Tramwaje Śląskie powoli kończą realizację dużego projektu modernizacji torowisk i zakupu nowych oraz remontu starych składów. Kwoty osiągnięte w przetargach na te zadania okazały się niższe niż pierwotnie zakładano. - Dlatego wystąpiliśmy z wnioskiem do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju i uzyskaliśmy możliwość wykorzystania zaoszczędzonych pieniędzy - mówi Tadeusz Freisler, prezes Tramwajów Śląskich. - Dzięki temu będziemy mogli zmodernizować kolejnych 14 kilometrów torowisk, dokupimy też 12 nowych tramwajów z niską podłogą.
Nie będą to jednak takie same składy jak 30 dostarczonych już w pierwszym etapie przez bydgoską Pesę. Tamte musiały spełniać kilka wymagań, których w kolejnym przetargu zabrakło. Chyba największa różnica to długość niskiej podłogi. Dla porównania, Pesa musiała wyprodukować takie tramwaje, w których udział niskiej podłogi w długości przedziału wynosił co najmniej 60%. Te z Modertransu mają mieć tylko co najmniej 20% niskiej podłogi (będą miały 25 %). Będą za to dwukierunkowe. TŚ zapłacą za nie 58,3 mln zł. Na 30 tramwajów z Pesy samorządowa spółka musiała przeznaczyć 202,5 mln zł. Oznacza to, że jednostkowy koszt zakupu składu z Poznania jest niższy o prawie 2 mln zł.
Modertranas Poznań rozpocznie dostawy już za kilka tygodni. - Oczywiście będziemy potrzebować czasu na sukcesywne wprowadzenie nowych tramwajów na tory, dlatego pasażerowie będą mogli z nich korzystać najpewniej po wakacjach - informuje Tadeusz Freisler.
Na Śląsk trafi zmodyfikowana wersja tramwaju Moderus Beta.
Zdjęcie: www.modertrans.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Będzie co malować To w kontekście pomalowanego w Bytomiu tramwaju
Będzie co malować To w kontekście pomalowanego w Bytomiu tramwaju