Reklama

Miasto chce zlikwidować przejście dla pieszych przy szkole. Dwa miejsca parkingowe ważniejsze niż bezpieczeństwo dzieci

Urząd Miasta Katowice chce zlikwidować przejście dla pieszych przy Zespole Szkół Ogólnokształcących im. Mikołaja Kopernika. Korzystają z niego dziesiątki dzieci i młodzieży, które już teraz muszą uważać na pędzące samochody. Bezpieczeństwo dzieci ma przegrać z jednym lub dwoma miejscami parkingowymi.

W ostatnich tygodniach MZUiM robi miejsca parkingowe gdzie tylko się da. Wiele chodników już stało się parkingami. Na dodatek miasto masowo likwiduje przejścia dla pieszych i zastępuje je tzw. przejściami sugerowanymi, czyli takimi, na których pieszy nie ma pierwszeństwa. Problem z takimi przejściami jest też taki, że powstają dokładnie w tych samych miejscach, w których były tradycyjne i praktycznie niczym się od nich nie różnią. Tyle że zamiast pionowego znaku informującego o przejściu, jest inny znak, ostrzegawczy. Wszystko po to, żeby można było parkować samochody bezpośrednio przed przejściem (a właściwie już nie przejściem).

W niektórych miejscach takie działania można było jeszcze zrozumieć, ale przy szkole? Ktoś, kto nie zna specyfiki ul. Sienkiewicza, mógłby uznać, że to wąska i boczna ulica, a na dodatek jest na niej ograniczenie prędkości do 20 km/h. Poza tym do mieszczącego się tu liceum chodzi już nastoletnia młodzież, w części nawet pełnoletnia, która sama potrafi o siebie zadbać. Będzie to jednak tylko część prawdy. Z przejścia przez ul. Sienkiewicza korzystają bowiem także dzieci uczące się w będącej w tym samym zespole szkół SP nr 37. Wprawdzie główne wejście do tej szkoły znajduje się od ul. Lompy, ale dziesiątki małych dzieci, same lub jeszcze z rodzicami, codziennie przechodzą przez ul. Sienkiewicza w drodze do szkoły. Dzieje się tak dlatego, że przejście mieści się tuż przy wejściu na cmentarz, który z kolei stanowi skrót dla wielu mieszkańców południowej części śródmieścia.

Reklama

Wprawdzie na ul. Sienkiewicza stoi znak ograniczenia prędkości do 20 km/h, ale kierowcy przestrzegają go mniej więcej tak samo, jak znaku zakazu parkowania za przejściem, wzdłuż ogrodzenia cmentarza.

Strefa zamieszkania jest tu tylko na papierze i znakach, bo codziennie przy ogrodzeniu cmentarza parkuje nielegalnie od kilku do kilkunastu samochodów.

Biorąc pod uwagę, że z jednej strony przed przejściem na wyznaczonych miejscach parkują samochody, a z drugiej  tuż przy ogrodzeniu cmentarza codziennie stoi ten sam samochód, to widoczność w tym miejscu jest mocno ograniczona. W takich warunkach urzędnicy podejmują decyzję o likwidacji przejścia dla pieszych, co jeszcze bardziej zmniejszy bezpieczeństwo dzieci.

Reklama

Wszystko w imię zachowania jednego lub dwóch miejsc parkingowych. - Na ul. Sienkiewicza ma być wyznaczone przejście sugerowane. Jest tam ograniczenie do 20km/h. Przejście jest wyniesione, a nowa organizacja ruchu zakłada instalację dodatkowego elementu spowalniającego od strony ul. Powstańców. Pozostawienie przejścia dla pieszych według obecnej interpretacji przepisów przez policję, wiązałoby się z koniecznością eliminacji m.in. dwóch kopert dla niepełnosprawnych, które z uwagi na geometrię drogi, musiałby być umieszczone dużo dalej od szkoły - mówi Adam Skowron z Katowickiej Agencji Wydawniczej, a jednocześnie radny, wybrany m.in. ze Śródmieścia.

Reklama

Niestety, nie mówi prawdy. Po pierwsze, przejście nie jest wyniesione. Ma jedynie nawierzchnię z granitowej nierównej kostki. Jak wygląda przejście wyniesione, można zobaczyć m.in. na ul. Dąbrowskiego. Po drugie, w okolicy przejścia nie ma żadnych kopert dla osób niepełnosprawnych, więc niczego nie trzeba eliminować. Trudno zrozumieć celowe mówienie nieprawny, kiedy wszystko można zweryfikować w terenie.

W kolejnym mailu Adam Skowron dodał, że "koperty są zaplanowane między przejściem a szkołą.". Nawet gdyby musiały się znaleźć w miejscu, które wymyślił sobie wydział transportu UM Katowice, to wydaje się, że odległość od przejścia jest wystarczająca, żeby je tam umieścić. Ale gdyby nie było to możliwe, to po drugiej stronie wjazdu na teren szkoły (odległość do wejścia jest praktycznie taka sama) znajduje się duży parking. Jest na nim 39 miejsc. Biorąc pod uwagę, że praktycznie nikt tu nie mieszka, a dodatkowo pracownicy szkoły mogą wjeżdżać na jej teren, miejsc jest bardzo dużo. Zresztą, od 1 grudnia zacznie tu obowiązywać strefa płatnego parkowania, więc część kierowców na pewno nie będzie tu parkować.

Reklama

Czy zachowanie jednego lub dwóch miejsc parkingowych jest ważniejsze niż zdrowie i życie małych dzieci? Odpowiedź jest oczywista. Szkoda jednak, że nie dla osób, które podejmują w tej sprawie kluczowe decyzje.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Miasto zmienia kolejne przejśc - niezalogowany 2023-11-21 16:42:36

    […] się na kolejnych ulicach. O dwóch miejscach budzących duże kontrowersje pisaliśmy ostatnio. To pasy obok szkoły na ul. Sienkiewicza, a także przejście na ul. Barbary, gdzie doszło kiedyś do śmiertelnego potrącenia 10-latki. […]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Josef - niezalogowany 2023-11-17 13:36:19

    w Katowicach juz i tak jest za dużo miejsc parkingowych. lepiej byłoby wybudować kilka centrów przesiadkowych poza centrum, żeby była alternatywa dla aut. jedno mogłoby być np na Brynowie, drugie na Ligocie, trzecie na Zawodziu. taki luźny pomysł

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Katowiczan - niezalogowany 2023-11-16 19:57:42

    To jakiś żart? Likwidować przejście obok szkoły? Tam powinno być przejście a przed nim i za nim progi zwalniające.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości