Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał opróżnienie biurowca przy ul. Francuskiej 70. Powodem jest jego przechylenie, co może w konsekwencji doprowadzić do uszkodzenia konstrukcji i katastrofy budowlanej.
Biurowiec przy ul. Francuskiej 70 został zbudowany w połowie lat 60. XX wieku. Ma taką samą konstrukcję jak nieistniejący już budynek DOKP przy Spodku oraz siedziba prokuratur przy ul. Wita Stwosza. Jak tłumaczą urzędnicy, cykl życia biurowca dobiega końca. Potwierdzają to ustalenia Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, który nakazał gminie Katowice (czyli w praktyce urzędowi miasta) opróżnienie biurowca.
- Powodem jest wychylenie z pionu segmentu A (wysokiego), które skutkuje redystrybucją stałych obciążeń stalowej konstrukcji obiektu. Ewentualne dalsze przemieszczenia, tzn. przechył lub skręcenie, mogą spowodować zagrożenie bezpieczeństwa obiektu przez przeciążenie słupów lub rygli - mówi Mirosław Skórski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Katowicach.
Mówiąc prościej, wyższa część budynku nie stoi już idealnie prosto, bo obiekt trochę się przechylił. W konsekwencji, ciężar biurowca (jego ściany, stropy, dach itd.) nie rozkłada się równo na elementy konstrukcji (np. słupy). Kiedy budynek się przechyla, ciężar przesuwa się bardziej na jedną stronę, a niektóre elementy są bardziej obciążone niż powinny.
Początkowo ludzie mieli zostać wyprowadzeni z Francuskiej 70 do końca sierpnia 2026 roku, ale ten termin został przesunięty.
- Ponieważ ciągły monitoring geodezyjny wykazuje brak nowych przemieszczeń, PINB zmieni termin opróżnienia budynku na 31.08.2027 r., zgodnie z wnioskiem właściciela - informuje Mirosław Skórski.
Miasto poprosiło o przedłużenie terminu na wyprowadzkę, bo nie zdąży przygotować nowego budynku dla 8 wydziałów UM, które mieszczą się na Francuskiej. Tym nowym budynkiem będzie biurowiec przy ul. Powstańców 43, który miasto zamierza kupić od Millenium Inwestycje za 36 800 000 zł.
Trudno powiedzieć, kiedy przeniesie się do niego urząd, bo miasto nie zrobiło jeszcze inwentaryzacji i audytu technicznego, a co za tym idzie, nie wiadomo co trzeba będzie w nim wymienić i wyremontować, żeby mogli tam pracować urzędnicy, Nie wiadomo też jakie będą koszty dostosowania obiektu do potrzeb UM.
Oprócz wydziałów urzędu, w biurowcu przy ul. Francuskiej 70 mieszczą się m.in. katowicka redakcja RMF FM oraz placówka Poczty Polskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W chorzowie z dnia na dzień zamknieto estakadę dla bezpieczeństwa . A tutaj Miasto poprosiło o przedłużenie terminu na wyprowadzkę.
Estakada już stanowi zagrożenie, a biurowiec może je stanowić, jeśli wystąpią ewentualne dalsze przemieszczenia.
Budynek ten jest narażony na oddziaływanie szkód górniczych KWK Staszic. Raptem zaraz za lotniskiem podnoszona jest rolkostrada. Dlaczego właściciel nie wykonał ekspertyzy geologicznej i nie wystąpił do kopalni o naprawienie szkody? Niech zgadnę: budynek ma odchylenie na południe / południowy-wschód?
Jakie to szczęście, że deweloper miał na podorędziu nieużytkowany kilka lat budynek, którego nikt nie chciał kupić.
Tak, nagle przypadkiem, budynek się zaczął przechylać, jak developer wciska urzędowi to paskudztwo z lat 90 (budynek po banku). Ciekawe, czyim znajomym jest developer, że nakłonił wywalenie publicznych pieniędzy w kupno czegoś takiego.
"Miasto poprosiło o przedłużenie terminu na wyprowadzkę, bo nie zdąży przygotować nowego budynku dla 8 wydziałów UM, które mieszczą się na Francuskiej." Ciekawe, czy przechył poczeka.
Hmmm... Tak nagle i tak niespodziewanie powiatowy inspektorat odkrywa, że budynek się zawali. I nic to nie ma wspólnego z planowaną przeprowadzką do biurowca zakupionego za wygórowaną cenę? Może by tak jakaś kontrekspertyza techniczna? Bo jakoś śmierdzi to próbą "przykrycia" albo usprawiedliwienia tego wała. Prokurator może jakiś te artykuły tutaj czyta i coś zrobi? Czy może nic nie zrobi, bo jak Krupa jest w koalicji z PO to działa doktryna Neumanna?
Założę sie ze zostanie zbuzony a teren sprzedany deweloperowi ktory zbuduje mieszkania!
I bardzo dobrze. Katowice z dużych miast jest na drugim miejscu po Łodzi jeśli chodzi o najstarszą zabudowę mieszkaniową w Polsce. Burzyć familoki i stawiać nowe!
Bardzo wygodna wymówka. Niby grozi zawaleniem, ale nie za bardzo. Developerzy lubią to.
temat, koincydencja zdarzeń i wykonywany zawód powoduje niesłychaną chęć sprawdzenia tego "wychylenia". Chyba wezmę sprzęt w jakiś weekend i sobie przemierzę ten budynek.
Tak dziwnie się to zbiegło w czasie... Niby zostaje przesunięty termin przeprowadzki , żeby dotarło do przeciwników zakupu obiektu po mBanku ... że dzwony biją na ALARM że może dojść do tragedii , że trzeba szybko kupić ten budenek za 36.800.000 zł , dostosować go do wymogów (co pewnie potrwa z pół roku) i przeprowadzka. W tym czasie dr. Kupa zleci projekt Metropolitan COLOSEUM Katowice i odejdzie na bossa Metropolitan opera mydlana.
Pytanie: czy budynek po Muzeum Śląskim- przy Rynku - był mało reprezentacyjny (albo za mały ), że trzeba było kupić o wiele droższy? Ale skoro pan Krupa -na koniec kadencji - myśli o budowie nowego "Bizancjum" to polecam działkę (która jest własnością gminy Katowice ) -po dawnym Urzędzie Stanu Cywilnego. Można tam wybudować biurowiec nie niższy niż "Superjednostka". Może wtedy wystarczy pomieszczeń dla wszystkich wydziałów Urzędu Miasta w jednym miejscu.
W chorzowie z dnia na dzień zamknieto estakadę dla bezpieczeństwa . A tutaj Miasto poprosiło o przedłużenie terminu na wyprowadzkę.
Estakada już stanowi zagrożenie, a biurowiec może je stanowić, jeśli wystąpią ewentualne dalsze przemieszczenia.
Budynek ten jest narażony na oddziaływanie szkód górniczych KWK Staszic. Raptem zaraz za lotniskiem podnoszona jest rolkostrada. Dlaczego właściciel nie wykonał ekspertyzy geologicznej i nie wystąpił do kopalni o naprawienie szkody? Niech zgadnę: budynek ma odchylenie na południe / południowy-wschód?