Wielką popularnością cieszy się Ogród Japoński w Parku Śląskim. Został otwarty 12 lipca. Inauguracja nowej atrakcji była bardzo uroczysta. Wziął w niej udział premier Polski Mateusz Morawiecki. Po jego wizycie tłumy opanowały nowy ogród.
Teraz stał się on ofiarą własnej popularności. Po dwóch tygodniach konieczne było czasowe zamknięcie ogrodu. Od wtorku nie można wejść na jego teren. Jak informuje Dagmara Piskorz, rzecznik prasowy Parku Śląskiego, powodem jest zachowanie odwiedzających nową przestrzeń. Moczenie stóp, wchodzenie do wody przez ludzi i zwierzęta czy wrzucanie monet "na szczęście". To wszystko powoduje, że trzeba zbiorniki czyścić, ponieważ system filtrujący nie jest do tego przygotowany. Park przypomina również, że woda jest bardzo mocno chlorowana, więc goście nie powinni mieć z nią kontaktu. Mimo regulaminu i ochrony, wiele osób nie stosuje się do zasad panujących w ogrodzie. Dlatego konieczne będzie regularne zamykanie go. Do końca wakacji co dwa tygodnie na dwa dni, a od września co tydzień - w poniedziałki. Przy okazji prac związanych ze zbiornikiem wodnym, prowadzone są także prace pielęgnacyjne przy zieleni obejmujące m.in. rozdeptywane przez gości trawniki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze