Ma być droga rowerowa, ale na razie powstała „rezerwa przestrzenna”. Pod nowym wiaduktem kolejowym piesi muszą się przeciskać obok siebie. Urzędnicy zapowiadają, że na chodniku kiedyś powstanie infrastruktura dla rowerzystów.
Niedawno otwarty został przejazd pod wiaduktem na ul. Granicznej. Najpierw, po krótkiej przerwie, 20 stycznia możliwość przejścia zyskali piesi. Następnie, po 16 miesiącach utrudnień, 30 stycznia ponownie przejechały tędy samochody. Jeszcze przed udostępnieniem kierowcom przejazdu, trwały prace związane z układaniem nowej nawierzchni drogi. Już wtedy było widać, że na wschodnim chodniku (od strony os. Paderewskiego) chodnik został podzielony na pół.
Od dwóch tygodni wszyscy przejeżdżają i przechodzą pod nowym obiektem. Jednak nadal na fragmencie wspomnianego chodnika pozostał pas bez ułożonej nawierzchni. Jak dowiedzieliśmy się od inwestora, PKP Polskich Linii Kolejowych, zanim jeszcze wielka przebudowa linii kolejowej od Szopienic do Piotrowic się zaczęła uzgodniono z miastem, ustalono że pod nowym obiektem ma przebiegać droga rowerowa. Określono, że jej szerokość powinna wynosić 2,9 m. - Przebieg ulic przy obiektach inżynieryjnych był uzgadniany z miastem Katowice - przekazywała nam Katarzyna Głowacka z zespołu prasowego PKP PLK kilka miesięcy przed rozpoczęciem prac.
Takie rozwiązanie wydawało się uzasadnione, ponieważ wiadukt jest szerszy niż do tej pory, co dało możliwość poprowadzenia tędy infrastruktury rowerowej. Jednak trudno wyobrazić sobie dokąd miałaby ona prowadzić, biorąc pod uwagę, że miasto nie zaplanowało żadnej przebudowy pozostałej części ul. Granicznej. Dlatego zapytaliśmy katowicki urząd miasta, co dokładnie ma się znajdować pod wiaduktem. Zwłaszcza, że po dwóch tygodniach od otwarcia drogi brakuje tu nawierzchni, co może być uciążliwe dla pieszych.
- W ramach realizowanej inwestycji kolejowej na ulicy Granicznej, pod wiaduktem kolejowym wykonany został pas terenu umożliwiający w przyszłości poprowadzenie infrastruktury rowerowej. Obecnie nie stanowi on formalnie drogi dla rowerów, lecz pełni funkcję rezerwy przestrzennej. Rozwiązanie to pozwoli uniknąć sytuacji, w której nowa infrastruktura kolejowa trwale ograniczałaby możliwość realizacji inwestycji rowerowej - informuje Sandra Hajduk, rzecznik prasowa UM Katowice.
Jeśli popatrzymy na infrastrukturę rowerową w tym rejonie, to najbliżej znajduje się droga rowerowa wydzielona na chodniku wzdłuż ul. Jerzego Dudy-Gracza. Żeby „przerzucić” ruch rowerowy na tę stronę, trzeba by było wprowadzić wiele zmian na skomplikowanym skrzyżowaniu z ruchem tramwajowym. W tym przebudować sygnalizację świetlną. Po drugiej stronie wiaduktu, od os. Paderewskiego, infrastruktura kończy się na skrzyżowaniu z ul. Sikorskiego. Tam nie tak dawno udało się zrealizować projekt z Budżetu Obywatelskiego obejmujący budowę przejazdu przez ul. Graniczną. Jak wyjaśniają urzędnicy, „przebieg infrastruktury rowerowej w tym rejonie oraz jej ewentualna realizacja będą przedmiotem odrębnych analiz” i dodają, że z powodu trwającej inwestycji kolejowej „realizacja inwestycji drogowych w tym obszarze jest ograniczona”. - Zastosowane zatem rozwiązanie należy traktować jako element zabezpieczający możliwość realizacji infrastruktury rowerowej w przyszłości, a nie jako gotowy odcinek drogi dla rowerów oddany do użytkowania - informuje Hajduk.
Przy okazji trwającego kilkanaście miesięcy zamknięcia wiaduktu nie zdecydowano się na wykonanie żadnych prac na ul. Granicznej. Dlatego prawdopodobnie nieprędko mieszkańcy i rowerzyści doczekają się inwestycji, która wspomnianą „rezerwę przestrzenną” miałaby wykorzystać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oprócz absurdu drogi rowerowej jest jeszcze jedna kwestia. Otóż w ramach przebudowy zmieniono skrajnię z 3,0 na 3,5 m. Dlaczego nie zmieniono od razu na 4,5 m tak by można było też pod tym wiaduktem poprowadzić linię tramwajową/autobusową? Brak jakiegokoliwek perspektywicznego myślenia przez włodaży jest porażający. Ot można by linię 110 puścić pod torami na Granicznej a nie gonić przez pół miasta/osiedla na Francuską. Przy takiej inwestycji i budowie przyczółków i płyty mostowej to są dosłownie grosze.
