Na to spotkanie mieszkańcy czekali długo. W końcu udało się je zorganizować we wtorek w przychodni Epione. Zgodnie z zapowiedziami, spotkanie miało na celu uspokojenie mieszkańców os. Tysiąclecia. Jednak spokojnie nie było. Przede wszystkim dlatego, że inwestor nie powiedział nic, o czym już nie wiedzieliby mieszkańcy. Ci chcieli zobaczyć projekty i dowiedzieć się jakie plany ma Epione. Mieszkańcy chcieli wiedzieć m. in. jak zostanie rozwiązana komunikacja. - Nie wierzmy w to, że te 1500 samochodów to przefrunie dronami. To wszystko zakorkuje nasze osiedle. To wszystko odbije się na smogu, na ruchu, na bezpieczeństwie - mówiła Elżbieta Langner z Rady Jednostki Pomocniczej-os. Tysiąclecia. 
Dyskusja mieszkańców z Epione niewiele wniosła do sprawy. Mieszkańcy uznali, że inwestor nie przygotował się do spotkania i nie przedstawił nawet koncepcji nowego osiedla. Chcą spotkać się jeszcze raz. Wszystko wskazuje na to, że do takiego spotkania dojdzie. Może kolejna rozmowa bardziej uspokoi niż podgrzeje atmosferę wokół inwestycji Epione.

Przypomnijmy, że spółka Epione kupiła teren przy ul. Zawiszy Czarnego od firmy Carrefour. Sprawa inwestycji firmy Epione, właściciela sieci przychodni medycznych, od początku budzi kontrowersje. Na niewielkiej działce, o powierzchni ok. 3 hektarów, ma powstać 9 bloków. Większość z nich ma mieć 17 pięter. Wszystko zaczęło kilka miesięcy temu się od wycinki drzew, która okazała się częściowo nielegalna. To wtedy mieszkańcy zorientowali się, że teren jest przygotowywany pod inwestycję. Urzędnicy wydali decyzję o braku konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko planowanego przedsięwzięcia. Mieszkańcy odwołali się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Sprawa jest w toku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
niestety nie da się tego zmienić i trzeba jakoś przeżyć budowę. Szybko im to idzie więc za niedługo skończą.
No ludzie gdzieś mieszkać musza. Mieszkam na Tysiącleciu, niedaleko tego osiedla i nie doskwiera mi to jakoś bardzo, na prawdę wydaję mi się, że budowa idzie sprawnie, a inwestor stara się jak najmniej sprawiać kłopotów nową inwestycją. Zauważyłem, że przestali pracować po nocach i budzić ludzi w weekend z samego rana :)
niestety nie da się tego zmienić i trzeba jakoś przeżyć budowę. Szybko im to idzie więc za niedługo skończą.
No ludzie gdzieś mieszkać musza. Mieszkam na Tysiącleciu, niedaleko tego osiedla i nie doskwiera mi to jakoś bardzo, na prawdę wydaję mi się, że budowa idzie sprawnie, a inwestor stara się jak najmniej sprawiać kłopotów nową inwestycją. Zauważyłem, że przestali pracować po nocach i budzić ludzi w weekend z samego rana :)