Przystanek tramwajowy przy ul. Warszawskiej został specyficznie oznakowany. A w zasadzie podpisany przez wandali. Ktoś umieścił na nim napis VANDALS. Litery zasłoniły 4 gabloty z reklamami pod wiatą przystankową. Prawdopodobnie grafficiarze postanowili "ozdobić" je w miniony weekend - 29 lub 30 października.
Nie tylko nikt nie zgłosił tego służbom, ale wydaje się, że nikt napisu nie zauważył. Policja i straż miejska nie odebrały żadnego zgłoszenia w tej sprawie. Podobnie wydział zarządzania kryzysowego, do którego należy miejski system monitoringu. O sprawie nie wiedział również MZUiM, który teraz sprawdzi w jakim stanie są gabloty. - Jest tam kamera i są ustawione alerty. Sprawdzamy czy jej zasięg jest wystarczający i będzie to widoczne na nagraniu - mówi Joanna Górska z biura prasowego UM. Ich przeglądanie trochę potrwa, bo nie wiadomo kiedy dokładnie doszło do zdewastowania przystanku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co masz na myśli? :)
Mi to wyglada jakby ktos sie wrzucil na plakaty i zamknal je w gablotsch. Rama gablot nie jest pomalowana.... czy sie myle?:)
slask...i wszystko jasne :)
reklamy zamalowane i dobrze
Czyli system monitoringu nie działa? jak to możliwe, że kamery ustawiono tak, że nie obejmują tak ważnego i ruchliwego miejsca?!
"Jest tam kamera i są ustawione alerty. Sprawdzamy czy jej zasięg jest wystarczający i będzie to widoczne na nagraniu – mówi Joanna Górska z biura prasowego UM." - i w tej jednej wypowiedzi zawarta jest cała "inteligencja" władz Katowic. System kamer, o którym niedawno trąbiono w każdej ogólnopolskiej stacji TV, okazuje się być niewystarczająco przetestowany jeśli w/w pani nie jest w stanie powiedzieć czy zasięg tych sprzętów obejmuje - nomen omen - ścisłe centrum. Coraz bardziej przekonuje się, że tzw. śląska gospodarność to mit (przynajmniej w wykonaniu władz tego regionu).
Oczywiście, że nikt nie zauważył! Od ponad pół roku na tym przystanku nie świeci ani jeden element oświetlenia wiaty, nie mówiąc już o gablotach i oprawach naświetlających po zewnętrznej stronie bramownicy. I dotąd nikt tego nie zauważył! Nie zauważają także wciąż źle działającego oświetlenia sygnalizującego w torowisku, popsutych LED-owych lampek punktowych przy krawężnikach na 3 Maja oraz dziur, jakie pozostały w nowej nawierzchni po wyjętych i nigdy na powrót nie zamontowanych oprawach liniowych na tej samej ulicy. Ogólnie - odpowiedzialne osoby w tym mieście mają poważne problemy ze wzrokiem. Ale nie można się dziwić - ten stan się udziela mieszkańcom przy głosowaniu w wyborach samorządowych.
Co masz na myśli? :)
Mi to wyglada jakby ktos sie wrzucil na plakaty i zamknal je w gablotsch. Rama gablot nie jest pomalowana.... czy sie myle?:)
slask...i wszystko jasne :)