Za dużo i tak się nie wyczaruje. Przy skrzyżowaniu z dudy gracza budynki są tak blisko że nie ma możliwości puszczenia tamtędy drogi dla rowerów. I jeszcze rowerzysta będzie musiał się pchać na lewy pas przed samymi światłami. Zrobienie szerokości dla autobusów byłoby dużo lepszym pomysłem.
nie ma żadnego absurdu w budowie drogi rowerowej… w końcu ktoś myśli PRZED a nie PO inwestycji. Katowice są w tyle z łączeniem dróg rowerowych w jeden spójny system..
Jaki tramwaj na ul. Granicznej??? Czy kiedykolwiek tam byłeś? Sam jesteś nie lepszy. Tramwaj na Os Paderewskiego to tylko w śladzie autostrady od ul. Kościuszki.
Kolejna uliczna inwestycja, utrudniająca życie pieszym i nie dająca jednocześnie żadnych praktycznych korzyści rowerzystom.
niby jak to wplywa na pieszych? przeciez mają pełnowymiarowe chodniki z obu stron jezdni i drogi rowerowej. Proszę pójść po rozum do głowy i nie pisać komentarzy przed użyciem go.
Jestem pod wrażeniem, miasto myśli przyszłościowo o rowerzystach
Rezerwę rozumiem, ale czemu nie zaleją już tego asfaltem?? Nie musi to być oznakowane do jeżdżenia, ale fizycznie mogłoby już być wykończone. Po drugie co z rozbudową sieci tramwajowej. Rozumiem że są problemy z łukami skrętów i nie da się prowadzić podwójnej linii, ale spokojnie jeden zjazd mógłby być na granicznej, inny na Damrota, albo jeden na francuskiej inny na granicznej. Gdzieś powinno być przebicie i kropka. Jak tego nie zrobią to będzie to porażka stulecia tego miasta.
Rezerwa przestrzenna to ciekawe. U władz Katowic brakuje rezerwy rozumu.
odniesienie sie merytoryczne bylo za trudne dla ciebie, wiec wybrałeś bezpodstawny hejt.... jakie to polaczkowate
Nie znam slowa hejt w jezyku polskim, znam slowo nienawisc ale tu nie pasuje. Merytorycznie to wyglada to tak ze inwestycje w Katowicach sa robione bez ladu i skladu. Jezeli Ty jestes zadowolony z tej radosnej tworczosci to dla takich jak Ty Krupa zrobi sobie zdjecie ze swoim nastepca i ciemny lud zaglosuje na niego. I bedzie tak jak jest po staremu. Tylko nie wybij sobie zebow na cudownie polozych plytkach na placu Szewczyka, parkuj na automacie przy Mariackiej. Mam jeszcze dziesiatki przykladow , ale nie chce mi sie pisac. Domyslam sie ze jestes poddanym wielkiego genseka pracujacym za 4300 netto, ktorych wielki imperator traktuje jak papier Queen z biedronki
grzes... wiesz, ze to co piszesz głównie mówi nam jakim ty jesteś człowiekiem? Przykro mi, że cię tak sprzywdzono w zyciu, że nawet miejsce pomiędzy chodnikiem i jezdnią pozostawione na przyszłą drogę rowerową jest dla ciebie takie przerażające. Przecież w przyszlości będzie tam poprowadzona drogwa rowerowa łącząca osiedle paderewskiego z ul. 1 Maja... trwać to będzie tyle ile będzie trwać, ale to super, że ta rezerwa jest już teraz przy projektowaniu wiaduktu zaplanowana!
PS też uważam, że płytki są w wielu miejscach źle położone / porozjeżdzane przez samochody i trzeba to w miarę możliwości naprawiać - szczególnie w miejscach reprezentacyjnych jak plac szewczyka. PS 2 Nie zarabiam na całe szczęście tyle, może dlatego nie przeszkadza mi cena parkingów pionowych na tylnej mariackiej xd (ktora zreszta jest juz rowna cenie innych legalnych parkingow w okolicy?)
Oprócz absurdu drogi rowerowej jest jeszcze jedna kwestia. Otóż w ramach przebudowy zmieniono skrajnię z 3,0 na 3,5 m. Dlaczego nie zmieniono od razu na 4,5 m tak by można było też pod tym wiaduktem poprowadzić linię tramwajową/autobusową? Brak jakiegokoliwek perspektywicznego myślenia przez włodaży jest porażający. Ot można by linię 110 puścić pod torami na Granicznej a nie gonić przez pół miasta/osiedla na Francuską. Przy takiej inwestycji i budowie przyczółków i płyty mostowej to są dosłownie grosze.
Za dużo i tak się nie wyczaruje. Przy skrzyżowaniu z dudy gracza budynki są tak blisko że nie ma możliwości puszczenia tamtędy drogi dla rowerów. I jeszcze rowerzysta będzie musiał się pchać na lewy pas przed samymi światłami. Zrobienie szerokości dla autobusów byłoby dużo lepszym pomysłem.
nie ma żadnego absurdu w budowie drogi rowerowej… w końcu ktoś myśli PRZED a nie PO inwestycji. Katowice są w tyle z łączeniem dróg rowerowych w jeden spójny system..