Do i z Parku Kościuszki będzie można dojechać i dojść bezpieczniej. Powstają nowe przejazdy rowerowe i przejścia dla pieszych przez ul. Ligocką i Brynowską.
Miejski Zarząd Ulic i Mostów buduje nową drogę pieszo-rowerową, która połączy ulice Ligocką i Brynowską z ul. Parkową. Dzięki łącznikowi będzie można łatwiej dojechać na rowerze i dojść do Parku Kościuszki. Teraz przejście na drugą stronę w tym miejscu jest możliwe jedynie tunelem pod ul. Mikołowską. Jak wyjaśnia MZUiM, nowy łącznik ma poprawić komfort przemieszczania się, ponieważ najbliższe połączenie ul. Parkowej z ul. Ligocką dla osób niepełnosprawnych czy rodziców z wózkami dziecięcymi znajduje się dopiero na wysokości ul. Wincentego Pola oraz w rejonie ul. Różyckiego.

Dlatego MZUiM postanowił wybudować nowy łącznik. Przez zielony teren pomiędzy dwoma jezdniami ul. Brynowskiej pobiegnie ciąg pieszo-rowerowy. Od strony ul. Ligockiej powstanie przejście dla pieszych prowadzące z istniejącej wysepki z sygnalizacją dla pieszych, a dodatkowo wykonany zostanie przejazd rowerowy. Powstanie też przejście i przejazd przez jezdnię ul. Brynowskiej prowadzącą w kierunku centrum Katowic. Będą zlokalizowane tuż przy skrzyżowaniu z ul. Mikołowską, w miejscu, gdzie znajdują się istniejące światła dla kierowców. Wszystkie przejścia i przejazdy zostaną wyposażone w sygnalizację świetlną.

Infrastruktura rowerowa będzie dochodzić do powstającego łącznika tylko od strony ul. Ligockiej, wzdłuż której biegnie ciąg pieszo-rowerowy. Na ul. Parkowej jest strefa tempo 30. Po przekroczeniu jezdni wschodniej ul. Brynowskiej w kierunku ul. Parkowej będzie prowadziła kontynuacja ciągu pieszo-rowerowego. Żeby dojechać do Parku Kościuszki, rowerzyści będą musieli włączyć się do ruchu ogólnego i skręcić w ul. Piękną.
Jak informuje MZUiM, prace w tym miejscu są prowadzone od 28 czerwca. Koszt inwestycji realizowanej przez firmę ZRD I TZ „ROMUS” Sp. z o.o. to ponad 480 tys. zł. Nowa droga pieszo-rowerowa powinna być gotowa w drugiej połowie lipca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli powoli Katowice sięgają po metody z Sosnowca. Po co utrzymywać i remontować bezpieczne przejście podziemne skoro można wymalować zebrę na jezdni i gotowe. Tanio, szybko i bez problemów. Przejście podziemne się zasypie bo to tylko problemy (od graffiti oświetlenie po zalania) a to, że kilka osób zginie czy też zostanie kalekami po potrąceniu przez auto? No cóż. Redukujemy koszty publiczne zwiększając wydatki prywatne. Jeszcze tylko przypomnę że ten teren zielony na ul. Mikołowskiej to rezerwa terenowa na linię tramwajową oraz bezkolizyjny fragment Brynowskiej (rejon Woźniczki) który to jednie istniał w planach w latach 80tych.
Zgadzam się całkowicie. Rowerzyści mogą jechać do parku przy skrzyżowaniu z W. Pola - prowadzi ta droga rowerowa, przejście podziemne należało dostosować dla osób mniej sprawnych i na wózkach. Skrzyżowanie Mikołowska - Gallusa - Brynowska - Ligocka już jest całkowicie zakorkowane we wszystkie strony - kolejne przejścia przez ulice tam to głupota. A gdyby były wypadki zawsze będzie można zwęzić drogi - jak koło AWF.
Zupełnie się nie zgadzam z tym. Przejście podziemne przy parku położonym praktycznie w centrum miasta nie ma racji bytu. Takie rzeczy to mogą być przy drodze na Bielsko. Zresztą cała trzypasmowa ulica, która za skrzyżowaniem robi się jednopasmowa, też jest bez sensu Jeszcze dwa pasy to rozumiem - jeden mapuje się na jeden do ochojca, a drugi na jeden do Ligoty, i w drugą stronę podobnie jeden do centrum, jeden na Kraków, ale po cholerę tam są trzy? Jeszcze żeby to buspas był, ale na południe nie ma, a na północ jest... jako 4 Oczywiście autobana przy centrum to też rak. Oby ją kiedyś przykryli.
