Brak ofert w przetargu na kawiarnię w nowym domu kultury na os. Witosa. Od dzisiaj powinna już obowiązywać umowa najmu, gdyby za pierwszym razem udało się znaleźć chętnych. Jednak przetarg na najem trzeba powtórzyć.
Od otwarcia domu kultury na os. Witosa minęły prawie 2 tygodnie. 4 marca po raz pierwszy miasto wpuściło do środka gości, w tym media. Prezydent Marcin Krupa symbolicznie przeciął wstęgę w nowym obiekcie wybudowanym za 25 mln złotych.
Opisywaliśmy o tym, co oferuje MDK Witosa i jak wyglądają wnętrza obiektu przy ul. Kwiatkowskiego 32. Dom kultury już pierwszego dnia miał wyposażone sale muzyczne i plastyczne. Wszystko wydawało się przygotowane na przyjęcie mieszkańców. Jednak w oczy rzucał się brak jednego elementu.
[foto:4927052]
Nikt nie chce prowadzić kawiarni
Kawiarnia, którą zlokalizowano tuż obok wejścia - w holu głównym, podczas otwarcia była jeszcze zamknięta. Właśnie tego samego dnia, 4 marca, miało nastąpić otwarcie ofert w przetargu na wynajem tej przestrzeni. Jednak nie nastąpiło, bo nie było chętnych. Zgodnie z warunkami przetargu, dzisiaj powinien zacząć się okres najmu, ale nie zgłosił się nikt. Dwa tygodnie po otwarciu kawiarnia nadal nie działa, ale przetarg powtórzono.
- Mieszkańcy muszą się jeszcze uzbroić w cierpliwość. Czekamy na wszystkich chętnych, którzy chcieliby się tego podjąć. Najlepiej jest przyjść i zobaczyć sobie tę przestrzeń i zaplecze - zachęca Lidia Gałęziowska, dyrektorka MDK Koszutka, któremu podlega także nowa filia na os. Witosa.
Drugi przetarg już ogłoszony
Przetarg dotyczy najmu kawiarni wraz z wyposażeniem. Oferowana powierzchnia to łącznie ok. 75 m kw. (w tym powierzchnia pod prowadzenie kawiarni 27 m kw., a korytarza i holu - 46 m kw.).
Najemca będzie zobowiązany do samodzielnego zaaranżowania wnętrza kawiarni wraz z zapleczem na własny koszt. Sposób urządzenia ma być konsultowany z MDK-iem. Na wyposażeniu, oprócz lady i szafek, półek oraz stolików z fotelami są także podstawowe sprzęty - lodówka, witryna chłodnicza i zmywarka. Pozostałe wyposażenie będzie musiał zapewnić sobie najmujący. Jego obowiązkiem jest także sprzątanie pomieszczenia kawiarni oraz korytarza i holu.
Na razie dom kultury podpisze ze zwycięzcą przetargu umowę do końca 2026 roku, czyli na okres około 1,5 roku. Żeby oferta była w ogóle brana pod uwagę, kwota czynszu nie może być niższa niż: 39,60 zł/m kw. (powierzchnia pod prowadzenie kawiarni) i 19,80 zł/m kw. (powierzchnia holu i korytarza). To daje co najmniej 2 026 zł netto czynszu. Do stawki trzeba doliczyć jeszcze VAT, ale odpłatność za media zawiera się już w czynszu. Przed zawarciem umowy najemca będzie musiał wpłacić kaucję zwrotną w wysokości dwukrotności czynszu miesięcznego.
Oferty w drugim przetargu zostaną otwarte 28 marca o godz.11.00. Szczegóły TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oferta wynajmu kawiarni gdzie ktoś dokłada 200% dodatkowej, bezużytecznej powierzchni, za którą ma płacić czynsz i ją utrzymywać? Dobre jaja :)
W tej lokalizacji to automat do kawy wystarczy.
To jakieś kpiny ...
Przy takich stawkach to nawet diler narkotykowy by nie zarobił na czynsz :) A tak na serio - skoro przy stawce 21 zł /m2 nie spinał się biznes gastonomiczno-kawiarniany na centrum przesiadkowym Brynów i Zawodzie - gdzie liczba osób przewijających się przez to miejsce jest o rząd wielkości większa niż w tym domu kultury. Tutaj powinno się zastosować zupełnie inne rozwiązanie: preferencyjny czynsz ale w zamian wymóg by np. była herbatka za 2 zł dla odwiedzających.
Jak postawią tam tam automat do kawy do firmę vendingową pewnie na taką kwotę skasują, że ta będzie musiała kawę po 15-20pln sprzedawać żeby wyjść na 0.
Po pierwsze, metraż lokalu nie jest tak duży, jak mogłoby się wydawać. W rzeczywistości jest to przestrzeń idealna dla niewielkiej kawiarni. Po drugie, dostęp do szerokiego grona potencjalnych klientów oraz dogodne połączenia komunikacyjne to czynniki, które mogą przesądzić o sukcesie biznesowym. Rozumiem, że Pańska rola jako dziennikarza polega na krytycznym spojrzeniu na rzeczywistość. Jednak uważam, że warto dać szansę nowym inicjatywom i docenić potencjał, który drzemie w naszym mieście. Zamiast skupiać się wyłącznie na negatywnych aspektach, może warto zastanowić się, jak wspólnie możemy przyczynić się do rozwoju lokalnej przedsiębiorczości? Czy nie powinniśmy wspólnie promować naszego miasta jako miejsca przyjaznego dla biznesu i otwartego na nowe pomysły?
To co, bierzesz miejscówkę i rozkręcasz tam interes? Powodzenia.
No ile dyrektorka tobie płaci za reklame? z tą kobietą nikt normalny długo nie wytrzyma
Jeżeli miasto chce na tym zarobić jak na miejscach parkingowych to nie dziwię się, że każdy omija szerokim łukiem to miejsce. Gdyby były normalne warunki najmu to ludzie zabijali by się o tę miejscówkę. Szczególnie że tam nie będzie kosmicznego ruchu, ale czynsz już kosmiczny. Nikt normalny tam nic nie odważy się czegoś otworzyć jeżeli miasto nie da atrakcyjnych warunków. Wtedy to nawet będzie trzeba konkurs przeprowadzić bo tyłu chętnych będzie.
Oferta wynajmu kawiarni gdzie ktoś dokłada 200% dodatkowej, bezużytecznej powierzchni, za którą ma płacić czynsz i ją utrzymywać? Dobre jaja :)
W tej lokalizacji to automat do kawy wystarczy.
To jakieś kpiny ...