Od ostatniej budowy nowej linii tramwajowej minęło 38 lat. Dzisiaj Tramwaje Śląskie rozpoczęły inwestycję w Sosnowcu. Przebiegać będzie ona przez Zagórze, największą dzielnicę miasta. - Można tak pół żartem pół serio powiedzieć, że fajnie, bo gdy inwestycja będzie zrealizowana, to w tramwaju będzie można śpiewać: "40 lat minęło" Wtedy dokładnie będziemy mogli przejechać się nową linią tramwajową i nowymi pojazdami - mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. Z powodu realizacji infrastruktury kupiony zostanie też nowy tabor. Do Zagórza kursuje z Katowic linia tramwajowa nr 15. Taka podróż zajmuje ok. 40 minut. Po zakończeniu prac piętnastka dojedzie jeszcze dalej.
Linia będzie rozpoczynała swój bieg na pętli w Zagórzu. To tutaj dotarła kilkadziesiąt lat temu ostatnia taka inwestycja Tramwajów Śląskich. Teraz zostanie przedłużona. Przebiegać będzie tunelem pod ul. Braci Mieroszewskich, przez nieużytki do al. Wolności, przez ul. ks. Blachnickiego i dalej wzdłuż ul. Białostockiej, al. Paderewskiego i ul. Marszałka Rydza Śmigłego do ronda im. Jana Pawła II, gdzie planowane jest zakończenie trasy pętlą tramwajową. Jednak to nie będzie koniec tej linii. - Chcemy pójść za ciosem i stworzyć linię wewnętrzną, jeżeli oczywiście miasto będzie zainteresowane. Taką obwodnicę Sosnowca i umożliwić mieszkańcom Zagórza bezpośrednie połączenie z Niwką - mówi Bolesław Knapik, prezes Tramwajów Śląskich. W 3 lata powstanie 7 km nowych torów. Inwestycja kosztuje niespełna 88,6 mln zł netto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a co to znaczy, że nie kopcą? Czy istnieją autobusy, które kopcą?
Zastanawiam się czy w dobie coraz większego rozwoju pojazdów elektrycznych ma sens budowa linii tramwajowych? Utrzymanie torowiska, mała mobilność taboru (musi jeździć po szynach i nie sposób wyminąć uszkodzonego pojazdu). Czy nie lepiej inwestować w autobusy elektryczne lub wodorowe? Zazdroszczę Tychom trolejbusów - ciche, nie kopcą, ulice ładne bez torowiska..
Większość tych linii to relikt poprzedniej epoki. Utrzymywanie linii tramwajowych na mijankach z żenującym taktem to jest klasyczna sztuka dla sztuki. Problemem jest to co się dzieje po takiej likwidacji zwykle. Na tramwaje miasta mają grube pieniądze, zaciskają zęby i płacą, ale już na linię autobusową, dużo tańszą już nie, to jest kuriozalne w tym wszystkim.
Nie Sosnowiec zainwestował środki w tramwaje tylko Tramwaje zainwestowały środki w Sosnowiec. Należą się więc podziękowania mieszkańcom wymienionych miast, a nie cwaniakowanie.
A gdzie Pan mieszka??? Może warto byłoby zapytać o zdanie mieszkańców Zagórza???
Brawo! Niech się Gliwice, Ruda Śląska, Piekary Śląskie, Wojkowice dobrze przypatrzą jak inwestuje się w linię tramwajową, a nie głupkowato zawiesza i likwiduje np. 8, 12, 18, 25.
a co z linią na południe katowic ,czy tez drugi tor na plac alfreda .
Po pierwsze to nie nowa linia, a nowa trasa i to tak idiotyczna, że szkoda gadać. O ile wydłużenie wgłąb Zagórza jest ok o tyle zapętlanie wokół osiedla lepiej nie komentować.
Moim zdaniem kompletnie bez sensu zmarnowane pieniądze - 88 milionów za parę przystanków więcej. Pytanie ile osób będzie na tej trasie jeździć? Linia 15 z Katowic jedzie już i tak astronomicznie długo przez Szopienice, w porównaniu do osiemsetek, nawet wliczając stanie w korkach. Bardziej sensowna byłaby linia tramwajowa wzdłuż DK86, przez Dąbrówkę z Milowic, co faktycznie byłoby alternatywą do często zakorkowanej trasy na Kato. Te kilka przystanków na Zagórzu to taka sztuka dla sztuki moim zdaniem - szkoda, że zapłacimy za to tyle kasy, którą możnaby wydać na coś bardziej użytecznego.
Czyli nowa linia, czy przedłużenie piętnastki? Bo chyba ktoś nie pisze ze zrozumieniem i gardzi w ten sposób czytelnikami.
a co to znaczy, że nie kopcą? Czy istnieją autobusy, które kopcą?
Zastanawiam się czy w dobie coraz większego rozwoju pojazdów elektrycznych ma sens budowa linii tramwajowych? Utrzymanie torowiska, mała mobilność taboru (musi jeździć po szynach i nie sposób wyminąć uszkodzonego pojazdu). Czy nie lepiej inwestować w autobusy elektryczne lub wodorowe? Zazdroszczę Tychom trolejbusów - ciche, nie kopcą, ulice ładne bez torowiska..
Większość tych linii to relikt poprzedniej epoki. Utrzymywanie linii tramwajowych na mijankach z żenującym taktem to jest klasyczna sztuka dla sztuki. Problemem jest to co się dzieje po takiej likwidacji zwykle. Na tramwaje miasta mają grube pieniądze, zaciskają zęby i płacą, ale już na linię autobusową, dużo tańszą już nie, to jest kuriozalne w tym wszystkim.