Rowerowe liczydło w centrum Katowic stoi i liczy rowerzystów. O montażu nowego urządzenia na al. Korfantego obok skrzyżowania z ul. Piastowską miasto informowało pod koniec kwietnia. Do wczoraj widać było tylko podstawę, na której zamontowany został totem. Od wtorku liczydło zaczęło działać. Widać też rosnące liczby na dwóch wyświetlaczach. Urządzenie osobno zlicza rowerzystów jadących od strony Rynku w kierunku Spodka, a osobno tych poruszających się w przeciwnym kierunku. Tablice świetlne prezentują dwie informacje - liczbę rowerzystów w danym dniu i ogólną liczbę w danym roku. Pomiar natężenia ruchu rowerowego odbywa się automatycznie. Rowerzyści przejeżdżają przez umieszoną pod drogą rowerową pętlę indukcyjną, a ta rejestruje metalowe elementy.
Jak dowiedzieliśmy się w Miejskim Zarządzie Ulic i Mostów, urządzenie jest jeszcze w fazie testów. To znaczy, że nie zostało odebrane przez miasto. Zgodnie z umową wykonawca ma czas do końca czerwca na zakończenie prac. Już teraz wiadomo, że stanie się to dużo wcześniej. Zamówienie nie obejmuje dostarczenia oprogramowania, które przesyłałoby dane do MZUiM. Odczytów trzeba będzie dokonywać na miejscu, korzystając z tablic świetlnych. Dzięki liczydłom miasta mają wiedzę dotyczącą natężenia ruchu rowerowego w danym miejscu. Ma to pomagać w planowaniu przyszłych inwestycji rowerowych, ale również promować taki sposób poruszania się po mieście. Koszt liczydła to niecałe 100 tys. zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawa inwestycja, sam często jeżdżę tą ścieżką. Myślę jednak że do czasu oddania przejazdu pod rondem wskazania licznika będą zaniżone.
Ciekawa inwestycja, sam często jeżdżę tą ścieżką. Myślę jednak że do czasu oddania przejazdu pod rondem wskazania licznika będą zaniżone.