Reklama

„Pamiątki” po Cracovii i incydenty na stadionie miejskim w Katowicach. Trzeba zamontować dodatkowe zabezpieczenia

20/05/2025 15:30

Po pierwszym meczu ze zorganizowaną grupą kibiców przyjezdnych pojawiły się pierwsze zniszczenia na stadionie w Katowicach. Konieczne są dodatkowe zabezpieczenia.

Pierwszy incydent z udziałem kibica na nowym stadionie miejskim w Katowicach wydarzył się już podczas pierwszego meczu. Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania GKS Katowice - Górnik Zabrze jeden z kibiców spadł z trybuny. Został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala. Jak ocenia prezes spółki Stadion Miejski, która zarządza Areną Katowice, ten mężczyzna zrobił to celowo. Nie był to nieszczęśliwy wypadek.

- Niestety, głupota ludzka osiągnęła swój limit i to, co się wydarzyło, było w moim odczuciu zaplanowanym działaniem. Chodziło o odpalenie środków pirotechnicznych. - mówi Paweł Cebula. Dodaje, że podczas jednego z kolejnych spotkań doszło do podobnego incydentu. Tym razem jednemu z kibiców udało się przemieścić z trybuny na trybunę. 

Reklama

Dlatego wykonano modyfikacje, które mają uniemożliwić przedostawanie się pomiędzy sektorami. Do tej pory siatki znajdujące się nad wjazdami technicznymi na płytę, służyły tylko do tego, żeby zapobiegać zrzucania przedmiotów z trybun na interweniujące służby. Zostały one wymienione na mocniejsze. Teraz pełnią także funkcję asekuracyjną. 

Zarządca obiektu pracuje nad zmianą zabezpieczenia w sektorach nad tymi wjazdami i nad wymianą szyb, które będą miały 1,8 m wysokości. To ma w stu procentach wykluczyć nielegalne przemieszczanie się kibiców pomiędzy sektorami oraz z trybun zachodniej i wschodniej. Będą też dodatkowe siatki za szybami znajdującymi się wokół korony stadionu. - Żeby ewentualnie przeciwdziałać kolejnym próbom jakichś spacerów po konstrukcji nośnej dachu - mówi prezes Stadion Miejski Katowice sp. z o.o. i dodaje: - Te rzeczy są ponadnormatywne. To nie jest wymóg, ale to jest coś, co chcemy robić, aby ten standard bezpieczeństwa na obiekcie był jeszcze wyższy.

Reklama

Pierwszym meczem, na którym pojawiła się zorganizowana grupa kibiców przejezdnych było spotkanie z Cracovią, które odbyło się 11 maja. Jak mówi Paweł Cebula, strefa przygotowana dla przyjezdnych i organizacja ich wejścia na stadion została już przez kibiców klubu z Krakowa nazwana „Guantanamo”. Jednak to nie przeszkodziło niektórym w dewastacji nowego obiektu. 

Uszkodzone został jedno z krzesełek w sektorze gości, ponieważ odpalono pod nim tzw. ognie wrocławskie i doszło do stopienia siedziska. Zostało ono od razu wymienione. Koszt krzesełka to ok. 300 złotych. - Nie chcemy pokazać, że sektor kibiców gości będzie po każdym meczu degradowany, bo to jeszcze bardziej zachęca - mówi Cebula. Pojawiły się też drobniejsze zniszczenia w toaletach, które zostały zgłoszone. - Będziemy reagować i te sprawy zgłaszać, a następnie egzekwować usunięcie szkód przez klub lub organizatora przyjazdu kibiców - zapowiada. Jednak przyznaje też, że prawdziwe wyzwania dopiero nadejdą. - Ciężkie mecze jeszcze przed nami, ale to w nowym sezonie.  

Reklama

W miniony weekend mecz z Lechem Poznań przyciągnął ponad 14 tys. kibiców. To było ostatnie tak duże wydarzenie na nowym stadionie. Kolejne nie będą już przyciągały takich tłumów. W najbliższą niedzielę odbędzie się ostatni mecz sezonu drużyn piłkarek GKS Katowice i świętowanie tytułu Mistrzyń Polski. Później jeszcze Mistrzostwa Polski w szachach błyskawicznych, a kolejna większa impreza to Mistrzostwa Świata mężczyzn w piłce ręcznej U21, które odbędą się w przystadionowej hali.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Zdjęcia: KMP Katowice Aktualizacja: 20/05/2025 19:01
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xxx - niezalogowany 2025-05-20 22:31:10

    Warto było wydać te wszystkie miliony, żeby patusy miały co niszczyć...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Piotrek Kato - niezalogowany 2025-05-21 10:06:17

    Dokładnie, ale to nasz Bob budowniczy, Pan Krupa, karczujący lasy i zieleń pod deweloperów i stadiony ma te dewastacje wliczone w koszty. Największy dewastator zieleni zaraz po Piotrze Uszoku, miejmy nadzieję że zostanie rozliczony, choc niestety są tacy którym to się podoba, tylko ciekawe czym będziemy oddychać, nie tylko latem. Zwolennicy zamontują sobie klimatyzację w mieszkaniach i dobra jest...

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Alanh - niezalogowany 2025-05-21 09:29:02

    I pomyśleć 300 milionów a nawet parkingu jeszcze tam nie ma a tu kolejna kasę już na remont oj szanowny Panie prezydencie miasta katowice trzymam za Pana kciuki że już nigdy ponownie pan nim nie zostanie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości