Duże drzewa, mnóstwo zieleni, ruch kołowy ograniczony do minimum i szerokie chodniki. Taką wizję przebudowy części ul. Mickiewicza proponuje Paweł Szotowicz, który zajmuje się tworzeniem wizualizacji architektury i przestrzeni publicznych. Sam autor zdaje sobie sprawę, że na realizację jego wizji nie ma szans.
Fragment ulicy Mickiewicza w Katowicach od rynku do ul. Słowackiego (a przede wszystkim do ul. Stawowej) już dawno powinien zostać przebudowany. Zresztą, różne plany dla tej przestrzeni już były, ale władzom Katowic brakuje odwagi i determinacji. Głównym problemem jest targowisko, które znajduje się na prywatnym terenie. Wprawdzie władze miasta zapowiadały, że mogą przejąć jego część ZRID-em (specustawa drogowa) w celu poszerzenia jezdni i chodnika, ale na zapowiedziach się skończyło. Choć chyba wszyscy zgadzają się, że budy na targowisku w ścisłym centrum miasta chluby mu nie przynoszą, brakuje jakichkolwiek działań ze strony prezydenta Katowic, żeby to zmienić.
Oczywiste jest też, że ul. Mickiewicza powinna zmienić swój charakter. Teraz jest tu parking, jedna wielka reklamoza i kamienice, które proszą się o remont. Uroku tej części śródmieścia nie dodaje też dom handlowy "Ślązak", który z roku na rok wygląda coraz gorzej. W ubiegłym roku miasto odkupiło budynek od prywatnego właściciela, ale nie ma jeszcze koncepcji jego przebudowy i zagospodarowania.
Ale właśnie przejęcie "Ślązaka" przez gminę było pretekstem do stworzenia koncepcji modernizacji ul. Mickiewicza. - Z zainteresowaniem śledzę plany miasta dotyczące zakupu i rewitalizacji DH Ślązak oraz zapowiedzi przekształcenia tego odcinka ul. Mickiewicza w przestrzeń przyjazną pieszym (woonerf/deptak). W związku z tymi planami, przygotowałem autorską, luźną koncepcję
modernizacji tej ulicy. Chcę zaznaczyć, że nie jest to oficjalny projekt i nie był on konsultowany z Urzędem Miasta. Jako osoba zajmująca się profesjonalnie wizualizacjami architektonicznymi, stworzyłem tę przykładową wizję, aby wesprzeć dyskusję o przyszłości tej części centrum. Mam nadzieję, że te materiały pomogą w ustaleniu optymalnych rozwiązań, a wypracowane przeze mnie elementy zainspirują miasto przy tworzeniu docelowych planów dla tego miejsca - mówi Paweł Szotowicz, autor koncepcji.
Z przygotowanych przez niego wizualizacji wylewa się zieleń. Są duże drzewa, krzewy, trawy i byliny. W ogóle nie ma samochodów, a jedynie piesi i rowerzyści. To właściwie park z wybrukowanymi alejkami.
Zwróciliśmy autorowi uwagę, że chociaż wizja jest śmiała, to nie ma żadnych szans na realizację. Z kilku powodów. Przede wszystkim, po południowej stronie ul. Mickiewicza jest ciąg kamienic, w których mieszkają ludzie, i w których mieszczą się liczne lokale usługowe. Jakiś dojazd do tych nieruchomości musi zostać zachowany.
Po drugie, działka pod wspomnianym targowiskiem należy do prywatnej osoby, która do tej pory nie była skłonna pozbyć się tego terenu. Po trzecie, tym fragmentem Mickiewicza jeżdżą autobusy komunikacji miejskiej. Teoretycznie, dałoby się zmienić ich trasy, tak żeby jechały ul. Piotra Skargi, ale ta jest już mocno obciążona, zarówno przez ruch autobusów, jak i samochodów osobowych.
- Koncepcja ma zakres tylko do ul. Stawowej, która nie zostałaby zamknięta. Przystanki mogłyby być przesunięte 100 m i nic poza tym by się nie zmieniło. Miasto kupiło DH Ślązak i planuje modernizacje wraz z otoczeniem. Jeśli chodzi o targowisko, to faktycznie jest w rękach prywatnych, ale miasto mogłoby je odkupić. Po to właśnie jest ta koncepcja, żeby pokazać, jak to może wyglądać i uzyskać poparcie opinii publicznej. Do lokali usługowych byłby dojazd po deptaku w wyznaczonych godzinach, np. porannych - tłumaczy autor wizualizacji i dodaje, że jego koncepcja służy pokazaniu ukrytego potencjału tej przestrzeni.
