Reklama

Droga zamknięta, ale piesi stoją i czekają na zielone. Samochodów prawie nie ma

Ulica jest zamknięta, samochody prawie nie jeżdżą, ale piesi nadal muszą stać na czerwonym. Na ul. Damrota w centrum Katowic działają światła, choć wielu mieszkańców uważa, że to absurd. Miasto odpowiada: chodzi o bezpieczeństwo.

Na zamkniętej od miesięcy ul. Damrota piesi wciąż muszą czekać na zielone światło, choć samochody pojawiają się tam sporadycznie. Mieszkańcy pytają, dlaczego sygnalizacja nadal działa, skoro ruch jest znikomy.

Od prawie trzech miesięcy ul. Damrota pozostaje zamknięta dla kierowców i pieszych. To jedna z ulic, które są aktualnie zamknięte w związku z przebudową linii kolejowej E65. W ramach rozpoczętej już 1,5 roku temu inwestycji wyburzane są kolejne wiadukty, a ich miejsce zastępują nowe obiekty.

Reklama

Żeby kosztująca miliardy złotych inwestycja nie przysparzała aż tak dużych problemów, przejazd i przejście pod wiaduktami są zamykane sukcesywnie. Gdy jeden wiadukt jest otwierany, to ruszają prace na kolejnym. Tak było 30 stycznia, gdy prace przeniosły się na ul. Damrota. Teraz już duża część starego obiektu została rozebrana. Jednak do końca prac w tym miejscu pozostało jeszcze dużo czasu. Jak wynika z zapowiedzi kolejarzy, nowy wiadukt w rejonie Akademii Muzycznej ma być gotowy pod koniec 2027 roku. 

Zamknięcie ul. Damrota połączono z otwarciem ul. Granicznej. Nie tylko kierowcy muszą nadrabiać drogi. Piesi także nie mają łatwo. Muszą omijać ul. Damrota i przechodzić ul. Graniczną lub ul. Francuską. Poruszanie się w tym rejonie byłoby mniej uciążliwe, gdyby nie światła.

Reklama

Trzeba czekać na zielone, żeby przekroczyć zamkniętą ulicę, na której ruch jest znikomy. - Nic nie jeździ, a człowiek stoi jak głupi - denerwuje się mieszkanka Zawodzia. Wiele osób po prostu ignoruje światła i przechodzi przez pasy na czerwonym. Choć nie powinni tego robić, to trudno się dziwić, bo przez większą część czasu ulica jest pusta. 

MZUiM przekonuje, że sygnalizacja działa ze względów bezpieczeństwa, m.in. z powodu dojazdu do okolicznych nieruchomości, a system ITS ma ograniczać zbędne postoje. Jak wyjaśniają urzędnicy, pozostawienie świateł „wynika z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu także w kontekście dojazdu do znajdujących się tam nieruchomości” - tłumaczy MZUiM.

Reklama

- Zastosowanie systemu ITS pozwala jednocześnie na elastyczne zarządzanie sygnalizacją i optymalizowanie jej pracy w zależności od rzeczywistego natężenia ruchu – zarówno pojazdów, jak i pieszych - mówi w imieniu MZUiM Barbara Szumilak z Katowickiej Agencji Wydawniczej.

Jak dodaje, to pozwala na „zachowanie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa przy jednoczesnym ograniczaniu zbędnych przestojów”. Skrzyżowania ulic Warszawskiej i Damrota oraz Damrota i Wojewódzkiej są objęte Inteligentnym Systemem Zarządzania Transportem, a także systemem sterowania ruchem SCATS. To oznacza, że sygnalizacje automatycznie dostosowują m.in. długość cykli, kolejność i czas trwania poszczególnych faz do aktualnych warunków ruchu.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/04/2026 15:52
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2026-04-27 20:28:03

    ITS katowicki jest w ogóle do rz. Stoj, przechodniu, jak pajac, przez pieć minut czasem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tani muł - niezalogowany 2026-04-28 10:20:13

    Skoro w Damrota da się wjechać z lewoskrętu Warszawskiej, to komu światła przeszkadzają? Niech wyłączą, a potem ktoś potrąci pajaca ze smartfonem i podniesie się larum, bo światła wyłączone...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    paweł - niezalogowany 2026-04-28 14:48:13

    Droga nie jest zamknięta. Przejazd przez tory jest. W tą drogę mogą wjechać samochody z skrzyżowania. Opcje to mają 2: Jedno to zamkniecie tego przejścia i zrobienie tymczasowego kawałek dalej (bliżej kościoła) bez świateł. Drugie to zakaz skrętu w lewo z warszawskiej w damrota tylko zawracanie. Tylko pytanie czy ludzie by stosowali się w sygnalizacje czy po prostu jechali i mogli potrącić pieszych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości