Niespodzianki nie było. Koalicja rządząca Katowicami, czyli Forum Samorządowe i Marcin Krupa oraz Koalicja Obywatelska, przegłosowała dwa projekty uchwał na podstawie lex deweloper, które dopuszczają budowę trzech budynków powyżej strefy kultury. Będą one wyższe niż przewiduje uchwalony w 2020 roku miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu.
Nowe budynki przy Strefie Kultury chce wybudować deweloper, który w zeszłym roku oddał do użytku swoją pierwszą inwestycję w Katowicach. W dwóch budynkach przy ul. Nadgórników 14 i 16 powstało łącznie 286 mieszkań, w tym wielkie penthouse’y. Architektura apartamentowców zebrała dobre opinie, a projekt Wojciecha Wojciechowskiego został doceniony przez architektów.
Teraz NOHO Investment chce rozwinąć portfel nieruchomości w stolicy woj. śląskiego i planuje budowę dwóch trzech budynków pomiędzy ulicami Bonifraterską i Bończyka. Łącznie może w nich powstać od 395 do 531 mieszkań. Będą wyższe niż dwa wzniesione do tej pory obiekty. To sprawia, że planowana inwestycja NOHO jest w wielu elementach niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który został uchwalony w 2020 roku. Mniejszy jest udział powierzchni biologicznie czynnej, ale za to większy wskaźnik intensywności zabudowy.
[foto:7669204]
- Planujemy budowę budynków 12 i 18-kondygnacyjnych. Nasze założenie jest takie, żeby domknąć układ urbanistyczny, który został przez nas zapoczątkowany. Czujemy się odpowiedzialni za ten kwartał zabudowy i planujemy go w sposób bardzo odpowiedzialny, co zresztą pokazaliśmy państwu przy realizacji już zakończonej inwestycji, nominowanej do niejednej nagrody, m.in. do nagrody SARP-u. Chcemy, żeby kompleks, który zostanie wybudowany, był kompleksem otwartym, maksymalnie zielonym - mówił podczas dzisiejszej sesji Dawid Sporysz, wiceprezes i dyrektor zarządzający NOHO Investment.
Jeśli akurat chodzi o zieleń, to deweloper chce zabudować większy teren niż dopuszcza plan, co oznacza, że mniejsza będzie powierzchnia biologicznie czynna.
[foto:7669201]
Radni nie mieli do zarządu NOHO żadnych pytań, ale o głos poprosił Piotr Ziegler ze Stowarzyszenia KATO Protest. - Deweloper chce maksymalizować swoje zyski. Chciwość jest w cenie w kapitalizmie. Niestety, zawsze dzieje się to kosztem przyrody i społeczeństwa - zaczął Ziegler. - Na szczęście, przed zakusami inwestora może nas ochronić Rada Miasta Katowice. Niemal ta sama, która 5 lat temu uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Powstawał on kilka lat, za duże pieniądze i został przyjęty po długiej dyskusji. Zarówno jego zwolennicy, jak i przeciwnicy twierdzili, że jego głównym celem jest ograniczenie wysokiej zabudowy i samowoli inwestorów w tej części Katowic. Powstają pytania, czy naprawdę szanują państwo plan, który sami uchwaliliście? Przecież to nie jest tylko formalność, tylko dokument, który ma chronić mieszkańców naszego miasta, zapewnić przestrzeń i komfort życia. Czy państwa działalność naprawdę służy mieszkańcom i mieszkankom, czy - jak to wygląda obecnie - spełnia oczekiwania deweloperów? Zagłosowanie za tym lex deweloper to nie tylko lekceważenie planu, ale sygnał dla mieszkańców naszego miasta, że zabezpieczenia planistyczne są po to, żeby je naginać, a nie po to, żeby realnie chronić miasto.
Sam zaznaczył, że radnych nie przekona. I rzeczywiście, w głosowaniu niespodzianki nie było, choć projekty uchwał nie przeszły jednogłośnie. Przeciw było 4 radnych PiS: Leszek Piechota, Piotr Pietrasz, Krystyna Panek i Piotr Trząski.
[foto:7669203]
Swoje wnioski spółka NOHO złożyła z początkiem października. Jeden dotyczy kontynuacji już istniejących obiektów przy ul. Nadgórników. Na północ od nich ma powstać dominanta wysoka na 18 kondygnacji i 65 metrów. Choć miejscowy plan przewiduje tu 12 kondygnacji i maksymalnie 40 m wysokości. W budynku przewidziano od 160 do 196 lokali oraz od 244 do 298 miejsc postojowych w trzykondygnacyjnym garażu podziemnym.
Katowicki architekt Wojciech Wojciechowski tłumaczył podczas komisji rozwoju i infrastruktury, że taka zabudowa jest wynikiem analiz. - Nie robimy żadnych przypadkowych ruchów, tylko przez przemyślenia i analizy wysokościowe wprowadzamy coś, co nie będzie obce i z uhonorowaniem budynków istniejących obok - mówił, wspominając o pobliskich familokach i starej zabudowie dzielnicy. Zaprojektowana przez niego kontynuacja zrealizowanego projektu ma się łączyć z nową wizją, za którą odpowiedzialna jest pracownia Blok z Krakowa.
Powstanie płynne przejście poprzez ciągi komunikacyjne do kolejnej inwestycji NOHO na zachód od Nadgórników. To wspomniany drugi wniosek złożony przez dewelopera. Plan na działkę przylegającą do Bonifraterskiej w kształcie klina zwężającego się w kierunku południowym jest ambitny. Tam na jednej skrzyni garażowej o trzech kondygnacjach podziemnych (od 306 do 436 miejsc postojowych) mają powstać dwa budynki, które pomieszczą od 235 do 335 lokali. Im wyżej, tym mieszkania mają być większe. Powierzchnia zlokalizowanych na najwyższych piętrach penthouse'ów to nawet od 150 do 180 m kw. Część mieszkań ma być dwupoziomowa.
Zabudowa ma wznosić się kaskadowo w kierunku ul. Bończyka. Niższy segment będzie miał 12 i 14 kondygnacji z tarasem, a wyższy 18 kondygnacji i ok. 58 m wysokości (tu również według planu powinna być zabudowa maks. 12 kondygnacji i 40 m wysokości). Dojazd do inwestycji uzgodniono dwoma wjazdami od strony ul. Bonifraterskiej.
Sporo miejsca dookoła budynków poświęcono na zieleń. Wszystko ma być otwarte i dostępne. Takie było założenie inwestora, żeby wprowadzić do inwestycji funkcje „centrotwórcze”, czyli usługi i wspólne.
Pomiędzy segmentami powstanie dziedziniec z rzeźbą w centralnym punkcie. Od strony ul. Nadgórników i ul. Bonifraterskiej będą przestrzenie ogólnodostępne z placami zabaw i częścią rekreacyjną. Publiczny park rekreacyjny będzie też znajdował się od strony wcześniej opisanego budynku z pierwszego wniosku. Jak zapewnia inwestor, przestrzeń zielona ma być skomponowana głównie z gatunków rodzimych. Choć pomiędzy budynkami może powstać coś w rodzaju mini palmiarni z gatunkami egzotycznymi.
Jak powiedział nam dzisiaj wiceprezes NOHO, budowa pierwszego z trzech nowych budynków powinna się rozpocząć w połowie 2026 roku, a cała inwestycja powinna być gotowa w ciągu trzech lat od tej daty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No i dobrze, szkoda nawet że nie powstanie bić wyższego. Zwłaszcza ta część miasta powinna piąć się w górę.
A gdzie wielbiciel pięcia się w górę mieszka jeżeli można spytać? W której części Katowic i czy ma dzieci?
w ludzkiej skali - ja mam 2 dzieci, mieszkam w Bugucicach i nie przeszkadza mi wysoka zabudowa w scislym centrum Katowic! korzystamy z rowerów i komunikacji miejskiej zamiennie z samochodem w zależności od potrzeb :)
Moim zdaniem dobrze, że budują. Jeszcze niech obok te familoki zabite dechami wyburzą i będzie naprawde ładnie w tej okolicy
Masz rację, każde liczące się w świecie miasto ma wysokie budynki, to jest atut rozwoju, bogactwa i stabilności, a Katowice właśnie do takich miast dąży i niech żaden prostak nie zabiera głosu, jeśli lubi być w tyle świata niech przeniesie się na wieś, brawo Katowice!
Zależy co masz na myśli, cześć ze starej zabudowy przy Bończyka to historyczny układ jednej z najstarszych katowickich dzielnic, która sięga kilku wieków wstecz i dała początek miastu!!
No jakby mogło być inaczej Klicha Krupy wszystko klepnie deweloperowi
Jaki jest sens ustalania planu zagospodarowania przestrzennego, skoro nikt go nie przestrzega. Obecnie nie daje on żadnej gwarancji niczego poza tym, że jedno jest pewne, że nic nie jest pewne.
Racja nie ma żadnej świętości niestety. Trochę przykro na to patrzeć.
I bardzo dobrze. Zamiast chaszczy w powstanie nowoczesna architektura. Na tym polega rozwój miasta.
na tym polega niedorozwój i anarchia. niech się rozwija, ale zgodnie z przyjętymi parametrami i uchwalonym prawem miejscowym, bo potem się wszyscy dziwią że w PL oczy bolą od chaosu przestrzennego
po ch… ci radni uchwalają prawo miejscowe, skoro potem sami głosują za jego łamaniem? i to wszystko za nasze pieniądze!
bo to są radni bezradni, oni nic nie mogą, jedyne co potrafią to głosować jak im presidento przykaże, bo w innym wypadku wypad z klubu
niech budują wzwyz, nikogo te 6 pieter wiecej nie skrzywdzi a centrum będzie miało ładniejszy skyline.
No pewnie, że dobrze. Katowice to nie Kraków, więc niech będą nowoczesne i wysokie ( wiem Krakusy strasznie zazdroszczą Katowicom wieżowców). MPZP jest słaby i bez polotu. Chcesz mieszkać wśród niskiej zabudowy zamieszkaj na Ligocie. Centrum potrzebuje wieżowców i dużej liczby mieszkańców, najlepiej młodych. Wtedy będzie tam życie.
Super, tylko może ktoś pomyśli o tym że dróg nie przybywa.. Co z tego, że centrum miasta będzie pięknie zabudowane wieżowcami, co się przekłada na tysiące kolejnych aut, jak nie będzie się dało tam dojechać albo wydostać.
I będzie was stać na 40 metrowy penhaus od północnej strony.
Dokładnie, ale na poziomie - 2????
No i dobrze, szkoda nawet że nie powstanie bić wyższego. Zwłaszcza ta część miasta powinna piąć się w górę.
A gdzie wielbiciel pięcia się w górę mieszka jeżeli można spytać? W której części Katowic i czy ma dzieci?
w ludzkiej skali - ja mam 2 dzieci, mieszkam w Bugucicach i nie przeszkadza mi wysoka zabudowa w scislym centrum Katowic! korzystamy z rowerów i komunikacji miejskiej zamiennie z samochodem w zależności od potrzeb :)