Nowe połączenie dworców kolejowego i autobusowego powstanie, ale nie wiadomo jeszcze kiedy. Krokiem w tym kierunku będzie tunel, który za ponad 20 mln złotych wybuduje PKP PLK. Pozostałą część łącznika wykona miasto, kiedy znajdzie na to pieniądze.
W Katowicach powstanie łącznik pomiędzy dworcami kolejowym a autobusowym, a w zasadzie połowa łącznika. Swój fragment w postaci tunelu wybudują PKP Polskie Linie Kolejowe. To jeden z punktów porozumienia pomiędzy miastem a PKP Polskimi Liniami Kolejowymi, w którym zawarte zostały też zmiany w harmonogramie prac na wiaduktach kolejowych.
Korzystając z tego, że PKP PLK prowadzą w Katowicach wielką inwestycję postanowiono poprawić dojście setek osób, które codziennie pokonują drogę pomiędzy dworcem autobusowym na ul. Sądowej a dworcem kolejowym.
- W czasie wielomiesięcznych dyskusji z miastem dotyczących usprawnienia realizacji inwestycji i usprawnienia ruchu w mieście wróciliśmy do dyskusji o przejściu podziemnym, które PKP PLK uważają za bardzo potrzebne - mówi Marcin Mochocki, członek zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych i dodaje, że zwiększenie dostępu do peronów oraz stacji kolejowej jest jednym z celów trwającej w Katowicach inwestycji.
Jak ma wyglądać tunel?
Obie strony porozumienia podzieliły się obowiązkami przy realizacji łącznika. Swój zakres w ramach trwającej przebudowy węzła kolejowego zrealizuje PKP PLK.
Mniej więcej na wysokości wejścia na peron 1 powstanie wejście do nowego tunelu. To oznacza, że z istniejącego przejścia podziemnego będzie można wejść także do planowanego tunelu, który poprowadzi w kierunku ul. Mikołowskiej. Zostanie wybudowany pod peronem 1 i dalej wzdłuż ścian oporowych przy Galerii Katowickiej. Tędy dotrze aż do wiaduktu na ul. Mikołowskiej. W miejscu skrzyżowania Mikołowska - Słowackiego zostanie wykute wyjście na ulicę.

Ten kolejowy zakres obejmować będzie nie tylko sam tunel z dwoma, ale także przygotowanie do miejskiej inwestycji. Przy ul. Mikołowskiej powstanie odpowiednia klatka schodowa. - Dzięki temu podczas budowy kładki w kierunku dworca autobusowego nie będzie już konieczności ingerencji w to, co wybuduje kolej - mówi Mochocki. Miasto ma się podłączyć do wybudowanej przez PKP PLK klatki schodowej na wysokości ul. Mikołowskiej.
- PKP PLK wybuduje tę część znacznie trudniejszą infrastrukturalnie i inżyniersko na swoim terenie, my w miarę posiadanych środków, wybudujemy drugą część od wiaduktu na ul. Mikołowskiej do dworca autobusowego na ul. Sądowej - mówi wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula.

Długa droga do połączenia dworców
Choć na razie Katowice nie zdradzają konkretnych rozwiązań, to prawdopodobnie od wyjścia z tunelu będzie można dostać się na poziom wyższy i kładką przejść wzdłuż torów nad ul. Mikołowską, czyli na linii Sądowa-Słowackiego, patrząc od strony dworca autobusowego. W jaki sposób podróżni dostaną się dalej na dworzec przy ul. Sądowej, tego jeszcze nie wiadomo.
Jak mówi Sobula, niewykluczone, że tam również powstanie kładka. - Od wiaduktu na Mikołowskiej do dworca na Sądowej są znacznie większe możliwości, różnorodne. Ostateczna decyzja dotycząca tego, jak ma wyglądać to połączenie, jeszcze nie zapadła. My w rozmowach z PKP PLK, które prowadziliśmy kilka lat temu, mieliśmy wspólną koncepcją i ta koncepcja w części jest wykorzystana w realizacji układu na terenach kolejowych - wyjaśnia wiceprezydent.
Kiedy mieszkańcy i podróżni doczekają się łącznika, a nie jego połowy w postaci tunelu wybudowanego przez kolejarzy? Tego jeszcze nie wiadomo. - W miarę posiadanych środków, jeżeli takie będziemy mieli, wybudujemy drugą część - mówi Sobula i podkreśla, że dla miasta najistotniejsze było to, aby ta część kolejowa została wykonana. W przeciwnym razie w przyszłości nie byłaby możliwa dobudowa części łącznika, którą ma zrealizować miasto.

Dopiero powstaje projekt
Zanim kolejarze zaczną budować tunel pod peronem 1, trzeba jeszcze przygotować projekt. W trakcie przygotowań do przebudowy linii E65 powstała dokumentacja, która nie obejmuje łącznika. - To przejście podziemne jest przewidziane w decyzji środowiskowej, na bazie której prowadzimy te prace. Jednak konieczne jest uzyskanie pozwolenia na budowę - mówi członek zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych.
Mochocki dodaje, że dopiero po wykonaniu projektu przez konsorcjum realizujące inwestycję w Katowicach będzie znany koszt budowy tunelu. Przypuszczalnie jego realizacja pochłonie od 20 do 30 mln złotych. Budową zajmie się również konsorcjum Torpol i Intop.
Po wybudowaniu tunelu będzie on zarządzany przez miasto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
sam tunel z dwoma... wejściami?
górne - na przyszłą kładkę. Dolne - z poziomu ulicy Mikołowskiej.
Najlepszym rozwiązaniem było by wyjście z tunelu przy eko słupku za bistro dworca autobusowego. Omija się wtedy wszystkie drogi i nie blokuje na nich ruchu a poza tym ludzie z walizami nie muszą skakać po schodach w górę i w dół.
No i da się, wystarczy trochę chcieć, a co z planowanym tunelem w przeciwnym kierunku do ul Św. Jana ?
Tez ma być + przystanek tramwajowy jako przesiadka.
Czyli na razie to fantazja
Czy ktoś wie w jakim celu budowane są te dwa nowe przęsła kolejowe - metalowe, w okolicy centrum przesiadkowego przy ul. Sądowej (w głębi, wyglądają jak jakiś łącznik w stronę ul. Żelaznej, widoczne na zdjęciach z remontu linii kolejowej).0
Droga Redakcjo, a może warto zapytać PKP, dlaczego tak bardzo chcą robić schody (utrudnienie) lub windę (zdarzają się awarie) od poziomu 0 do poziomu 1 (poziom dla przyszłej kładki). Miejsca jest na tyle aby od strony przyszłej kładki od Mikołowskiej w stronę dworca kolejowego zrobić spad. Dla wszystkich byłoby wygodnie. Dopytacie o to?
sam tunel z dwoma... wejściami?
górne - na przyszłą kładkę. Dolne - z poziomu ulicy Mikołowskiej.
Najlepszym rozwiązaniem było by wyjście z tunelu przy eko słupku za bistro dworca autobusowego. Omija się wtedy wszystkie drogi i nie blokuje na nich ruchu a poza tym ludzie z walizami nie muszą skakać po schodach w górę i w dół.