Potencjał na pewno jest, ale trudno oczekiwać, że w najbliższej przyszłości władze Katowic wezmą się za przebudowę tego fragmentu ul. Mickiewicza, skoro nie mają koncepcji co zrobić z jedną z najładniejszych miejskich kamienic (ul. Mickiewicza 8). Budynek (poza lokalami użytkowymi na parterze) od kilku lat jest pusty, a miasto ani go nie sprzedaje, ani nie remontuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Targowisko się utrzymuje, więc jest zapotrzebowanie na takie usługi. Miasto dla mieszkańców!
Może by warto dopytać w urzędzie, dlaczego Krupa mnie realizuje swojej obietnicy przebudowy części Mickiewicza od rynku do Stawowej?
Ból dupy kierowców za... 3 2 1 ...
po komentarzach widzę, że największy zawsze ból dupy w temacie samochodów to masz Ty pierwsza...
Kukura odpowiem Ci na poziomie Twojego komentarza: nie zesraj sie! :D A tak serio, to nie działa to tak, że wszędzie nagle się da zakazy wjazdu i temat załatwiony. Nie każdy chce/może/lubi/ma możliwość dojechania na rowerze lub dojścia z buta i z pewnością nie przez przez cały. W pewnych częściach miasta ruch samochodowy w jakimś stopniu zawsze będzie potrzebny - nie wspominam o komunikacji miejskiej bo tu nie ma żadnej dyskusji. a tak z innej beczki, Ty jesteś jakąś fanatyczką (anty)motoryzacyjną?
Chcemy betonu szkła i stali... Wieżowców aż po chmury..
Zieleni i skwerków już pełno po niedokończonych inwestycjach,pod super jednostka po praktikerze i nowej Silesia...
Politycy* zapomniałeś dodać.ze w ścisłym Centrum miasta są takie wolne przestrzenie jak po dawnym: Urzędzie Stanu Cywilnego czy Handlowym Domu Dziecka. I jaki z tego wniosek - urzędnicy mają to w "dużym poważaniu" i tyle.
No wreszcie jakiś pozytywny projekt zawsze to trochę mniej betonu .
Zbyt piękne, aby było prawdziwe... Lepiej wydać 0,5 miliarda na stadionik...
Wiem, że to nierealny projekt ale byłoby fajnie gdyby tak wyglądało centrum miasta. Chętnie pozbyłbym się z tej ulicy nie tylko tego dziadowskiego targowiska ale też byłoby fajnie pogonić stamtąd te stada meneli okupujących przystanki autobusowe całymi dniami. O kamienicy nr 8 też już tu wspominałem niedawno. Codziennie koło niej przechodzę i patrzeć na nią już nie mogę bo zawsze staram się wyobrazić ją sobie odnowioną. Ale niestety możemy sobie tylko pomarzyć ponieważ nasze "drogie" władze wolą wydawać kasę na zabawki typu stadion, lotnisko, autko dla Krupiszona i tym podobne.
to miejsce w Katowicach to totalny badziew i armagedon - tu opisałem to dokładnie --- https://silesia-silesia-silesia.blogspot.com/p/mickiewicza-badziew.html
autor tej koncepcji jak chce może sobie zamieszkać w miejscu, gdzie nie ma żadnego dojazdu, życzę powodzenia, a z takich planów, że będzie mnóstwo zieleni jak się wyrzuci samochody to polecam zobaczyć jak wygląda aktualnie Mariacka, tzw. rynek z kilkoma palmami w doniczkach, czy nawet Dworcowa - auta może zniknęły, ale nie te najdroższe....
Taniej wyjdzie wyrzucić kupe w wiadome miejsce...
Projekt interesujący ale przy mentalności obecnych włodarzy miasta nawet jego urealnienie nie wchodzi w grę. A jakiś kompromis na pewno udałoby się znaleźć- tart potrzebny? Niech będzie cześciowo w Ślązaku. Ruch kołowy potrzebny? Może wystarczy ruch jednokierunkowy. Na pewno da się zrobić z tej przestrzeni ciekawą i przyjazną przestrzeń tylko trzeba zerwać z podejściem, które od początku zakłada, że się nie da
Targowisko się utrzymuje, więc jest zapotrzebowanie na takie usługi. Miasto dla mieszkańców!
Może by warto dopytać w urzędzie, dlaczego Krupa mnie realizuje swojej obietnicy przebudowy części Mickiewicza od rynku do Stawowej?
Ból dupy kierowców za... 3 2 1 ...