Reklama

Na Dworcowej DJ puszczał muzykę z kolorowych głośników. Właściciel zabytkowego dworca rezygnuje z tej „atrakcji”

Głośna muzyka, której nikt nie słucha i DJ, który mimo to, nie wychodzi ze swojej roli. To nie obrazek z deszczowego dnia na deptaku we Władysławowie, tylko wątpliwa atrakcja przy zabytkowym dworcu w centrum Katowic. Już jej nie będzie.

Stary dworzec i ul. Dworcowa to jedna z najbardziej spektakularnych przemian w Katowicach. Jeszcze kilka lat temu ulica była rozjeżdżona przez samochody. Tłem dla nieuporządkowanego parkingu były z kolei budynki zabytkowego dworcowego kompleksu. Choć stan techniczny obiektów był fatalny, znany na lokalnym rynku deweloper postanowił zainwestować w niego dużo pieniędzy. Metamorfoza dworca, którego historia sięga lat 50. XIX wieku, trwała kilka lat.

W międzyczasie miasto przeprowadziło swoją inwestycję i zmieniło Dworcową w deptak. Teraz Katowice chwalą sie tym miejscem jako jednym z najbardziej reprezentacyjnych w mieście, a zabytkowe budynki odżyły głównie za sprawą biznesów gastronomicznych, które najliczniej przyciągnęła inwestycja spółki Opal Maksimum. Dworcowa stała się bardzo popularna. Nie tylko dlatego, że stąd już trzy kroki na Mariacką i można tu zjeść. Powstała przestrzeń, która zachęca do spędzania wolnego czasu. 

Reklama

Największe tłumy są latem, zwłaszcza w weekendy. Czasami lokale i ogródki są wypełnione do ostatniego miejsca. Jest głośno i tłoczno, więc raczej nie trzeba przechodniów i klientów motywować do imprezowania. Jednak właściciel i zarządca starego dworca postanowił, że jeszcze uatrakcyjni tę przestrzeń. Gdy zrobiło się cieplej, na Dworcowej pojawił się DJ, który początkowo puszczał muzykę ze szczytu schodów, a później ustawiono go przy ogródkach.

Głośną muzykę było słychać z daleka, bo sprzęt był podłączony nie tylko do głośników ustawionych obok DJ-a, ale także do systemu nagłośnieniowego znajdującego się na elewacji zabytkowych budynków. Czasami ktoś potańczył, ale muzyka głównie była tylko do spożywania jedzenia i picia przez osoby siedzące w ogródkach. Powstawało też zamieszanie, bo ogródek klubu CEL miał swoją muzykę, a kawałek dalej już puszczano inną. 

Reklama

O ile latem w weekendowe dni można było jeszcze zrozumieć głośną muzykę, o tyle groteskowo wyglądało to w ostatnie ciepłe dni we wrześniu. Gdy na ulicy i w ogródkach było pusto, DJ nie przestawał się starać o imprezowy klimat. Tyle, że dookoła raczej nikt nie mógł docenić jego starań. Wysłaliśmy do spółki Opal pytania o to, jaki jest sens tej „atrakcji”, która kojarzy się bardziej z nadmorskim deptakiem we Władysławowie niż z centrum Katowic. Miasta, które co jakiś czas przypomina, że kiedyś udało mu się dołączyć do sieci miast kreatywnych UNESCO w dziedzinie muzyki. 

Reklama

- Nasz zamysł był taki, żeby pobudzić tę część miasta - mówi Monika Przybyłowska, dyrektor ds. rozwoju w Opal Maksimum. Jak wyjaśnia, w zależności od dnia tygodnia i pory była odtwarzana odpowiednia muzyka. Czasami był jazz czy muzyka poważna, a w weekendy bardziej skoczne utwory.  To była od początku inicjatywa właściciela zabytkowych budynków kompleksu dworcowego. Jednak Opal poinformował o tym wydział promocji katowickiego urzędu, który nie zgłosił zastrzeżeń do tego pomysłu. 

Do tej pory tylko raz ktoś skarżył się na zbyt głośną muzykę. Po naszych pytaniach właściciel zabytkowego dworca poinformował, że nie będzie już korzystał z usług DJ-a.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/10/2025 13:05
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rafał - niezalogowany 2025-10-11 13:29:21

    Ludzie w Katowicach nie umieją się bawić. Uśmiechnijcie się brygada, hej!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • PBK - niezalogowany 2025-10-12 14:05:59

    Pełna zgoda

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kukura - niezalogowany 2025-10-11 18:15:52

    "O ile latem w weekendowe dni można było jeszcze zrozumieć głośną muzykę" Ja nie bardzo rozumiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości