Minęło już około 1,5 miesiąca od momentu wprowadzenia pierwszych przejść sugerowanych w centrum Katowic. Jako pierwsi opisaliśmy zmiany, jakie wdrożyło miasto przy okazji "ratowania" miejsc parkingowych. Dopiero po naszym tekście postanowiono poinformować mieszkańców, że na kilkudziesięciu przejściach piesi nie będą już mieli pierwszeństwa. Idea przejść sugerowanych jest taka, żeby nie stawiać kolejnych znaków i dać dodatkową możliwość pieszym przy przekraczaniu jezdni.

Kilka dni temu zamazano pasy na ul. Sowińskiego, czyli już w parkingowej strefie B na os. Paderewskiego. Wygląda to jak przygotowania do wprowadzenia przejścia sugerowanego. Zresztą jest też kilka innych miejsc, w których oznaczenia „UWAGA POJAZD” już są na chodniku, ale nadal nie zlikwidowano znaków. Wszędzie tam można spodziewać się zmiany pierwszeństwa.
Samo oznakowanie zastosowane w Katowicach może budzić wątpliwości. Zgodnie z art. 2 pkt 11a ustawy Prawo o ruchu drogowym, który zaczął obowiązywać 21 września 2022 roku, przejście sugerowane to „nieoznakowane, dostosowane technicznie miejsce umożliwiające przekraczanie jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przez pieszych, niebędące przejściem dla pieszych”. Faktycznie przejścia w Katowicach nie są oznakowane znakami pionowym D-6 oraz wymalowanymi poziomymi pasami. Jednak dzięki napisom na chodnikach i tabliczkom ostrzegającym kierowców sugerowane przejścia zostały tak oznaczone, że są nawet lepiej widoczne niż te zwykłe do tej pory.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A na działce po starym stadionie GKS, tuż przy parku chorzowskim będą mogły powstać nowe bloki :)
Skrzyżowań nie likwidują. Ale zabierają często pas ruchu przez co robią się korki. Tak zrobili na Sokolskiej, tak zrobili na Kościuszki na wysokości basenu. Ostatnio na Wita Stwosza koło katedry i na Powstańców przy sejmiku. Patologia.
Przez wiele lat nic nie robiono z przedłużeniem Dudy-Gracza do Katowickiej. Powstały nowe bloki obok i nagle miasto buduje drogę żeby deweloper był zadowolony. Podobnie ulica z tyłu salonu Skody na Kościuszki. Jednokierunkowa uliczka od Hali Parkowej do Ceglanej. Powstały bloki obok i droga nagle została przebudowana na dwukierunkową. A np. mieszkańcy Brynowa od lat nie mogą doprosić się o remont ukic zniszczonych przez szkody górnicze. Rolna czy Lubiny, te rejony.
No w tym problem, że te "przejścia" mogą być z obu stron obstawione samochodami i ani piesi, ani kierowcy nic nie będą widzieć zbliżając się do przejścia.
Katowice to wielka patologia pod każdym względem urząd miasta i jego włodarze pokazują to w każdej swojej decyzji niestety negatywnie
najpierw stawia się słupki likwidując miejsca parkingowe, a teraz likwiduje przejścia żeby nie likwidować miejsc parkingowych. czego nie rozumiecie. niebawem wybory samorządowe , przypominam zadowolonym i iezdowolonym z obecnej w Katowicach władzy. kibice GKS napewno poprą prezydenta i jego pretorian za nowy wspanialy tylko im potrzebny stadion.
Bardzo dobra decyzja. W wielu miastach europy to funkcjonuje więc dlaczego miałoby nie działać u nas? Mieszkańcy Katowic to może nie elita intelektualna, ale na tyle rozumu powinni mieć aby rozejrzeć się przed przejściem przez ulicę.
jakiś psychopata chyba wprowadza te pomysly. jak mozna usuwać przejścia dla pieszych, i prowadzić politykę antypiesza to chore. teraz piesi maja kalkulowac i ryzykować czy ich auto nie uderzy bo sie laskawie nie będzie chcial zatrzymać??? co raz bardziej mi wstyd za to miasto.
A na końcu z naszych pieniędzy zapłacimy odszkodowania ofiarom. Skąd pieszy, który chodzi przejściem od 10 lat, nagle od strony przejścia ma widzieć ten śmieszny znak PIESI? Jeszcze się geniusze w UM nie nauczyli tym, że jak wyłączyli światła na przejściach, to natychmiast była ofiara śmiertelna. Teraz nas chyba hurtowo chcą wycinać. Trzeba być naprawdę ograniczonym intelektualnie, żeby wpaść na taki pomysł. Najlepiej niech chodniki też polikwidują, piesi przecież mogą przemykać między autami. Na wiosnę wybory. obojętnie kto, byleby rozwalić tą ekipę siedzącą na stołkach od 20 lat.
Katowice to miasto zarządzane tak jak trzeba, z tym że dokładnie odwrotnie.
Mam wrażenie, że po stronie mieszkańców tego miasta stoi już tylko Redakcja tej strony. Bardzo jest to smutne, a jeszcze smutniejsze jest to, że władze miasta robią tak, bo doskonale wiedzą, że mogą, bo świadomość jest bardzo niska. Więcej mieszkańców interesuje się i wie, co danego dnia powiedział poseł X w Warszawie niż to, że mogą wpaść pod auto w swoim mieście tylko dlatego, że tak zdecydował Urząd Miasta.
I jak to się ma do zapowiedzi WRD policji, że nie będzie akceptować likwidacji przejść w ogóle, co najwyżej na rzecz wyniesionych sugerowanych? Wstyd!
Kiedy likwidacja skrzyżowań, żeby zachować kilka miejsc parkingowych? Dla kolegi pytam.
Nie miasto, nie urząd Miasta, tylko konkretne osoby wydają decyzje o likwidacji przejść dla pieszych. Dlatego mieszkańcy powinni wiedzieć z imienia i nazwiska, kto za to odpowiada, kto wydał decyzję. Kogo obwiniać za przyszłe tragedie i pogorszenie bezpieczeństwa mieszkańców. Tego nie robią zielone ludziki tylko konkretni pracownicy urzędu. Pozostając anonimowym, urzędnicy czują się bezkarni, i nie ponoszą odpowiedzialności za swoje pomysły
Tym pomysłem Krupa przeszedł samego siebie.
ciekawe,ktory urzednik "beknie" jak bedzie pierwsza ofiara smiertelna ????????
A na działce po starym stadionie GKS, tuż przy parku chorzowskim będą mogły powstać nowe bloki :)
Skrzyżowań nie likwidują. Ale zabierają często pas ruchu przez co robią się korki. Tak zrobili na Sokolskiej, tak zrobili na Kościuszki na wysokości basenu. Ostatnio na Wita Stwosza koło katedry i na Powstańców przy sejmiku. Patologia.
Przez wiele lat nic nie robiono z przedłużeniem Dudy-Gracza do Katowickiej. Powstały nowe bloki obok i nagle miasto buduje drogę żeby deweloper był zadowolony. Podobnie ulica z tyłu salonu Skody na Kościuszki. Jednokierunkowa uliczka od Hali Parkowej do Ceglanej. Powstały bloki obok i droga nagle została przebudowana na dwukierunkową. A np. mieszkańcy Brynowa od lat nie mogą doprosić się o remont ukic zniszczonych przez szkody górnicze. Rolna czy Lubiny, te rejony.