Krok w dobrą stronę. Przejścia podziemne są nieprzyjazne dla pieszych i rowerzystów. Trzeba pokonać schody (powodzenia, jak ktoś porusza się na wózku, tak, istnieją windy, ale absurdalnie wydłużają czas potrzebny do pokonania drogi), przejść często niedoświetlonym, niekoniecznie czystym i bezpiecznym tunelem, znowu wspiąć się po schodach... Po co? Żeby kierowca auta nie musiał uważać.
Wystarczy zamiast schodów zrobić pochylnie i zarówno osoby na wózkach (dziecięcych i inwalidzkich) oraz rowerzyści z chęcią skorzystają z przejścia podziemnego. Zastanów się sam: czy wolisz czekać 3x po 2-3 minuty na zielone światło oraz mając w głowie perspektywę możliwej kolizji z samochodem (bo pijany kierowca, bo nie zauważył świateł, bo słońce oślepiło) czy wybierasz pochylnię i bez oczekiwania przejazd pod jezdnią?
Na ulicy Ligockiej nie ma ciągu pieszo-rowerowego. Jest tam droga dla pieszych z dopuszczonym ruchem rowerów (znaki C-16 + T22). Ma to znaczenie o tyle, że mam prawo poruszać się rowerem po jezdni. Gdyby tam był ciąg pieszo-rowerowy, to nie mogę jechać jezdnią w stronę Ligoty.
Bardzo dobrze , ulga dla umeczonych ludzi pracujących ciężko by kierowca na kanapie wielkiego auta miał jeszcze wygodniej. Dlaczego są korki ? , a czy to nie tak samo jak z pasozytami w rządach krajów? Każdy chce truć by jechać kosztem pieszego czy rowerzysty. Ludzie nie mają siły już by pomagać kierowcom swoją pracą gdy kierowcy nie pomagają nikomu A tylko szkodzą spalinami morderstwami i kalectwem. EU zalecalo by kierowcy zabierali pieszych z chodników by ich nie truć jadąc obok nich , niestety przyjęło się to bardzo negatywnie. Kierowcy chcą truć, nie poczuwają się do odpowiedzialności za swój występek przeciw drugiemu człowiekowi doprowadzając ludzi bez samochodu do przyspieszonej śmierci.
A co z budową ulicy Nowobrynowskiej ? To już chyba ze 40 lat jak się buduje. Ta inwestycja świadczy o tym, że to chyba mrzonki. Za komuny przynajmniej nasyp zdążyli zrobić, żeby potem już w postkomunie go rozebrać i postawić Maca i Aldi, że nie wspomnę o przedsiębiorstwie budowlanym KKIM, w którego miejscu stoi teraz Obi. Usprawnienia, czyli dołożyć więcej świateł, pasów, jeszcze nie dodadzą progi zwalniające. W ogóle po co wam samochody.
Czyli powoli Katowice sięgają po metody z Sosnowca. Po co utrzymywać i remontować bezpieczne przejście podziemne skoro można wymalować zebrę na jezdni i gotowe. Tanio, szybko i bez problemów. Przejście podziemne się zasypie bo to tylko problemy (od graffiti oświetlenie po zalania) a to, że kilka osób zginie czy też zostanie kalekami po potrąceniu przez auto? No cóż. Redukujemy koszty publiczne zwiększając wydatki prywatne. Jeszcze tylko przypomnę że ten teren zielony na ul. Mikołowskiej to rezerwa terenowa na linię tramwajową oraz bezkolizyjny fragment Brynowskiej (rejon Woźniczki) który to jednie istniał w planach w latach 80tych.
Zgadzam się całkowicie. Rowerzyści mogą jechać do parku przy skrzyżowaniu z W. Pola - prowadzi ta droga rowerowa, przejście podziemne należało dostosować dla osób mniej sprawnych i na wózkach. Skrzyżowanie Mikołowska - Gallusa - Brynowska - Ligocka już jest całkowicie zakorkowane we wszystkie strony - kolejne przejścia przez ulice tam to głupota. A gdyby były wypadki zawsze będzie można zwęzić drogi - jak koło AWF.
Zupełnie się nie zgadzam z tym. Przejście podziemne przy parku położonym praktycznie w centrum miasta nie ma racji bytu. Takie rzeczy to mogą być przy drodze na Bielsko. Zresztą cała trzypasmowa ulica, która za skrzyżowaniem robi się jednopasmowa, też jest bez sensu Jeszcze dwa pasy to rozumiem - jeden mapuje się na jeden do ochojca, a drugi na jeden do Ligoty, i w drugą stronę podobnie jeden do centrum, jeden na Kraków, ale po cholerę tam są trzy? Jeszcze żeby to buspas był, ale na południe nie ma, a na północ jest... jako 4 Oczywiście autobana przy centrum to też rak. Oby ją kiedyś przykryli.