągu niektóre osoby biegną, żeby jak najszybciej wsiąść do pociągu. To także wydłuża czas postoju pociągu na stacji, bo konduktorzy muszą czekać aż wszyscy spod wiaty pokonają odcinek do swojego wagonu. Może to wpływać na niewielkie, ale jednak zupełnie niepotrzebne opóźnienia. Łatwo wyobrazić sobie także, że w przypadku kiepskiej pogody podróżni będą wybierać drzwi znajdujące się pod zadaszeniem. To także może powodować tłok na pokładzie pociągu przy wejściach, gdy pozostała jego część będzie mniej oblegana.
Aż trudno uwierzyć, że PKP Polskie Linie Kolejowe nie zaplanowały zadaszenia przy wydłużeniu peronów. Jednak potwierdza to Katarzyna Głowacka z zespołu prasowego kolejowej spółki. - Prace związane z powiększeniem wiaty nie są w zakresie obecnie realizowanej inwestycji - mówi.
Brak zadaszenia jest uciążliwy nie tylko dla podróżnych, ale także obsługi pociągu.
To nie oznacza, że nigdy nie zostanie ona powiększona. Jednak niezrozumiałe jest, dlaczego tak ważny element nie zmieścił się w budżecie przebudowy linii kolejowej E65 w Katowicach, której wartość to ponad 4 miliardy złotych. Może kiedyś PKP PLK naprawią ten błąd, ale wtedy pewnie ponownie trzeba będzie wydać na to dużo pieniędzy i nie obędzie się bez utrudnień. Choć można było zrobić coś raz a dobrze.
Pociągi Intercity już teraz zatrzymują się poza halą. Można było to poprawić w trkacie przebudowy.
Podróżni dopiero odczują brak wiat na peronach, gdy przy jednej krawędzi zaczną się zatrzymywać po dwa pociągi. To może nastąpić już niebawem, bo kolejarze zamierzają wpuścić pociągi na nową część wiaduktu nad ul. Mikołowską już w sierpniu. Tory 9 i 7 mają stać się przelotowe. Wtedy ruch pociągów będzie możliwy nie tylko od wschodu, ale także od drugiej strony stacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Remont po katowicku? ;-)
Remont po katowicku i kolejowemu w dodatku :)
Droga redakcjo, szukacie sobie dziury w całym. Oszałamiająca większość pociągów mieści się całkowicie pod istniejącym zadaszeniem, a te kilka XLek nie będzie stanowić problemu dla z nich korzystających.
Mowa o tym, że mają się zatrzymywać dwa krótkie składy na jednym peronie.
Ośmieszyłeś sie tym komentarzem. Proszę przeczytać artykuł przed skomentowaniem. Perony są wydłużane i beda przy nich stawać nie 1 a 2 pociągi a dach zostaje jak był. Rozumiesz różnice? Tak, możesz sie przyznać do błędu lub do głupiego komentowania bez zapoznania sie z artykułem.
Dobry borze. Serio? Jeżeli pociąg ( lub dwa ( lub dziesięć ) ) jest na peronie, to wsiadamy do pociągu i problemu nie ma. Jeżeli pociągu nie ma, to siedzimy sobie pod daszkiem, lub w ocieplanej hali dworca, i jak pociąg podjeżdża to sobie podchodzimy te sto metrów. Tego daszku tam nie ma dwa metry kwadratowe, zaś wydawanie kilkudziesięciu milionów na oszczędzenie sobie krótkiego spacerku to jednak niegospodarne wydawanie publicznych pieniędzy.
Jeszcze większy problem będzie na nowo wybudowanych lub modernizowanych peronach. Na przykład na stacji Ligota nowe wiaty peronowe będą bardzo odległe od schodów prowadzących na te perony. To są niemałe odległości i wpłynie to na wygodne użytkowanie stacji. Wiele razy zostało to poruszone przez zpecjalistów w temacie kolejnictwa.
A czy wiata podlega której spółce PKP? Już widzę zamieszanie ludzi, którzy nie potrafią czytać teraz dokąd dany pociąg jedzie a co dopiero jak będą stać dwa pociągi w różnych kierunkach.
Dobrze że poruszacie ten temat, może uda się wymusić na PKP PLK ten błąd i dodadzą to jeszcze do projektu.
Polecam jeszcze zobaczyć nową wiatę na Zawodziu. Jest tak wysoko zamontowana że siedząc na dwóch ławkach zamontowanych na peronie w czasie deszczu trzeba trzymać parasol nad głową. Komfort pasażerów przede wszystkim?
Remont po katowicku? ;-)
Remont po katowicku i kolejowemu w dodatku :)
Droga redakcjo, szukacie sobie dziury w całym. Oszałamiająca większość pociągów mieści się całkowicie pod istniejącym zadaszeniem, a te kilka XLek nie będzie stanowić problemu dla z nich korzystających.